Nowy najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei zgodził się podjąć negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi i zawrzeć potencjalne porozumienie – przekazują nieoficjalnie arabskie media. Ważną rolę w nawiązaniu rozmów z Amerykanami miał mieć szef irańskiej dyplomacji.

- Według bliskowschodnich mediów Teheran zgodził się na rozmowy z Waszyngtonem.
- Jednocześnie według BBC Iran pochodzi z dużą dozą nieufności do interlokturów.
- W mediacje między zwaśnionymi stronami dołączyć miały także inne państwa regionu.
Informację o podjęciu rozmów przekazała stacja Al Arabiya. Według rozmówców telewizji irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi potajemnie poinformował wysłannika USA ds. Bliskiego Wschodu Steve'a Witkoffa o decyzji nowego najwyższego przywódcy Iranu. Modżtaba Chamenei dał zielone światło na rozmowy z USA oraz zawarcie potencjalnego porozumienia.
Według źródła syn Alego Chameneiego zgodził się na szybkie zakończenie wojny na warunkach Iranu. Szczegóły potajemnej rozmowy telefonicznej między kluczowymi urzędnikami obu administracji przekazał izraelski portal Yedioth Ahronoth.
Izrael niszczy kluczowe mosty w Libanie. Prezydent Joseph Aoun ostrzega przed inwazją lądową
Okazuje się, że oprócz Steve'a Witkoffa usiadł także teść prezydenta USA Jared Kushner, zabrakło jednak przedstawiciela Izraela.
Izrael wykluczony z negocjacji
„Jerozolima nie otrzymała nawet oficjalnego raportu od swojego partnera, Stanów Zjednoczonych, z tych rozmów. Powodem tego mogą być gorzkie doświadczenia tego samego Witkoffa, który wcześniej skierował swojego wysłannika Adama Buhlera na negocjacje z Hamasem i odkrył, że temat szybko wyciekł do mediów” – czytamy w publikacji.
Jak twierdzi Yedioth Ahronoth, izraelskie władze i tak dotarły do szczegółów toczących się rozmów, bez sprecyzowania, w jaki sposób.
Kampanie odwetu na Zachodnim Brzegu. Ataki osadników po tragicznych wydarzeniach w Izraelu
Wcześniej podjęcie negocjacji przez Iran sugerował Donald Trump, chwaląc ich bardzo dobry przebieg. BBC – analizując tę wypowiedź – oceniło, że Teheran podchodzi do rozmów z Waszyngtonem z głęboką nieufnością. Reżim ma mieć w pamięci dwie poprzednie tury rozmów (luty i czerwiec 2025 r.), które zostały zniweczone przez wspierane przez USA ataki izraelskie.
Trump chce „dealu” z Iranem
Jednocześnie pojawiają się doniesienia o łagodzeniu napięć, a misji dyplomatycznej podjąć się miały Pakistan, Turcja i Egipt. Media przypominają, że przywódcy tych krajów mają dobre relacje z Donaldem Trumpem i aktywnie współpracowali z przywódcami arabskimi podczas tego kryzysu. Zaangażowany jest również Oman, tradycyjny mediator, któremu Iran ufa najbardziej.
Tymczasem trzech wysokich rangą izraelskich urzędników ujawniło we wtorek, że prezydenta USA wydaje się zdeterminowany do osiągnięcia porozumienia z Iranem. Źródła agencji Reuters, pragnące zachować anonimowość, oceniają, że jest mało prawdopodobne, aby Teheran zgodził się na żądania Waszyngtonu w ramach jakiejkolwiek nowej rundy negocjacji.