Pentagon rozpoczął publikację odtajnionych dokumentów dotyczących niezidentyfikowanych obiektów latających i zjawisk powietrznych. W pierwszej transzy znalazły się nagrania z Iraku, Grecji i Japonii, raporty FBI sprzed kilkudziesięciu lat oraz materiały z misji Apollo.

- Pentagon rozpoczął publikację odtajnionych akt dotyczących UFO i niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych, udostępniając ponad 160 dokumentów, nagrań i raportów.
- W materiałach znalazły się m.in. relacje astronautów Apollo, nagrania wojskowe z różnych części świata oraz archiwalne akta FBI dotyczące „latających talerzy”.
- Choć administracja Donalda Trumpa przedstawia operację jako historyczny krok w stronę przejrzystości, eksperci podkreślają, że dotychczasowe materiały nie stanowią dowodu na istnienie obcych cywilizacji.
Pentagon ujawnia akta UFO. „Amerykanie sami mogą zdecydować”
Administracja Donalda Trumpa rozpoczęła proces publikacji odtajnionych dokumentów dotyczących UFO i tzw. niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych (UAP). W piątek Pentagon opublikował pierwszą dużą transzę materiałów – łącznie ponad 160 plików obejmujących raporty wywiadowcze, nagrania wojskowe, archiwalne akta FBI oraz relacje świadków sięgające końca lat 40.
Pentagon zapowiada, że kolejne materiały będą publikowane sukcesywnie wraz z ich odtajnianiem. „Te akta, ukryte pod klauzulami tajności, od dawna podsycają uzasadnione spekulacje – i nadszedł czas, aby Amerykanie sami to zobaczyli” – oświadczył sekretarz obrony Pete Hegseth.
Według administracji Trumpa celem operacji ma być „maksymalna przejrzystość” wobec opinii publicznej. Sam prezydent komentował sprawę w charakterystycznym dla siebie stylu. „Ludzie sami mogą zdecydować, co do cholery się dzieje” – stwierdził Trump, zachęcając Amerykanów do analizowania opublikowanych materiałów.
Nagrania z Grecji, Iraku i Zatoki Perskiej
Największe zainteresowanie budzą materiały audiowizualne z ostatnich lat. Wśród opublikowanych filmów znalazły się nagrania obiektów obserwowanych nad Grecją, Irakiem, Japonią, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi czy cieśniną Ormuz.
Na jednym z filmów zarejestrowano obiekt określony jako „romb z opuszczoną sondą”, który miał poruszać się nad Grecją z prędkością przekraczającą 800 km/h. Inne materiały przedstawiają obiekty przypominające kule, romby czy „ośmiornice”, widoczne głównie na kamerach termowizyjnych i sensorach wojskowych dronów.
Pentagon do większości nagrań dołączył jedynie krótkie opisy i szczątkowe analizy. W wielu przypadkach nie podano jednoznacznych wniosków.
Wśród najbardziej komentowanych dokumentów znalazły się także materiały związane z programem Apollo. Opublikowano między innymi zapis rozmowy astronautów Apollo 17 z centrum kontroli lotów z 1972 r. Pilot Ronald Evans relacjonował wtedy obserwację „bardzo jasnych fragmentów lub cząstek” dryfujących w pobliżu statku kosmicznego.
Do dokumentów dołączono również fotografię wykonaną podczas misji Apollo 17, przedstawiającą trzy punkty nad powierzchnią Księżyca ustawione w formacji trójkąta. Pentagon zaznaczył, że „nie istnieje konsensus co do natury anomalii”, choć wstępna analiza sugeruje możliwość istnienia „fizycznego obiektu”.

Zdjęcie z misji Apollo 17. (fot. war.gov/ufo/ / Inne)
Astrofizyk z Uniwersytetu Harvarda Avi Loeb ocenił jednak, że zdjęcia mogą mieć naturalne wyjaśnienie, np. być efektem uderzeń asteroid w powierzchnię Księżyca.
FBI, „latające talerze” i relacje świadków
W pakiecie znalazły się także historyczne dokumenty FBI dotyczące obserwacji „latających talerzy” z lat 40., 50. i 60. Część z nich była już wcześniej częściowo ujawniana, jednak teraz po raz pierwszy zebrano je w jednym publicznym miejscu.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły współczesne relacje świadków. Jeden z raportów FBI z 2023 r. opisuje obserwację ogromnego metalicznego obiektu w pobliżu poligonu wojskowego w USA. Świadkowie twierdzili, że obiekt miał rozmiary „dwóch śmigłowców Black Hawk” i emitował intensywne światło.
Inny dokument zawiera zeznania wysokiego rangą funkcjonariusza wywiadu z 2025 r., który opisywał obserwację „supergorących” pomarańczowych kul poruszających się z prędkością większą niż ścigający je helikopter.

Niezidentyfikowany obiekt zaobserwowany w pobliżu Japonii. (fot. war.gov/ufo/ / Inne)
Choć publikacja akt wywołała ogromne zainteresowanie, eksperci związani z Pentagonem apelują o ostrożność.
Sean Kirkpatrick, były szef biura AARO zajmującego się badaniem niewyjaśnionych zjawisk, podkreśla, że nie istnieją dowody na kontakt z obcą cywilizacją. „Ludzie nie powinni spodziewać się dokumentów ze zdjęciami przesłuchiwanych kosmitów. To po prostu nie istnieje” – powiedział w rozmowie z Associated Press.
Według niego wiele nagrań ma prozaiczne wyjaśnienia związane z działaniem kamer termowizyjnych, odbiciami światła czy obserwacją samolotów, balonów i ptaków.
Podobne wnioski zawierały wcześniejsze raporty AARO. W 2024 r. biuro poinformowało, że przeanalizowało 1652 zgłoszenia UAP. Zdecydowaną większość przypadków wyjaśniono lub uznano za niewystarczająco udokumentowane. Niewyjaśnionych pozostało jedynie 21 incydentów wymagających dalszej analizy.

Niezidentyfikowany obiekt zauważony nad Afryką. (fot. war.gov/ufo/ / Inne)