
Spotkanie ministrów finansów i szefów banków centralnych grupy G20 w Asheville zakończyło się bez wypracowania wspólnego stanowiska. Na drodze do konsensusu stanął opór delegacji z Chin, która sprzeciwiła się zapisom potępiającym stosowanie „nierynkowych praktyk”.
- Chiny zablokowały opublikowanie wspólnego komunikatu G20 z powodu sprzeciwu wobec krytyki ich polityki eksportowej oraz subsydiowania gospodarki.
- Amerykańska prezydencja wydała własne oświadczenie, wskazała na konieczność ochrony żeglugi w cieśninie Ormuz i poparcie pozostałych 19 państw.
- W szczycie po raz pierwszy w historii uczestniczyła Polska jako pełnoprawny członek reprezentowany przez szefa MF oraz prezesa NBP.
Pomosty zostają na lądzie, decyzje w urzędach. A Jezioro Powidzkie wysycha
Dwudniowe spotkanie ministrów finansów i banków centralnych G20 zakończyło się bez tradycyjnego wspólnego oświadczenia uczestników. Powodem był sprzeciw Chin dotyczący proponowanych sformułowań dotyczących krytyki „nierynkowych praktyk”. Waszyngton i inne państwa Zachodu od dawna oskarżają Pekin m.in. o subsydiowanie nadwyżki produkcyjnej i utrzymywanie sztucznego kursu swojej waluty, by zdominować światowy eksport.
„Globalne nierównowagi” były jednym z głównych tematów spotkania w Asheville. Według amerykańskich urzędników Chiny były jedynym krajem, który sprzeciwiał się wspólnemu oświadczeniu.
Oświadczenie amerykańskiej prezydencji
Zamiast wspólnego oświadczenia, swój komunikat wydała amerykańska prezydencja G20. W dokumencie napisano, że „kraje powinny podjąć kroki w celu wyeliminowania polityk i praktyk pozarynkowych, które pogłębiają nierównowagi”, wymieniając w szczególności kraje z „nadmiernymi i utrzymującymi się nadwyżkami w obrotach zewnętrznych” i nadmiernie uzależnionych od eksportu, co jest jasnym odwołaniem do polityki Pekinu.
Najem krótkoterminowy popularniejszy niż hotele. Rewolucja, na którą państwo przymyka oko
W oświadczeniu podkreślono również zaniepokojenie „ciągłymi zakłóceniami w handlu energią” i podkreślono, że „swobodna, bezpieczna i przewidywalna żegluga przez cieśninę Ormuz i na całym świecie, a także rozwiązywanie trwających wojen i konfliktów są niezbędne do utrzymania trwałego wzrostu”. Nie znalazły się tam żadne wzmianki o wojnie w Ukrainie.
Choć sekretarz skarbu USA Scott Bessent podczas końcowej konferencji prasowej wstrzymał się od stawiania bezpośrednich zarzutów Chinom, podkreślił, że tylko jeden kraj stał na przeszkodzie konsensusu, zaś reszta członków G20 zgadza się z wydanym oświadczeniem.
– Myślę, że to niesamowite, by skłonić 19 krajów do zgody w czymkolwiek – powiedział Bessent. Dodał, że wszystkie 19 państw zgodziło się, że „gospodarki nieoparte na rynku, które dostarczają nieprzerwany ciąg tanich towarów eksportowych, nie są do utrzymania”.
O wojnie w Iranie
Podczas konferencji Bessent odniósł się też do wojny z Iranem i prób gospodarczego odizolowania go, w tym odcięcia od wsparcia Chin i Rosji. Jak stwierdził, miał „ciche rozmowy” z przedstawicielami obydwu państw. Odrzucił też sugestie, że Chiny chronią Iran przed zapaścią.
– Z Chinami w kwestii Iranu mamy więcej wspólnego niż różnic. Chiny zgadzają się, że Iran nie może posiadać broni jądrowej. Chiny zgadzają się, że musi istnieć wolny handel morski w cieśninie Ormuz, a Chiny pozyskują 50 proc. swojej energii z Zatoki Perskiej – zaznaczył minister. – Uważam więc, że to Chiny, a raczej osoby zobowiązane do działania w Chinach, muszą dążyć do rozwiązania. Zobaczymy, jak to zrobią – dodał.
Ocenił przy tym, że Iran nie kontroluje cieśniny Ormuz, a reżim w Teheranie znajduje się w „spirali śmierci”.
Debiut Polski
Spotkanie ministrów w Asheville – górskim kurorcie zniszczonym przez powodzie i huragan Helen w 2024 r. – było pierwszym, w którym Polska uczestniczyła jako pełnoprawny członek.
Nasz kraj reprezentowali minister finansów Andrzej Domański i prezes NBP Adam Glapiński. Domański przewodniczył jednej z dyskusji na temat wzrostu gospodarczego, przedstawiając Polskę jako przykład udanej transformacji i szybkiego wzrostu.
Może zainteresuje Cię także: