Dyrektor jednostki nadzorowanej przez resort zdrowia Krzysztof J. Filipiak musi na piśmie odnieść się do informacji ujawnionych przez portal Zero.pl. To efekt naszego śledztwa, które wykazało, że profesor był jednym z lekarzy promujących narrację zbieżną z interesami producentów tytoniu. Pojawiał się też w kampaniach koncernu Philip Morris.

- Portal Zero.pl ujawnił, że dwaj popularni profesorowie, od lat biorący udział w debacie na temat polityki antynikotynowej, pojawili się w kampaniach lobbingowych jednego z największych koncernów tytoniowych na świecie – Philip Morris.
- Krzysztof J. Filipiak i Andrzej M. Fal lansowali tezy zbieżne z interesami firm, otwarcie krytykując zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia.
- Ministerstwo Zdrowia sprzeciwia się promowaniu alternatywnych wyrobów nikotynowych jako mniej szkodliwych. Wystąpiło do prof. Filipiaka o skomentowanie ustaleń Zero.pl.
Potrzebne wyjaśnienia od lekarza
– W obliczu pojawiających się doniesień medialnych, resort zdrowia zwrócił się do prof. Filipiaka o pisemne odniesienie się do informacji przedstawionych w mediach – poinformował portal Zero.pl Jakub Gołąb, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.
W poniedziałek napisaliśmy, że dwóch lekarzy – Krzysztof J. Filipiak i Andrzej M. Fal – od lat forsuje narrację w stu procentach zbieżną z interesami międzynarodowych korporacji tytoniowych. Medycy otwarcie sprzeciwiają się zaleceniom Światowej Organizacji Zdrowia. Wypowiedzi obu znaleźliśmy w materiałach sponsorowanych przez koncern tytoniowy Philip Morris.
Krzysztof J. Filipiak to profesor nauk medycznych i dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, czyli publicznej jednostki opracowującej szkolenia dla lekarzy, pielęgniarek i wielu innych zawodów medycznych. Na stanowisko powołała go była minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Z kolei prof. Andrzej M. Fal jest prezesem zarządu Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego (PTZP), członkiem zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Ograniczania Palenia i Redukcji Szkód (SCOHRE), a także doradcą do spraw zdrowia publicznego Pracodawców RP.
Obaj lekarze lansują tezę o tzw. strategii redukcji szkód (z ang. harm reduction). W skrócie zakłada ona, że przy rzucaniu palenia można wybrać „mniejsze zło”, czyli np. przerzucić się z papierosów na podgrzewacze tytoniu. Liderem w produkcji podgrzewaczy jest firma Philip Morris.
Strategia „redukcji szkód” do kosza
Ministerstwo Zdrowia podtrzymuje jednoznacznie negatywne stanowisko wobec argumentacji wskazującej, że promowanie alternatywnych wyrobów nikotynowych wpisuje się w skuteczną politykę prozdrowotną. W ocenie resortu nie istnieją bezpieczniejsze formy nałogu – każdy powoduje istotne zagrożenia dla zdrowia fizycznego i psychicznego.
– Nie ma i nie będzie przyzwolenia na uznawanie płynów do e-papierosów czy nowatorskich wyrobów tytoniowych za „zdrowsze”. Używanie tych produktów stanowi realne zagrożenie uzależnienia tysięcy nieletnich od toksycznej nikotyny – podkreśla Jakub Gołąb.
I dodaje, że MZ zdecydowanie odrzuciło wszystkie otrzymywane stanowiska i propozycje dotyczące mechanizmu tzw. „redukcji szkód”.
MZ informuje, że CMKP nie ma bezpośredniego wpływu na kształtowanie polityki publicznej resortu w obszarze zdrowia. Jednocześnie zapewnia, że wszelkie decyzje personalne i legislacyjne są podejmowane z uwzględnieniem nadrzędnego interesu zdrowia publicznego oraz na podstawie przepisów prawa.
Jak powołano dyrektora CMKP
Portal Zero.pl poprosił o komentarz byłą minister zdrowia Izabelą Leszczyną, która formalnie powołała prof. Filipiaka na stanowisko.
Leszczyna wyjaśnia nam, że lekarz został wskazany w otwartym konkursie, w ramach którego połowę komisji konkursowej stanowili trzej przedstawiciele MZ, dwaj z izby lekarskiej oraz jeden z izby pielęgniarek i położnych.
- Nie tylko na etapie konkursu nikt nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń odnośnie do prof. Filipiaka, ale o ile pamiętam, komisja jednogłośnie wskazała właśnie tego kandydata jako najlepszego. Taka rekomendacja jest kluczowa dla ministra zdrowia – wskazuje Izabela Leszczyna.
Była szefowa MZ nie chce rozstrzygać o konsekwencjach ujawnionych przez Zero.pl informacji dotyczących etyki pracy profesora, ponieważ nie jest ona obecnie w żaden sposób związana z systemem ochrony zdrowia.
Philip Morris sponsorem publikacji z udziałem lekarzy
Niecały miesiąc po ogłoszeniu, że profesor Filipiak zostanie szefem CMKP, zorganizował on konferencję, gdzie blisko godzinę poświęcił strategii redukcji szkód. Samodzielnie moderował ten fragment.
Z kolei prof. Fal wielokrotnie promował strategię redukcji szkód w stanowiskach PTZP oraz na konferencjach organizowanych przez SCOHRE. To organizacja, którą niezależne organizacje pozarządowe wiążą z przemysłem tytoniowym. Fal współpracuje również z Pracodawcami RP, których członkami są: Philip Morris oraz British American Tobacco.
Znaleźliśmy dwa artykuły naukowe współautorstwa prof. Krzysztofa J. Filipiaka, które sponsorował Philip Morris. Pierwszy został opublikowany w „European Medical Journal” w 2021 r., drugi zaś – będący w dużej mierze przedrukiem – w serbskim czasopiśmie medycznym „Medicinska reč”.
W obu Filipiak jest przedstawiony jako osoba udzielająca wypowiedzi, a nie samodzielnie pisząca tekst. Przy czym w serbskiej publikacji wskazany został jako współautor do kontaktu, tuż obok menedżerki z serbskiego oddziału Philip Morris. Publikacja została także omówiona na węgierskim portalu i oznaczona jako zamówiona przez węgierski oddział koncernu tytoniowego. Dyrektor CMKP zaprzecza jakiejkolwiek współpracy z firmą.
Znaleźliśmy też cztery artykuły z zagranicznych portali omawiające konferencje na temat strategii redukcji szkód, w których cytowany jest prof. Andrzej Fal, a które są wprost podpisane jako materiały sponsorowane przez Philip Morris.
Zapytaliśmy prof. Fala, czy jako lekarzowi biorącemu udział w debacie o zdrowiu publicznym nie przeszkadza mu, że występuje w reklamach firmy tytoniowej?
– To nadinterpretacja – odpowiada. Mówi, że nie śledzi relacji z międzynarodowych konferencji, które pojawiają się na zagranicznych portalach. Jednocześnie informuje, że nie zamierza podejmować działań w sprawie artykułów, bo uważa, że to nie są reklamy.

