Reklama
Reklama
Reklama

Konfederacja wyśmiewa obietnicę wyborczą PiS. „Nikt nie wybierze podróbki”

TYLKO NA

– To podbieranie pomysłów Konfederacji – tak poseł Bartłomiej Pejo skomentował obietnicę wyborczą PiS-u, która padła na konwencji programowej tej partii. Tobiasz Bocheński zapowiedział, że po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych partia dokona deportacji z Polski młodych, niepracujących Ukraińców.

Konferencja Programowa PiS
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji programowej. (fot. Andrzej Iwanczuk / East News / Reporter)
  • Po wyborach podejmiemy decyzję o deportacji wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce. Chcemy, by mogli walczyć i zakończyć tę koszmarną wojnę – zapowiedział Tobiasz Bocheński podczas konwencji PiS-u.
  • Próbują ostatkami sił ratować odpływający elektorat. Ich kandydat Przemysław Czarnek miał kopiować narrację Konfederacji. Problem w tym, że nikt, kto ma do wyboru oryginał, nie wybierze podróbki – mówi w rozmowie z Zero.pl Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji.
  • – Propozycja jest związana z brakiem ludzi, brakiem żołnierzy w wojsku ukraińskim. Będzie to dla tego kraju pomoc – komentuje propozycje PiS-u Piotr Uruski, poseł tej partii.

Propozycja dotycząca deportacji Ukraińców, którzy nie pracują legalnie w Polsce, padła na konwencji programowej PiS zorganizowanej w rocznicę zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta. Pomysł został skrytykowany przez rząd polityków Konfederacji i rządzącej koalicji.

„Jest tak beznadziejnie głupi, że zjednoczył skrajną prawicę, lewicę, partie centrum itd. w ośmieszaniu tej koncepcji. Nawet Rozwój+ nie powstrzymał się przed krytyką” – napisał na portalu X Maciej Duszczyk, profesor zajmujący się integracją europejską i wiceszef MSWiA.

Obietnicę PiS krytykowali też politycy prawicowych partii, w tym Konfederacji.

Reklama
Reklama

Absolutnie jest to podbieranie naszych pomysłów, tak jak i zresztą cała obecna narracja PiS-u oraz kandydata na kandydata na premiera, Przemysława Czarnka – mówił w rozmowie z Zero.pl Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji.

Jak dodał, posłowie PiS mówią wprost o tym, że chcą kopiować narrację polityków z ugrupowania Bosaka i Mentzena. –  Problem w tym, że nikt, kto ma do wyboru oryginał, nie wybierze podróbki – stwierdził parlamentarzysta. 

Poseł Konfederacji o postulacie PiS: czysta hipokryzja i populizm 

Pejo uważa też, że PiS sięgnął po postulat dotyczący Ukraińców, bo podobne poglądy wyznaje duża część wyborców. 

– W kwestiach ukraińskich Konfederacja spaja elektorat również w centrum, co pokazują wszystkie badania. I ten elektorat, który jest przeciwny tak nieograniczonej pomocy, pomocy socjalnej, nieograniczonej pomocy militarnej Ukrainie w zamian za „wdzięczność” sięga powyżej 50 proc. My nie mamy poparcia na poziomie 50 proc., ale i tak nasze poparcie od ostatnich wyborów znacząco wzrosło, a PiS próbuje ostatkami sił ratować odpływający elektorat. Wprowadza postulaty, które są czystą hipokryzją i populizmem. Co więcej, nie da się ich przeprowadzić – stwierdził Pejo. 

Postulatu ogłoszonego podczas kongresu bronił Piotr Uruski, poseł PiS. – Propozycja jest związana z brakiem ludzi, brakiem żołnierzy w wojsku ukraińskim. Będzie to dla tego kraju pomoc. Wojsko nie ma żołnierzy, w związku z czym deportacja młodych mężczyzn na Ukrainę może jej pomóc. Pomysł oznacza też bezpieczną Polskę, bo oznacza zapobieganie nielegalnej migracji. Deportacja dotyczy tylko tych osób, które byłyby deportowane, a nie mają tutaj, w Polsce, odpowiednich dokumentów i nie pracują – zapowiedział Uruski w rozmowie z Zero.pl.

Reklama
Reklama

Wystarczy, że otworzysz e-maila od hakerów. Wywiad ostrzega przed cyberatakiem

Jak dodał Uruski, deportacja Ukraińców to nie odpowiedź na postulaty Konfederacji, ale „potrzeba, którą widzą wyborcy”.

Układamy program wyborczy, rozmawiamy z Polakami, a z tych rozmów wynikają pewne tezy programowe i w ramach tych tez programowych wyszła m.in. taka propozycja – zapewniał.

Zupełnie inną optykę ma Konfederacja – Wyborcy widzą, że PiS nie wie, czego się chwycić. Krótko mówiąc, czasy prosperity dla Prawa i Sprawiedliwości kończą. To jest wyjątkowa chwila na scenie politycznej, nie tylko na prawej stronie sceny politycznej, tylko w ogóle. Wybory za rok będą naprawdę decydujące o tym, w którą stronę pójdzie Polska – powiedział Pejo. 

Prezydencki pakt senacki. Poseł Konfederacji: jesteśmy otwarci 

Ważna zapowiedź dotycząca wyborów padła w czwartek w Kanale Zero. Prezydencki minister Paweł Szefernaker zdradził, że Karol Nawrocki będzie gotowy, by patronować paktowi senackiemu. Chodzi o jedną listę utworzoną m.in. przez PiS, Rozwój Plus czy Konfederację. Politycy z ugrupowania Mentzena i Bosaka zgłosili już otwartość na negocjacje z głową państwa.

Reklama
Reklama

– My z panem prezydentem podejmowaliśmy te rozmowy. Dwukrotnie rozmawiał z nim Sławomir Mentzen. Warunkiem było to, by paktowi senackiemu patronował prezydent jako osoba niezwiązana z żadnym środowiskiem politycznym. Karol Nawrocki, jak słyszymy z jego środowiska, jest gotowy do rozmów.  My również jesteśmy oczywiście gotowi do rozmów na temat paktu. Nie ma w nim jednak miejsca na liderowanie prezesa Kaczyńskiego, Morawieckiego, Mentzena czy Bosaka lub Brauna – zastrzegł Pejo. 

Jak dodał poseł Konfederacji, nie ma jeszcze ustalonej daty rozmów z prezydentem nt. paktu. Negocjacje jednak muszą zacząć się niebawem, bo jesienią 2027 r. odbędą się wybory parlamentarne.

– Po nich nie będzie już o czym rozmawiać. Bez paktu wygra tam Tusk. W moim przekonaniu rozmowy zaczną się po wakacjach sejmowych – powiedział Pejo i dodał: Wrzesień jest intensywny: mnóstwo wydarzeń typu Karpacz, gdzie rozmowy będą na offie. Na początku miesiąca jest też posiedzenie Sejmu. My oczywiście dostosujemy się do terminarza prezydenta.

Gotowość do negocjacji z Konfederacją w sprawie paktu wyraża też środowisko PiS.

– Każde rozwiązanie, które umożliwia odsunięcie Tuska od władzy, jest dobre. I na pewno na prawicy jest czas na jedność, jest potrzeba takiej jedności. Myślę, że to jest właściwy kierunek, ale jakie ostatecznie zapadną decyzje, to zobaczymy – mówił w rozmowie z Zero.pl Piotr Uruski. 

Reklama
Reklama