Reklama
Reklama
Reklama

Żurnalista gościem programu „Godzina Zero” [RELACJA LIVE]

Krzysztof Stanowski zaprasza na program „Godzina Zero”. Gościem czwartkowego odcinka jest Żurnalista.

Żurnalista i Krzysztof Stanowski w studiu.
Żurnalista i Krzysztof Stanowski w studiu. (fot. Kanał Zero)
Dziękujemy za śledzenie relacji na żywo. Podsumowanie wywiadu Żurnalisty dostępne jest TUTAJ.
– 11 dni aresztu roztrzaskało moją głowę. Przepraszam tym wszystkich ludzi. Nigdy nie powinienem zajmować się biznesem - spointował Żurnalista
Janusz Palikot prawie mnie zabił, obiecał, że pomoże, przekonywał, że będzie super. Jego współpracownik zapewniał, że zostaną (ze sponsoringiem). Mówił o tym jeszcze w czwartek, a potem w poniedziałek przeczytałem, że Palikot się ode mnie odcina - ujawnia Dawid Swakowski.
Kolejny dłużnik Żurnalisty połączył się z Kanałem Zero. Podobnie jak Dawid Kosiński prezentuje podobny schemat: rozmowy toczyły się przez messengera, konwersacja została skasowana, a późniejsze podejście Żurnalisty zszargało wieloletnią reputację. – Ty wciąż nie rozumiesz podstawowej kwestii: uczciwości – powiedział dawny współpracownik Swakowskiego.
Jeden z widzów po odpowiedzi Żurnalisty przyznał, że nie jest frajerem (a tak przynajmniej o sobie myśli), a według niego Swakowski jest „śliski”.
Widzowie dopytują o listę dłużników Żurnalistę. Większość z nich nie dowierza w wersję Dawida Swakowskiego. 

– Przed wyjazdem do Norwegii była jedna sprawa sądowa i myślałem, że ona spina wszystkie (roszczenia). Ja tam pojechałem po pieniądze – powiedział twórca internetowy.
Rozpoczyna się seria pytań od widzów Kanału Zero. Jeden z nich dopytuje Krzysztofa Stanowskiego o zdanie na temat Żurnalisty. 

– Nie ma sprecyzowanego zdania co do pełnej skruchy czy cwaniactwa. Liczę, że to się wyklaruje – powiedział twórca Kanału Zero.
Co Żurnalista myśli o celebrytach?

– Ludzie boją się być sobą, starają się być osobami krystalicznymi, nie godzą się na rozmowy bez autoryzacji, kalkulują pod kontrakty – powiedział Dawid Swakowski.
– Chciałbym wrócić do domu, do mamy i powiedzieć, że nie będę dla niej problemem – powiedział, zaznaczając, że „dojdzie do tego niedługo”. 
Jak ujawnia twórca Kanału Zero, Dawid Swakowski obchodzi dziś 34. urodziny. 

– Co Cię hamuje przed tym zadzwonić do swojej rodziny? – pyta Krzysztof Stanowski

– Bo to dla mnie najtrudniejsza rozmowa dla mnie w życiu i chciałbym się do niej przygotować – odpowiada Żurnalista.
Relacje rodzinne Żurnalisty
– Dlaczego utrzymujesz relacje tylko z siostrą? – pyta Krzysztof Stanowski.
 
– Ja chciałem naprawić to wszystko i wrócić do domu, chciałem naprawić relacje. Był taki moment, że bez wahania bym zabił swojego brata – byłem głupim człowiekiem złym na cały świat. Ale brata nie znam, widzieliśmy się ostatnio jak miałem 16 czy 17 lat – mówi Żurnalista.

– Byłem idiotą, nie powinienem się za pewne rzeczy brać. Nie tłumaczy mnie żadna naiwność, bo po drugiej stronie byli ludzie – ujawnia Żurnalista.
– Miałem reklamować zegarki, umowa była na rok. Wtedy to były pieniądze z kosmosu. Dużą kasę miał mi płacić Janusz Palikot za reklamowanie się w podcaście, to były takie bloki reklamowe. Miałem ruszyć z podcastem na żywo z jedną z marek… ale nie wiedziałem, że te sprawy (długów z przeszłości będą się za mną ciągnąć – mówi Dawid Swakowski.
Żurnalista: Wstydzę się na maksa
– Myślisz ze wstydem o poprzednich 10 latach swojego życia? – pyta Krzysztof Stanowski

– Tak, na maksa. Byłem ostatnio w Siedlcach i mówiłem, że żaden sukces nie jest wart tej ceny. Ja się zakochałem w podcastach, bo zacząłem robić coś, co kocham i wyprostować wszystkie te rzeczy. Wstydzę się tego: nie powiem nigdy, że warto było zostać najpopularniejszym podcastem, bo robiłem wcześniej to, co robiłem. Biegłem, ale nie wiedziałem gdzie biegnę, cały czas szedłem do przodu, szukałem jakiś rzeczy, które pozwolą mi zapiąć poprzednie zobowiązania – przekonuje Dawid Swakowski

