Reklama
Reklama
Reklama

Z dna Renu wyłowiono „malucha”. W środku ludzkie kości

43799717-rekordniedrigwasser-loest-geheimnisse-zwei-jahrelang-verschollene-autowracks-aus-dem-rhein-geborgen-2ayevk558u7a
Niski poziom wody w Renie odsłonił wrak Fiata 126 (fot. Polizei Duisburg)

Niski poziom wody w Renie odsłonił zardzewiały wrak Fiata 126, w którym znajdowały się ludzkie kości. Do makabrycznego odkrycia doszło w Niemczech, w pobliżu Bonn. Sprawę badają obecnie policja kryminalna oraz biegli medycyny sądowej, a śledczy analizują możliwe powiązania pojazdu z Polską.

  • Z rzeki Ren w miejscowości Königswinter wydobyto wrak Fiata 126. W pojeździe odnaleziono ludzkie kości.
  • Auto przeleżało w wodzie około czterech lub pięciu dziesięcioleci. Pojazd pochodzi z lat 70. lub 80.
  • Szczątki bada Instytut Medycyny Sądowej w Kolonii. Policja z Bonn sprawdza archiwalne zgłoszenia zaginięć.

Na zardzewiały samochód natrafiono na początku sierpnia w miejscowości Königswinter niedaleko Bonn. Obniżenie lustra wody w rzece było bezpośrednim skutkiem fali upałów, co umożliwiło straży pożarnej dostrzeżenie zarysu pojazdu spoczywającego na dnie. Dwa tygodnie po wstępnej lokalizacji przeprowadzono akcję wydobycia auta na brzeg.

Wstępne ekspertyzy przeprowadzone przez policję wodną w Duisburgu wykazały, że wyłowiony pojazd to Fiat 126 wyprodukowany w latach 1976–1984. Samochód nie posiadał tablic rejestracyjnych, a postępująca korozja wskazuje na bardzo długi czas przebywania w wodzie.

Czytaj również: Proces Lindsay Clancy. Dlaczego kobiety bronią matki oskarżonej o zabójstwo dzieci?

Reklama
Reklama

Kluczowe dla sprawy odkrycie nastąpiło w trakcie zabezpieczania wydobytego auta. We wnętrzu pojazdu, w błocie wydostającym się z wraku oraz w jego najbliższym otoczeniu ratownicy i funkcjonariusze odnaleźli fragmenty ludzkiego szkieletu. Wszystkie zabezpieczone szczątki trafiły natychmiast do Instytutu Medycyny Sądowej w Kolonii.

Zadaniem biegłych medyków sądowych jest ustalenie tożsamości zmarłego, dokładnej przyczyny śmierci oraz weryfikacja, czy odnalezione szczątki należą do jednej osoby, czy też do kilku osób. Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja kryminalna w Bonn.

Przed niemiecką policją trudne zadanie

Jak poinformował rzecznik policji Simon Rott, w policyjnych rejestrach nie natrafiono dotychczas na żadne historyczne zgłoszenie o zaginięciu osoby, które odpowiadałoby okolicznościom odnalezienia tego konkretnego pojazdu. Rzecznik zaznaczył również, jak trudne jest precyzyjne odtworzenie zdarzeń z przeszłości ze względu na stopień degradacji konstrukcji.

Reklama
Reklama

Samochód mógł leżeć przez cztery, pięć dziesięcioleci w wodzie. Przy tym stanie wraku nie jest to nic niezwykłego – zaznaczył rzecznik w rozmowie ze stacją Deutsche Welle.

Śledczy starają się ustalić, czy samochód znalazł się pod wodą dokładnie w miejscu odnalezienia, czy też został przyniesiony z innego odcinka rzeki przez silny nurt Renu.

Czytaj również: Słowa, podpisy i zerwany pakt antysprzętowy. Wyborczy Kraków dał lekcję demokracji

Jednym z istotnych wątków branych pod uwagę podczas postępowania jest kwestia pochodzenia samochodu. Fiat 126 był przez dekady jednym z najpopularniejszych aut w Polsce, gdzie wyprodukowano 3,3 mln sztuk spośród łącznej liczby 4,7 mln powstałych na świecie. Pytany o ewentualny trop wiodący do Polski, rzecznik policji potwierdził, że żadna ewentualność nie została dotąd odrzucona.

– Nie da się tego wykluczyć – mówi rzecznik Simon Rott. – Nie wiemy jeszcze, ile dziesiątek lat samochód przeleżał na dnie i ile aut tego typu było wtedy w Niemczech.

Policja w Bonn kontynuuje czynności identyfikacyjne. Szczegółowe wyniki badań antropologicznych i medycznych mają dostarczyć śledczym odpowiedzi na pytania dotyczące okoliczności śmierci osób, których szczątki znajdowały się w wyłowionym pojeździe. Dalsze komunikaty w tej sprawie będą publikowane po zakończeniu prac laboratoryjnych w Kolonii.

Reklama
Reklama

Oglądaj także:

Źródła: Zero.pl, Deutsche Welle, Bild
Reklama
Reklama