
Tysiące Hiszpanów wyszły w środę na ulice w geście solidarności z Ceutą, dotkniętą lipcowym napływem migrantów. W ponad 260 gminach odbyły się manifestacje „Dla Ceuty”, a w Madrycie zebrało się ok. 50 tys. osób żądających dymisji premiera Pedro Sancheza. Doszło też do kontrprotestów i starć z policją.
- W Madrycie na Placu Cibeles zgromadziło się ok. 50 tys. osób, a manifestacje zwołane przez Federację Hiszpańskich Gmin i Prowincji odbyły się w ponad 260 gminach w całym kraju.
- Demonstranci skandowali hasła wzywające do dymisji premiera Pedro Sancheza, a w wydarzeniu wzięli udział liderzy opozycji – Alberto Nunez Feijoo (PP) i Santiago Abascal (Vox).
- Równolegle odbyły się kontrmanifestacje „Powstrzymajmy rasizm”, m.in. w Barcelonie, a demonstracja przed Kongresem Deputowanych zakończyła się starciami z policją.
Tysiące Hiszpanów wyszło w środę wieczorem na ulice, by zademonstrować solidarność z Ceutą – autonomicznym miastem dotkniętym kryzysem po lipcowym masowym napływie migrantów. Na zgromadzeniach wspieranych przez opozycję demonstranci protestowali również przeciwko rządowi Pedro Sancheza.
Manifestacja przed siedzibą władz Madrytu na Placu Cibeles zgromadziła – według oficjalnych danych – około 50 tys. osób. Wspierane przez opozycję zgromadzenia pod hasłem „Dla Ceuty” zwołała w całym kraju Federacja Hiszpańskich Gmin i Prowincji (FEMP). Według hiszpańskich mediów demonstracje w ramach tej inicjatywy odbyły się w ponad 260 gminach.
Stołeczni manifestanci, z których wielu przyszło z flagami Hiszpanii, skandowali przede wszystkim hasła nawołujące do ustąpienia premiera Pedro Sancheza. Wznoszono okrzyki: „Sanchez do więzienia”, „Sanchez winny”, „Sanchez do dymisji”. Pod adresem premiera płynęły także obelgi. Demonstranci skandowali też: „Ceuta hiszpańska”.
Politycy na czele protestu
W manifestacji wzięli udział lider opozycyjnej Partii Ludowej (PP) Alberto Nunez Feijoo oraz przywódca radykalnego ugrupowania prawicy Vox Santiago Abascal. Podczas zgromadzenia burmistrz Madrytu Jose Luis Martinez-Almeida odczytał manifest w obronie hiszpańskiego charakteru Ceuty oraz integralności terytorialnej Hiszpanii.
– Jestem tu, by zademonstrować swój sprzeciw wobec Sancheza. On musi odejść – powiedziała PAP Marta, jedna z manifestujących kobiet. Podobne opinie wyrażali inni demonstranci zapytani o to, dlaczego przyszli na zgromadzenie. Podkreślali, że Ceuta jest hiszpańska.
W Madrycie odbyła się także, zwołana przez mieszkających w stolicy mieszkańców Ceuty, demonstracja pod hasłem „Ceuta nas jednoczy”. Dołączyli do niej między innymi członkowie skrajnie prawicowej organizacji Nucleo Nacional.
Kontrmanifestacje i starcia z policją
Manifestacja odbywająca się przed Kongresem Deputowanych zakończyła się starciami jej uczestników z policją.
Ponadto zarówno w stolicy, jak i w kilku innych miastach odbyły się kontrmanifestacje pod hasłem „Powstrzymajmy rasizm”, popierane przez lewicę.
Agencja EFE podała, że w Barcelonie dwie demonstracje o przeciwnym charakterze, będące odpowiedzią na kryzys migracyjny w Ceucie, odbyły się jednocześnie na placu Sant Jaume. Oddzielał je kordon policyjny.
Jedna z demonstracji odbywała się pod hasłem: „Nie dla rasizmu. Ani w Ceucie, ani nigdzie indziej. Żadna osoba nie jest nielegalna”. Godzinę później rozpoczęła się demonstracja „Dla Ceuty”, zwołana przez FEMP, na tym samym placu.