– Nikt już nic nie znajdzie, nie ma możliwości. Wszystkie sprawy są załatwione – podsumowuje swoje finansowe zawiłości Dawid Swakowski.
Dług spłacony za mieszkanie? – pyta Krzysztof Stanowski

– Tak, 8,5 tys. zł spłacone. Drukarnia spłacona, z pocztą jest ugoda. Jest też ugoda z firmą od ubrań, są raty. Nie mogę do końca od razu wszystkich spłacić, teraz negocjujemy, m.in. kwotę odsetek. Ja proponowałem niektórym ugodę sądową, negocjowaliśmy warunki. Jeżeli, patrząc z tej perspektywy, jest korzystne – np. z pocztą czy innym większym podmiotem to jest np. 700 tys. zł do spłaty (wypowiedź oryginalna – red.) – podsumowuje stan swojego portfela Żurnalista.

– Dla mnie to jest absurdalne (oddanie 2 tys. zł długu – red.), ja wtedy nie miałem z czego oddać. Wtedy Dawid po jednym mailu czegoś żądał, chodziło mi o weryfikację tych ludzi (żądających zwrotu pieniędzy). Nie pomyślałem o Bibliotece Narodowej – przekonuje Dawid Swakowski.
Pozytywny finał rozmowy?
– Ja nie chce odzyskiwać tych pieniędzy, niech Dawid wpłaci je na dom dziecka w Białymstoku, bo ja z tamtego regionu jestem. Niech przeleje te 400 czy 600 zł długu – Dawid Kosiński.
– Chłopie, ja miałem za Tobą biegać po 400 zł? Nie mam na to czasu (…). Ale długi trzeba płacić: dług jest dług. Mówisz, że zarabiasz 100 tys. zł i nie spłacasz mi 400, komuś innemu 200 zł. To jest żałosne – mówi dalej Dawid Kosiński.
Do studia dodzwonił się Dawid Kosiński, który w przeszłości współpracował Żurnalistą i nie dostał za to zapłaty. 

– Przelew od Ciebie opóźnił się o dwanaście lat. Ty kłamiesz dalej, skasowałeś naszą korespondencję na messnegerze. Nie podpisaliśmy (wtedy) umowy, wszystko w tej konwersacji było. Po publikacji materiału Kuby Wątora mówisz nagle, że żądasz jakichś dokumentów. Magazyny wrzuciłeś do chmury, a potem skasowałeś z dysku. Musiałem iść do Biblioteki Narodowej i odszukiwać teksty – powiedział dziennikarz technologiczny.
Dawid Kosiński oskarża Żurnalistę o zaległości finansowe za współpracę tekstową przy magazynie „Manager+”. Publicysta internetowy opublikował w sieci wpis, na którym widać, jak śledzi rozmowę Krzysztofa Stanowskiego z Żurnalistą. 

– Oddam dziś te pieniądze, przelewem, skontaktujemy się z (Dawidem Kosińskim) – deklaruje Żurnalista.

– Ok, to my was zaraz skontaktujemy i się dogadacie – proponuje Krzysztof Stanowski.

– Żałuję, że nie zapłaciłem Dawidowi Kosińskiemu, on się z nami kontaktował, ale wcześniej nie miał zdjęcia (swojego) artykułu – mówi Żurnalista.
Jak wyglądała ostatnia rozmowa z Edwardem Miszczakiem? Żurnalista przekonuje, że część wywiadu została wycięta.
– Ile zarabiasz? Bo znam historię o Twoich długach, ale nie znam dochodów – pyta Krzysztof Stanowski

– To jest zależne od wyświetleń, jeden sponsorowany to jest superdużo, to jest duża kasa – odpowiada Dawid Swakowski.

W dalszej części rozmowy Żurnalista ujawnia, że z AdSense rozmowa z Edwardem Miszczakiem przyniosła mu mniej więcej 30 tys. zł.
– Miałem pomysł na rozmowę z Trzaskowskim, przeciągnąłem ten początek ewidentnie o jego dzieciństwie. Nie zrobiłem to, co chciałem zrobić. Ale byli u mnie tacy ludzie jak Grzegorz Braun i mówi, że ma godzinę i dwadzieścia minut, a ja miałem zaplanowane trzy godziny. Więc zdecydowałem, że zrobię rozmowę o nim, a nie jego poglądach. On nie potrafi opowiadać o emocjach, o sobie, to wprawiło go w zakłopotanie –  kontynuuje Dawid Swakowski.
– Staram się tworzyć spokojną przystań dla swoich gości. Zaskoczony byłem, że Rafał Trzaskowski do mnie przyszedł. Ja mu powiedziałem przed nagraniem, że chce poznać jego jako faceta. Przeczytałem jego książkę, to było przekopiowane do tej samej wypowiedzi - mówi Żurnalista o swoim niedawnym wywiadzie z prezydentem Warszawy.
Źródło: Zero.pl
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz
Reklama
Reklama