Irańskie piłkarki, które przed meczem Pucharu Azji publicznie zaprotestowały przeciwko reżimowi panującemu w ich kraju, nie wrócą do domów. O udzielenie im azylu prosił Donald Trump, apelując w tej sprawie w tej sprawie do premiera Australii.

- Irańskie zawodniczki podczas meczu Pucharu Azji w Australii milczały w trakcie hymnu.
- Po tym niemym proteście sztab kadry i zawodniczki odmówiły udzielenia komentarza w mediach na temat swojego zachowania. W kraju media nazwały je „zdrajczyniami”.
- Po meczu zawodniczki stanęły w trudnej sytuacji, musząc wracać do Iranu, w którym ich bezpieczeństwo było zagrożone.
Niemy protest, o którym zaczęto mówić w mediach na całym świecie, miał miejsce podczas odgrywania hymnu narodowego przed meczem Iranu z Koreą Południową (0:3). Iranki, które grają w Pucharze Azji w Australii, nie odśpiewały hymnu. Milczeli też trenerzy i członkowie sztabu szkoleniowego oraz niektórzy kibice.
Iranki zaprotestowały przeciwko reżimowi. Nazwano je zdrajczyniami
Na fotografiach z meczu było widać także kibiców trzymających flagi Iranu z czasów sprzed rewolucji islamskiej w 1979 r. Postawę zawodniczek doceniły Australijki. – Nasze myśli są z nimi i ich rodzinami. To trudna sytuacja i naprawdę odważna decyzja, są tutaj i grają. Nie możemy zrobić dla nich nic więcej niż okazać szacunek na boisku i stworzyć najlepsze sportowe widowisko – tłumaczyła australijska piłkarka Amy Sayer, cytowana przez Australian Associated Press.
Po meczu Iranki znalazły się w trudnej sytuacji: powrót do kraju wiązał się dla nich z represjami lub więzieniem. W państwowej irańskiej telewizji nazwano je „zdrajczyniami”. Piłkarki nie wytłumaczyły swojego gestu, lecz wielu radykałów w Iranie oceniło to jako przejaw zdrady.
Interwencję w ich sprawie podjął Donald Trump, który zaapelował do władz Australii. „Panie premierze, proszę tego nie robić, proszę udzielić (im) AZYLU. USA mogą je przyjąć, jeśli wy tego nie zrobicie. Dziękuję za uwagę” – napisał Trump na platformie Truth Social, zwracając się do szefa australijskiego rządu Anthony'ego Albanese.
Trump napisał później, że pięć piłkarek musi wrócić do Iranu, bo czują, iż bezpieczeństwo ich rodzin jest zagrożone. „Pozostałymi już się zajęto” – napisał Trump i dodał: „Boże, błogosław Australii!”.
Wojna w Iranie. Ponad 1000 ofiar bombardowań USA i Izraela
Źródło CNN przekazało, że pięć piłkarek opuściło hotel, w którym przebywała drużyna i jest pod opieką policji. Iranki przybyły do Australii kilka dni przed atakiem USA i Izraela na Iran, który rozpoczął się 28 lutego.
Naloty USA i Izraela na Iran trwają od niemal dwóch tygodni. W odpowiedzi zaatakowany kraj ostrzelał m.in. amerykańskie bazy i ambasady w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Katarze. W wyniku bombardowań przeprowadzonych przez USA i Izrael co najmniej 6668 obiektów cywilnych w Iranie uległo zniszczeniu. W tym było 65 szkół i 14 placówek medycznych. Według organizacji Human Rights Activists News Agency (HRANA) z siedzibą w Waszyngtonie po stronie irańskiej zginęło do ostatniej soboty 1172 cywilów, w tym 194 dzieci.
HRANA podaje również, że w nalotach zginęło 176 członków irańskich sił zbrojnych, a 284 zgony sklasyfikowano jako nieustalone – organizacja nie była w stanie określić, czy ofiary były cywilami czy wojskowymi.
W atakach odwetowych Iranu zginęło łącznie 28 osób, w tym sześciu amerykańskich żołnierzy i 12 izraelskich cywilów.