Opiekunki pracujące w żłobku w Ząbkach usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Niespełna dwuletni chłopczyk wpadł do oczka wodnego i pomimo prób reanimacji nie udało się uratować jego życia.

- Dwie kobiety, opiekunki ze żłobka w Ząbkach, zostały przesłuchane. Jedna z nich przyznała się do winy i złożyła bardzo krótkie wyjaśnienia, a druga odmówiła odpowiedzi na pytania.
- Kobiety nie trafią do aresztu: zastosowano wobec nich dozór policyjny oraz m.in. zakaz kontaktowania się ze sobą nawzajem.
- Obie usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.
Do tragicznej śmierci niespełna dwuletniego chłopca doszło w tę środę na terenie żłobka w Ząbkach. W oczku wodnym znajdującym się na posesji, w której była placówka opiekuńcza, znaleziono zwłoki dziecka. Pomimo podejmowanych prób reanimacji nie udało się uratować życia chłopca.
Łatwogang jedzie po miliony dla chorego Maksia. Śledź z nami charytatywny stream
W środę wieczorem śledczy zatrzymali na miejscu dwie kobiety - opiekunki w wieku 53 i 48 lat. Jak poinformowali śledczy, jedna z kobiet przyznała się i złożyła bardzo krótkie wyjaśnienia, z których jednak nic nie wynika.
- Druga odmówiła odpowiedzi na wszelkie pytania, również czy przyznaje się do zarzucanego jej czynu – powiedział prok. Remigiusz Krynke z praskiej prokuratury okręgowej.
Ząbki. 2-letni chłopiec nie żyje, opiekunki usłyszały zarzuty
Wobec obu kobiet zastosowano dozór policyjny trzy razy w tygodniu oraz zakaz zbliżania się kontaktowania ze wszystkimi świadkami w postępowaniu i ze sobą nawzajem.
Do tragedii na terenie żłobka doszło w środę. Ciało chłopca odnalazły osoby, które były w placówce. – Niezwłocznie podjęły reanimację. Następnie ta reanimacja została przyjęta przez funkcjonariuszy policji, a następnie przez ratowników. Okazała się jednak bezskuteczna, stwierdzono zgon chłopca – relacjonowała rzeczniczka Prokuratury Warszawa-Praga prok. Karolina Staros.
Na miejscu przeprowadzono oględziny terenu i zwłok. – Nie wykazały one obrażeń mogących mieć związek ze zgonem – wyjaśniła prok. Karolina Staros. W piątek rano została też przeprowadzona sekcja zwłok chłopca. Nie stwierdzono żadnych obrażeń mechanicznych u dziecka i potwierdzono, że do jego śmierci doszło przez utonięcie.
