– Do Sejmu wpłynęła korespondencja ws. poparcia starań dla przyznania Pokojowego Nobla Donaldowi Trumpowi – poinformował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Przypomnijmy: propozycja przyznania tej nagrody jest połączoną inicjatywą amerykańskiej Izby Reprezentantów oraz Knessetu.

- List ws. poparcia przyznania Pokojowego Nobla dla Donalda Trumpa trafił do Sejmu. Włodzimierz Czarzasty potwierdził otrzymanie korespondencji.
- Amerykański przywódca przekonuje, że nagroda należy mu się m.in. za działania na rzecz pokoju i mediacje międzynarodowe.
- Marszałek Sejmu zapowiedział, że swoje stanowisko w sprawie Nobla dla Trumpa ogłosi w poniedziałek.
Od początku swojej prezydentury Donald Trump nie ukrywa, że nagroda należy mu się za dotychczasową politykę międzynarodową. Prezydent USA przy wielu okazjach podkreślał swoje zasługi. Przede wszystkim „zakończenie ośmiu wojen”, przyczynienie się do uwolnienia więzionych przez Hamas Izraelczyków, a także mediację między Rosją a Ukrainą.
Amerykański przywódca podkreśla, że dziewiąta wojna, którą chciałby „zakończyć”, to konflikt w Ukrainie. Jak jednak niejednokrotnie przyznawał, okazał się on trudniejszy do rozwiązania niż sądził.
Pałac Elizejski opublikował ostatnio nagranie wideo, na którym prezydent Emmanuel Macron dzwoni do Donalda Trumpa i informuje o przyjęciu przez Ukrainę warunków trzydziestodniowego zawieszenia broni. Trump wówczas zareagował w swoim stylu: – Doskonale. Za coś takiego będzie Pokojowa Nagroda Nobla!
List z USA u Czarzastego. Odpowie w poniedziałek
W piątek Włodzimierz Czarzasty poinformował, że do Sejmu wpłynęła korespondencja ws. poparcia starań dla przyznania Pokojowego Nobla Donaldowi Trumpowi.
– Sprawa zostanie przeze mnie rozważona. Swoje stanowisko przedstawię opinii publicznej w poniedziałek – zapowiedział.
Marszałek Sejmu przekazał dziennikarzom, że inicjatywę w sprawie przyznania Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi podjęli przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu państwa Izrael Amir Ochanna.
Marszałek broni polskich żołnierzy
Również w piątek Włodzimierz Czarzasty odwiedził miejsce upamiętniające polskich żołnierzy w reakcji na słowa Trumpa, który w ostatnim czasie podważył zaangażowanie wojsk sojuszniczych w amerykańską misję wojskową w Afganistanie.
– Zostawali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu – powiedział w wywiadzie udzielonym stacji Fox News. Prezydent USA w ten sposób ocenił udział wojsk NATO w Afganistanie w Operacji „Enduring Freedom”.
Zdanie umniejszające udział wojsk NATO w Afganistanie było częścią dłuższego wywodu Trumpa o niestabilnym i zawodnym statusie obecnego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według przywódcy Ameryka nie może w pełni polegać na bezpośrednich siłach sojuszników i powinna kłaść nacisk na własnych siłach odstraszania.
Na słowa Donalda Trumpa zareagował szef MON – Władysław Kosiniak-Kamysz. „Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem, który w momencie, kiedy zagrożone jest bezpieczeństwo staje w jego obronie. Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m.in. w misjach w Afganistanie i Iraku” – przekazał na platformie X, wicepremier.
W misji w Afganistanie życie straciło 44 polskich żołnierzy.