W woj. warmińsko-mazurskim dwanaście zastępów straży pożarnej walczyło z ogniem. Reagować musiały również służby z woj. małopolskiego i pomorskiego. Noc z poniedziałku na wtorek nie minęła spokojnie.

- W nocnym pożarze w miejscowości Niedźwiedzie, w powiecie piskim, w woj. warmińsko-mazurskim zginęła jedna osoba.
- W Gdyni medykom udało się uratować roczną dziewczynkę.
- Krakowscy kryminalni odnaleźli dziewczynę, która oddaliła się z domu.
Nocny pożar w powiecie piskim. Nie żyje jedna osoba
Ta noc w miejscowości Niedźwiedzie, w powiecie piskim, w woj. warmińsko-mazurskim skończyła się tragicznie. Jak informuje RMF FM, w budynku wielorodzinnym wybuchł pożar, w którym zginęła jedna osoba.
Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piszu przekazali RMF FM, że jeszcze przed ich przyjazdem z budynku ewakuowało się osiem osób. Trzy z nich trafiły następnie do szpitala.
Z ogniem walczyło dwanaście zastępów straży pożarnej. Około trzeciej w nocy udało im się zlokalizować miejsce pojawienia się ognia. W tej chwili trwa akcja dogaszania pogorzeliska, która może zająć co najmniej kilka godzin – przekazali strażacy.
14-miesięczna dziewczynka przestała oddychać. Błyskawiczna reakcja gdyńskich medyków
Z kolei w Gdyni (woj. pomorskie), w nocy służby walczyły o życie 14-miesięcznej dziewczynki. Zespół Ratownictwa Medycznego został wezwany do dziecka, które nagle przestało oddychać. Okazało się, że stan spowodowała poważna infekcja.
– Dalsze medyczne czynności ratunkowe pozwoliły na opanowanie skutków ostrego zapalenia krtani, które doprowadziło do niedrożności dróg oddechowych – przekazało "Faktowi" gdyńskie pogotowie ratunkowe.
Nastolatka znikła z domu. Policjanci znaleźli ją w Krakowie
Małopolskie służby również nie miały spokojnej nocy. Jak przekazało Podkrakowskie.info, wieczorem z domu w miejscowości Rusocice oddaliła się niepostrzeżenie 14-latka. Domownicy sądzili, że dziewczyna przebywa w swoim pokoju, jednak okazało się, że w ogóle nie ma jej w budynku. Gdy rodzina zorientowała się, że dziewczyna znikła i nie zabrała ze sobą telefonu, zwrócili się o pomoc do służb.
W poszukiwaniach 14-latki wzięli udział policjanci z komisariatu policji w Krzeszowicach oraz z komendy powiatowej w Krakowie. Wsparcia udzielili także funkcjonariusze komendy miejskiej z psem służbowym.
Szybka reakcja kryminalnych pozwoliła odnaleźć dziewczynę na terenie Krakowa jeszcze w tracie przyjmowania przez policjantów pisemnego zawiadomienia o zaginięciu.