Projekt ustawy wprowadzającej możliwość wykorzystywania druhów przez druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych zielonego „koguta” może trafić na biurko prezydenta jeszcze przed wakacjami. Jak wynika z ustaleń RMF FM projekt senatorów z paktu senackiego Trzecia Droga, który został już zaakceptowany przez MSWiA.

- Projekt ustawy umożliwiającej strażakom z Ochotniczej Straży Pożarnej korzystanie z zielonych sygnalizatorów w prywatnych samochodach zyskał akceptację MSWiA.
- Sygnał mógłby być włączany wyłącznie podczas dojazdu na akcję ratowniczą. Według autorów rozwiązanie będzie miało kluczowe znaczenie dla druhów z większych miejscowości, które często bywają zakorkowane.
- Nowy sygnał nie będzie oznaczał przywilejów takich jak w przypadku pojazdów uprzywilejowanych. Będzie wyłącznie prośbą o wyrozumiałość skierowaną do innych kierowców.
Projekt ustawy przygotowany przez senatorów z paktu senackiego Trzecia Droga zakłada możliwość używania zielonych sygnalizatorów świetlnych w prywatnych pojazdach druhów z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej.
Zielony „kogut” dla druhów z OSP
Włączanie sygnału będzie możliwe tylko w uzasadnionych sytuacjach, gdy strażak jedzie na wezwanie do akcji ratowniczej. Jak podkreślają autorzy propozycji, zwłaszcza w większych miejscowościach druhowie często tracą cenne minuty, stojąc w korkach.
– Chcemy przyspieszyć, ułatwić, usprawnić dojazd druhów do działań ratowniczych – wyjaśniał w rozmowie z RMF FM poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz, przewodniczący sejmowej podkomisji stałej do spraw rozwoju i promocji ochotniczych straży pożarnych.
– Być może ten projekt nie ma znaczenia dla małych miejscowości, gdzie nie ma korków, gdzie jest mniej zwarta zabudowa, ale ma ogromne znaczenie dla dużych miejscowości, dla obwarzanków dużych miejscowości – mówił Romowicz.
– Na przykład takiej Góry Kalwarii, w której regularnie są korki, i strażacy ochotnicy, żeby dojechać do remizy na wezwanie, w tych korkach, muszą stać – wyjaśniał.
Zielona sygnalizator to prośba do kierowców
Poseł zaznaczył, że nowy sygnał nie będzie oznaczał przywilejów takich jak w przypadku pojazdów uprzywilejowanych.
– Chodzi o to, aby inni kierowcy mieli jasny sygnał: jadę pomagać, ratować życie, więc proszę o przepuszczenie na skrzyżowaniu – mówił RMF FM Romowicz.
W trakcie prac parlamentarnych planowane jest doprecyzowanie przepisów dotyczących nadużyć. Ustawodawcy chcą wprowadzić sankcje karne dla osób, które bezpodstawnie używałyby zielonego sygnalizatora. W grę mają wchodzić mandaty oraz punkty karne.
Jak ustalił RMF FM, druhowie będą musieli samodzielnie kupować urządzenia. Na szczęście – jak mówi poseł – koszt sygnalizatora nie jest wysoki, wynosi od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych.
Propozycja ustawy z poparciem rządu
– Mamy stanowisko Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, która może nie z wielkim entuzjazmem, ale jednak pozytywnie podchodzi do tematu i rekomenduje do dalszych prac – wyjaśnił Romowicz. Rozmowy w sprawie przepisów prowadzono także z prezesem Zarządu Głównego OSP Waldemarem Pawlakiem i wiceministrem MSWiA Wiesławem Leśniakiewiczem.
Poseł Polski 2050 zapewnia również, że rozmawiał o projekcie z prezydentem Karolem Nawrockim. – Jestem przekonany, że podpisze – powiedział Romowicz.