Prawie trzech na czterech ankietowanych Polaków chce rozbudowy sił zbrojnych – wynika z najnowszego sondażu SW Research dla Zero.pl. Pytanie padło w kontekście aktualnej sytuacji za wschodnią granicą.

- Większość ankietowanych Polaków jest za rozbudową sił zbrojnych.
- Najwięcej zwolenników jest w najstarszej grupie wiekowej oraz wśród osób z mniejszych miejscowości i wsi.
- Zgodnie z najnowszym dokumentem strategicznym w ciągu 15 lat wojsko ma zwiększyć swoją liczebność do nawet 500 tys. osób.
„Czy w obliczu aktualnej sytuacji za wschodnią granicą Polska powinna zwiększyć liczebność armii?” – takie pytanie zadano ankietowanym w sondażu SW Research dla Zero.pl.
Przytłaczająca większość badanych – 72,1 proc. – popiera taką propozycję, z czego „zdecydowanie na tak” jest niemal co trzeci ankietowany (30,6 proc.).
Przeciwnego zdania jest łącznie 13,7 proc. („zdecydowanie na nie” 2,9 proc.), z kolei odpowiedź „trudno powiedzieć” wybrało 14,2 proc. badanych.

„Czy w obliczu aktualnej sytuacji za wschodnią granicą Polska powinna zwiększyć liczebność armii?”. (fot. Zero.pl)
Rozbudowa polskiej armii. Kto za, a kto przeciw?
Najsilniejsze poparcie dla rozbudowy polskiego wojska obserwowane jest wśród osób powyżej 50. roku życia – ta grupa wiekowa cechuje się wyraźnie wyższym poziomem odpowiedzi „zdecydowanie tak” (33,7 proc.), przy jednoczesnej stabilności opinii (niewiele ponad 13 proc. waha się).
Wzmacniać armię w kontekście wyzwań za wschodnią granicą Polski chcą także osoby z mniejszych miejscowości oraz wsi, gdzie dominuje najbardziej jednoznaczne poparcie dla większych sił zbrojnych (średnio powyżej 70 proc.), i równocześnie niski odsetek odpowiedzi negatywnych (średnio poniżej 14 proc.).
Z kolei największą grupę osób, które odpowiedziały „trudno powiedzieć”, stanowią przede wszystkim:
- najmłodsi respondenci (18–29 r.ż.) – 22,8 proc.
- osoby z wykształceniem podstawowym – 19,5 proc.
- mieszkańcy dużych miast (200-499 tys. mieszkańców) – 19,2 proc.
Sceptycyzm wobec rozbudowy armii widoczny jest za to u osób w wieku 25–34 lata (18 proc.) oraz wykształceniem wyższym (17,4 proc.).
Wydajemy na obronę 5 proc. PKB, a efektów brak? Gdzie podziały się te pieniądze?
Rewolucyjne plany armii
Zgodnie z najnowszym strategicznym dokumentem „Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025-2039” polskie wojsko ma zwiększyć swoją liczebność do nawet 500 tys. żołnierzy, tym 300 tys. w ramach czynnej służby wojskowej oraz 200 tys. w ramach aktywnej rezerwy, oraz nowej formy służby wojskowej – rezerwy wysokiej gotowości.
Polska chce 300 tys. żołnierzy. Są jednak problemy
Wojsko zamierza rozwijać swoje kompetencje w pięciu domenach: lądowej, morskiej, powietrznej, kosmicznej i cyberprzestrzeni, a także w środowiskach operacyjnych, takich jak przestrzeń informacyjna czy spektrum elektromagnetyczne.
– Do Armii 500 – półmilionowej – dochodzą szkolenia obronne, powszechne dla cywili, dla firm, dla różnego rodzaju instytucji: zarówno indywidualne, jak i grupowe, do których jesteśmy przygotowani. Zadania strategiczne to transformacja – zapowiadał w połowie lutego minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Nota sondażowa: Badanie zostało zrealizowane w dniach 17–18.03 przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI - Computer-Assisted Web Interview) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 811 ankiet z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy — próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.
