W czwartek po godz. 13 w pobliżu lotniska Warszawa Babice na warszawskim Bemowie doszło do tragicznego wypadku lotniczego. Mały samolot rozbił się i spalił całkowicie, na pokładzie były dwie osoby. Służby ratunkowe zabezpieczają teren katastrofy.

- W czwartek po godz. 13 na warszawskim Bemowie rozbiła się awionetka. Samolot spalił się doszczętnie.
- W katastrofie zginęły dwie osoby znajdujące się wewnątrz maszyny. Dwie osoby postronne zostały ranny.
- Lotnisko Warszawa Babice zamknięto do odwołania. Sprawę wyjaśnią śledczy.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb ratunkowych po godz. 13. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej oraz patrole policji, które odcięły dostęp do rejonu wypadku.
– Zgłoszenie dostaliśmy po godzinie 13. W pobliżu lotniska na Bemowie rozbiła się awionetka. W tej chwili na miejscu pracują strażacy. Policjanci zabezpieczają miejsce zdarzenia – przekazała nadkom. Marta Sulowska z bemowskiej policji.
Ogień objął całą konstrukcję maszyny. Pomimo natychmiastowej akcji gaśniczej, samolotu nie udało się uratować. Służby potwierdziły śmierć podróżujących awionetką. – W środku były dwie osoby. Nie żyją – poinformował bryg. Łukasz Darmofalski z komendy wojewódzkiej PSP. Dodał również, że pożar został już ugaszony, a strażacy zabezpieczają miejsce wypadku.
W wyniku zdarzenia ranne zostały także dwie osoby znajdujące się w rejonie katastrofy. – Do zespołu pogotowia ratunkowego zgłosiły się dwie osoby postronne, które zostały poszkodowane – uzupełnił bryg. Łukasz Darmofalski.
Lotnisko Warszawa-Babice zamknięte do odwołania. Sprawę wyjaśnią śledczy
Z materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych wynika, że awionetka runęła na teren należący do Automobilklubu Polskiego. W miejscu tym zlokalizowany jest między innymi ośrodek szkoleniowy dla kierowców.
W związku z katastrofą podjęto decyzje o natychmiastowym wstrzymaniu ruchu lotniczego w tym rejonie. Lotnisko zostało zamknięte do odwołania. Wprowadzone ograniczenie nie dotyczy lotów wykonywanych przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz maszyn policyjnych.
Trwa ustalanie szczegółowych przyczyn oraz przebiegu tragicznego zdarzenia. Sprawą zajmą się eksperci z zakresu bezpieczeństwa lotów. Przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Tomasz Kuchciński przekazał w wypowiedzi dla TVN24, że na miejsce katastrofy skierowano ekipę, która zajmie się zbadaniem jej przyczyn.