Trybunał po raz pierwszy ocenił, czy zapis w umowie kredytowej może faworyzować bank kosztem klienta. – Dziwi jedynie, że w ogóle trzeba było kierować do Trybunału pytanie o coś, co w tak oczywisty sposób wynika z samej treści przepisów – komentują orzeczenie prawnicy dla Zero.pl

- TSUE po raz pierwszy ocenił WIBOR w kredytach hipotecznych. Orzekł, że bank nie musi tłumaczyć klientowi szczegółowej metodologii ustalania wskaźnika.
- Trybunał wskazał na jasny podział ról. Za prawidłowość i opis metodologii WIBOR odpowiada administrator, a nie bank stosujący wskaźnik w umowie.
- Bank ma informować o wpływie wskaźnika na koszt kredytu. Nie odpowiada za to, jak WIBOR jest tworzony i wyliczany.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał pierwsze w historii orzeczenie dotyczące wskaźnika referencyjnego WIBOR w kredytach hipotecznych. Sprawa trafiła do TSUE w wyniku pytań Sądu Okręgowego w Częstochowie, który chciał ustalić, czy banki, w tym PKO BP, mają obowiązek tłumaczyć kredytobiorcom metodologię ustalania oprocentowania.
Sąd pytał o prawa konsumenta i zmienne oprocentowanie
Częstochowski sąd zastanawiał się, czy brak pełnej wiedzy klienta o sposobie ustalania WIBOR może uniemożliwiać mu zrozumienie skutków umowy kredytowej. Dodatkowo sąd pytał, czy w przypadku uznania zapisów za nieuczciwe możliwe byłoby przekształcenie kredytu na stałe oprocentowanie.
– Główną zasadą wynikającą z BMR jest czytelny i jednoznaczny podział ról. Administrator wskaźnika referencyjnego (w przypadku WIBOR – GPW Benchmark) odpowiada za prawidłowość ustalania wskaźnika oraz za przekazywanie informacji na temat jego metody. Nie jest to rola banku, który jedynie stosuje wskaźnik w umowie z klientem – w rozmowie z Zero.pl podkreślają Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki, partnerzy kancelarii ITMA.
Bank nie odpowiada za metodologię WIBOR
Trybunał odpowiedział jasno. – W przypadku umowy o kredyt hipoteczny na nieruchomość mieszkalną zawierającej klauzulę przewidującą zmienną stopę procentową opartą na indeksie referencyjnym zdefiniowanym w rozporządzeniu 2016/2011, wymóg przejrzystości wynikający z tego przepisu nie nakłada na kredytodawców szczególnych obowiązków informacyjnych dotyczących metodologii tego indeksu – ogłosił sędzia TSUE.
– Dla banku i dla klienta wskaźnik referencyjny stanowi zewnętrzny parametr, za którego prawidłowość bank nie ponosi odpowiedzialności. Obowiązki informacyjne banku nie dotyczą tego, czym jest wskaźnik referencyjny i w jaki sposób jest tworzony, lecz tego, w jaki sposób jego wartość może wpływać na koszt kredytu – komentują dla Zero.pl eksperci ITMA.
Dyrektywa o nieuczciwych warunkach konsumenckich ma zastosowanie
TSUE podkreślił, że zastosowanie ma dyrektywa w sprawie nieuczciwych warunków umów konsumenckich. Trybunał zaznaczył, że nie stoi temu na przeszkodzie ani fakt, że prawo krajowe określa zasady ustalania zmiennej stopy procentowej opartej na wskaźniku referencyjnym, ani częściowa podległość WIBOR-u prawu Unii.
„Wymóg przejrzystości przewidziany w dyrektywie nie nakłada na bank obowiązku przekazania konsumentowi szczegółowych informacji na temat metodologii wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR. (…) To administrator ma obowiązek publikować lub udostępniać główne elementy metodologii każdego wskaźnika, który dostarcza, i do których bank może odsyłać konsumenta” – przypomniał TSUE w komunikacie.
– Należy odnotować z satysfakcją, że TSUE potwierdził tę – wynikającą wprost z BMR – kwestię. Dziwi jedynie, że w ogóle trzeba było kierować do Trybunału pytanie o coś, co w tak oczywisty sposób wynika z samej treści przepisów – podsumowują orzeczenie Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki.
Opinia Rzecznika Generalnego TSUE a ostateczny wyrok
We wrześniu 2025 r. Rzecznik Generalna TSUE Laila Medina wskazała, że bank musi poinformować konsumenta o nazwie indeksu oraz potencjalnych konsekwencjach dla kredytobiorcy. Jej zdaniem brak pełnego ujawnienia mechanizmu wyznaczania WIBOR może prowadzić do „istotnej nierównowagi praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta”.
TSUE ostatecznie w pełni uwzględnił, że obowiązek szczegółowego tłumaczenia metodologii leży po stronie administratora wskaźnika, a nie banku.
Przed ogłoszeniem wyroku przedstawiciele branży i pełnomocnicy kredytobiorców oczekiwali decyzji z napięciem. – Nie ma żadnego prawomocnego wyroku, który podważałby WIBOR albo sposób informowania klientów o ryzyku zmiennej stopy procentowej. Informacje o rzekomej nielegalności WIBOR w mediach są w dużej mierze wytworem działań kancelarii prawnych szukających nowych spraw sądowych – mówił w rozmowie z Interią Biznes Prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek.
Eksperci ITMA podkreślają, że wyrok TSUE rozwiewa wątpliwości wokół roli banku w stosowaniu wskaźników referencyjnych. – Główną rolą banku jest stosowanie wskaźnika w umowie, a nie odpowiadanie za jego metodologię. Wyrok TSUE potwierdza tę oczywistą zasadę wynikającą z BMR – twierdzą prawnicy.

