
W Tatrach doszło w ostatnich dniach do kilku groźnych wypadków. TOPR ewakuował m.in. turystów z Izraela i pięcioosobową grupę z Ukrainy z 10-letnim dzieckiem. Ratownicy przypominają, że powyżej górnej granicy lasu panują już zimowe warunki.
- TOPR ewakuował turystów z Izraela ze Żlebu Kulczyńskiego oraz grupę z Ukrainy z Grzędy Rysów.
- Jeden z turystów spadł około 80 metrów w rejonie Świnickiej Przełęczy, a inny około 200 metrów w Zawratowym Żlebie.
- Ratownicy ostrzegają, że w wyższych partiach Tatr zalega śnieg, a osoby wybierające się w góry często nie mają odpowiedniego sprzętu.
Choć w niższych partiach Tatr można jeszcze cieszyć się słoneczną i ciepłą złotą jesienią, sytuacja zmienia się wraz z wysokością. Powyżej górnej granicy lasu panują już warunki zimowe.
TOPR ostrzega, że dla osób bez odpowiednich umiejętności i wyposażenia wyprawa w wyższe partie gór może być bardzo niebezpieczna. Ratownicy ponownie zaapelowali do turystów o rozwagę i przygotowanie się do aktualnych warunków.
Ratownicy: turyści ruszają w góry bez sprzętu
„Ponawiamy apel do turystów! Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń o trudnych warunkach, wielu turystów wciąż wyrusza w góry zupełnie nieprzygotowanych” – przekazał TOPR w komunikacie.
Jak relacjonują ratownicy, żadna z osób, którym w ostatnich dniach udzielali pomocy, nie miała kompletnego wyposażenia odpowiedniego do panujących warunków. Wśród brakującego sprzętu wymieniono m.in. raki, czekan, kask oraz odpowiednie obuwie.
We wtorek ratownicy musieli interweniować kilkukrotnie. Najpierw śmigłowcem ewakuowano turystów z Izraela, którzy utknęli w Żlebie Kulczyńskiego. Później pomocy potrzebował turysta, który spadł ze szlaku w rejonie Świnickiej Przełęczy.
Groźne upadki w Tatrach. Interweniował śmigłowiec
Mężczyzna spadł około 80 metrów po śniegu i kamieniach. Doznał ciężkiego urazu głowy. W kolejnej akcji ratownicy TOPR, również przy użyciu śmigłowca, ewakuowali z Grzędy Rysów pięcioosobową grupę turystów z Ukrainy. W grupie znajdowało się 10-letnie dziecko.
Czytaj także: Czego szukamy pod lodem Grenlandii? Kolejny tydzień przy wiertnicy na krańcu świata
Na tym jednak nie zakończyły się niebezpieczne zdarzenia w Tatrach. W środę doszło do kolejnego poważnego wypadku. W Zawratowym Żlebie turysta poślizgnął się na śniegu i spadł około 200 metrów.
Mężczyzna doznał poważnego urazu klatki piersiowej. W ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem TOPR do szpitala w Zakopanem.
TOPR apeluje o rozwagę. „Warunki są zdecydowanie trudniejsze”
Ratownicy przypominają, że przy planowaniu górskiej wycieczki należy brać pod uwagę nie tylko temperaturę i pogodę w Zakopanem czy w dolinach. Wraz z wysokością warunki mogą zmieniać się diametralnie, a zalegający śnieg znacznie utrudnia poruszanie się.
Czytaj także: Stanowski się buduje. Zdradził, od kogo i za ile kupił działkę
Obecnie w Tatrach nie ma zagrożenia lawinowego. Ratownicy apelują, by trasę dostosować do własnych umiejętności, doświadczenia oraz wyposażenia. W zimowych warunkach odpowiedni sprzęt i umiejętność posługiwania się nim mogą mieć kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa.
Może zainteresuje Cię również: