5643 Polaków – tyle osób od początku marca ewakuował rząd z Bliskiego Wschodu – przekazał w mediach społecznościowych Jan Grabiec. Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dodał, że w powietrzu są kolejne rządowe samoloty, które zabiorą na pokład kolejnych turystów i przetransportują ich do Warszawy.

- Jan Grabiec z KPRM poinformował o lotach ewakuacyjnych dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie.
- Do Rijadu zmierzają kolejne rządowe maszyny.
- W akcję zaangażowane jest wojsko, decyzją prezydenta, na wniosek premiera operacją zajmuje się Polski Kontyngent Wojskowy Bliski Wschód.
„W ramach ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu od 1 do 7 marca do Polski wróciło już 5643 osoby. Kolejne loty trwają. Obecnie w powietrzu są też trzy samoloty rządowe, które dziś zabiorą z Rijadu Polaków ewakuowanych z Kataru” - poinformował w sobotnie przedpołudnie szef KPRM Jan Grabiec.
Śledź naszą relację z Bliskiego Wschodu!
Wojsko leci do Rijadu po polskich turystów
Wcześniej informacje o lotach przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
„Polski Kontyngent Wojskowy Bliski Wschód ponownie w drodze po rodaków. Dwa samoloty B 737 z 1. Bazy Lotnictwa Transportowego wystartowały dziś o godz. 6:30 i kierują się na lotnisko w Rijadzie (Arabia Saudyjska)” – napisano w portalu X dołączając nagranie z płyty lotniska.
Armia zapewniła o swojej gotowości do niesienia pomocy obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej: wszędzie tam, gdzie jest ona potrzebna.
Premier wnioskuje, prezydent wydaje decyzję. Rodacy wracają do kraju
Operacja prowadzona jest w ramach polskiego kontyngentu wojskowego utworzonego decyzją prezydenta na wniosek premiera. Całością działań dowodzi Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, natomiast siły i środki do operacji zostały wystawione przez Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Wcześniej o procedurze ewakuacyjnej mówił premier. Podczas posiedzenia zespołu ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie Donald Tusk podkreślił, że placówki dyplomatyczne muszą pozostawać w najwyższej gotowości.
Nowa francuska doktryna nuklearna – i jej polska, prowincjonalna recepcja
Szef rządu wskazał na Dubaj, gdzie rośnie poczucie zagrożenia. Według niego kluczowe jest docieranie z wyprzedzającą informacją o lotach powrotnych, ponieważ brak informacji potęguje niepokój wśród osób oczekujących na powrót do kraju.
Ewakuacja jest pokłosiem amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran trwającego od soboty 28 lutego. W nalotach zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei oraz wielu wysokich rangą przedstawicieli władz.
