Reklama
Reklama
Reklama

Witkoff i Kushner w Moskwie. Trump wysłał plan zakończenia wojny w Ukrainie

Steve Witkoff
Specjalni wysłannicy Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, przylecieli w sobotę do Moskwy, gdzie mają rozmawiać o zakończeniu wojny w Ukrainie. (fot. noamgalai / Shutterstock)

Specjalni wysłannicy Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, przylecieli w sobotę do Moskwy, gdzie mają rozmawiać o zakończeniu wojny w Ukrainie. W nocy Rosja zaatakowała lotniska w Kijowie i Boryspolu – Zełenski nazwał to reakcją na plany przylotu Amerykanów do Kijowa.

  • Witkoff i Kushner przylecieli w sobotę do Moskwy; przywitał ich tam doradca Putina Kiriłł Dmitriew, biorący udział we wszystkich wcześniejszych spotkaniach z rosyjskim prezydentem.
  • Zełenski poinformował o celowych, nocnych rosyjskich atakach dronami na lotniska w Kijowie i Boryspolu, wiążąc je z przygotowaniami do wizyty amerykańskich wysłanników na Ukrainie.
  • Po rozmowach w Moskwie Witkoff i Kushner mają w niedzielę odwiedzić Kijów i spotkać się z Zełenskim – Trump zapowiedział, że wiozą „plan zakończenia wojny”.

Ukraina wprowadza ciszę na froncie. Powodem wizyta Witkoffa i Kushnera

Specjalni wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa – Steve Witkoff oraz Jared Kushner – przylecieli w sobotę do Moskwy. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami agencji Interfax, w rosyjskiej stolicy wylądował samolot, którym mieli podróżować obaj negocjatorzy.

Na lotnisku Wnukowo powitał ich Kiriłł Dmitriew, doradca Władimira Putina do spraw inwestycji i współpracy gospodarczej. Dmitriew brał udział we wszystkich dotychczasowych spotkaniach amerykańskiej delegacji z rosyjskim przywódcą i – jak przyznał w rozmowie z Reutersem jeszcze w czerwcu – utrzymywał kontakt z amerykańskimi negocjatorami także w okresach przerwy w ich wizytach w Moskwie.

Reklama
Reklama

Trump poinformował w piątek, że wysłannicy zabrali ze sobą propozycję mającą doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie, nie ujawnił jednak żadnych szczegółów tego planu. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że po sobotnich rozmowach w Kremlu obaj mężczyźni mają w niedzielę udać się do Kijowa – po raz pierwszy od objęcia funkcji wysłanników.

Nocne ataki na lotniska w Kijowie

Jeszcze przed przylotem Amerykanów do Moskwy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o rosyjskich atakach na dwa lotniska w rejonie stolicy – w Kijowie oraz w Boryspolu, który dotychczas obsługiwał ruch międzynarodowy. Jak podkreślił, były to ataki „demonstracyjne” i celowe, pierwsze od dłuższego czasu.

Zełenski ocenił, że rosyjskie uderzenia mogą stanowić odpowiedź na trwające ustalenia dotyczące ewentualnego przylotu amerykańskich wysłanników samolotem bezpośrednio na Ukrainę i lądowania na jednym z tych lotnisk. „Rosyjsko-irańskie drony Shahed w odpowiedzi na amerykańską dyplomację” – napisał ukraiński prezydent na Telegramie.

Reklama
Reklama

Ukraiński przywódca zapowiedział, że w odpowiedzi na rosyjskie działania jego kraj w najbliższym czasie skoryguje operacje dotyczące rosyjskiej przestrzeni powietrznej, którą wcześniej określił jako niebezpieczną dla cywilnych samolotów. Zaznaczył równocześnie, że ze strony Ukrainy nie ma i nie będzie żadnych zagrożeń dla trwającej dyplomacji.

Pierwsza wizyta w Kijowie

Mimo wcześniejszych, wielokrotnie ponawianych zapowiedzi, Witkoff i Kushner jak dotąd nie odwiedzili Kijowa – ich dotychczasowe misje dyplomatyczne koncentrowały się przede wszystkim na kontaktach z Moskwą. Ukraińscy urzędnicy od miesięcy zabiegali o wizytę obu wysłanników, wskazując na nierównowagę dotychczasowych działań dyplomatycznych administracji Trumpa.

Zełenski zapowiadał wcześniej, że oczekuje spotkania z amerykańskimi negocjatorami „w najbliższych dniach” i deklarował gotowość do prowadzenia rozmów na Ukrainie w sposób konstruktywny i merytoryczny. Wizyta w Moskwie i planowany przyjazd do Kijowa mają być częścią szerszych starań administracji USA o wypracowanie porozumienia kończącego trwającą od ponad czterech lat wojnę.

Ani Biały Dom, ani Kreml nie przedstawiły dotychczas oficjalnego harmonogramu ani treści propozycji, którą wysłannicy Trumpa mieli przywieźć do Moskwy.

Reklama
Reklama

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama