Reklama
Reklama
Reklama

Krótko po Smoleńsku liczył już szanse Ziobry. Hofman ujawnia kulisy gry Kurskiego

Rozłam, przyszłość PiS i dawne konflikty w obozie Zjednoczonej Prawicy – o kulisach politycznych decyzji Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego mówił Adam Hofman w Porannych Rozmowach Zero. Były rzecznik PiS szczególną uwagę poświęcił Jackowi Kurskiemu. – 24-48 godzin po katastrofie smoleńskiej Kurski liczył przy mnie i kilku innych świadkach okręgi, szacował w których Ziobro mógłby wygrać – mówił.

decklink-duo-3-3-29-lipca-2026-09-10-04
Adam Hofman w Kanale Zero. (fot. Kanał Zero)
  • Adam Hofman ocenił, że decyzja władz PiS o marginalizowaniu środowiska Mateusza Morawieckiego była błędem, który doprowadził do podziału na prawicy.
  • Według byłego rzecznika PiS Morawiecki został odsunięty od realnego wpływu na partię, co miało stać się impulsem do powstania stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
  • Hofman skrytykował strategię Jarosława Kaczyńskiego polegającą – jego zdaniem – na rywalizacji z Konfederacją i ugrupowaniem Grzegorza Brauna zamiast budowania szerokiego obozu prawicy.
  • Były rzecznik PiS poświęcił dużo uwagi Jackowi Kurskiemu. Hofman twierdzi, że krótko po katastrofie smoleńskiej miał on analizować możliwość startu Zbigniewa Ziobry w wyborach prezydenckich.

Agnieszka Burzyńska pytała swojego gościa m.in o motywy działania, które mogły kierować zarówno b. premierem, Mateuszem Morawieckim, jak i prezesem Jarosławem Kaczyńskim.

– Jest lider, który był premierem i ma swoje uzasadnione ambicje polityczne. Okazało się ze w ramach partii nie może ich realizować. Decyzja z Czarnkiem pokazała mu „palec”, nie powiem który – mówił Hofman.

Rozłam w PiS może zmienić układ sił. Politolog wskazuje, kto na tym zyska

Reklama
Reklama

„To pomysł idiotyczny”

– To był moment pozbycia się Mateusza Morawieckiego przez Jarosława Kaczyńskiego. To była decyzja która musiała spowodować rozłam w partii. Ktoś kto walczy o zwycięstwo nie mógł zgodzić się na walkę z Konfederacją przy prawej ścianie z użyciem Czarnka – to pomysł idiotyczny. PiS może wygrać z Braunem i Konfederacją tylko będąc wielką partią. Jak idziemy się bić z nimi, to ich uwiarygadniamy i spadamy w sondażach – dodawał były polityk PiS.

Zdaniem Adama Hofmana pomysł zbliżenia się programowo do partii na prawo od PiS po to, by później z nimi współpracować był niedorzeczny.

– Jak się idzie bić, to się bierze pałki, rurki i kastety. Jak idziesz się bić z kimś, to później nie dogadasz się z tym, kto cię bije. Decyzja zapadła, partia będzie mniejsza – mówił były rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Reklama
Reklama

– Nie wiem czy to błąd, czy celowa decyzja Jarosława Kaczyńskiego. Czasem generałowie odgrywają bitwy, które znają. Ktoś czasem planuje wykopać Linię Maginota, a przeciwnik przechodzi przez góry. Ta taktyka doprowadziła do zmniejszenia PiS o 40 posłów – mówił Hofman.

Rozłam PiS faktem. Morawiecki powołuje klub parlamentarny w Sejmie

Były rzecznik PiS pytany o niepodpisanie deklaracji prezesa przez Michała Kamińskiego i Macieja Wąsika podzielił się swoją opinią na temat polityków, którzy jego zdaniem zaszkodzili partii i przyczynili się do jej rozpadu. 

Kurski po katastrofie smoleńskiej i „zasikany namiot”

Hofman szczególną uwagę poświęcił postaci Jacka Kurskiego. Według relacji byłego rzecznika PiS, ówczesny polityk Zjednoczonej Prawicy miał planować kandydaturę Zbigniewa Ziobry na prezydenta zaledwie kilkadziesiąt godzin po tragedii smoleńskiej i śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – 24-48 godzin po katastrofie smoleńskiej Kurski liczył przy mnie i kilku innych świadkach okręgi, szacował w których Ziobro mógłby wygrać – mówił były polityk. 

Kiedyś zapytałem Jarosława Kaczyńskiego, o co chodzi z Kurskim? Kaczyński odpowiedział, że „to jest taki zawodnik, którego lepiej mieć w namiocie. Bo jak go masz przy sobie, to sika na zewnątrz. A nie daj Boże, że go wypuścisz, to nasika ci na poduszkę”. Jeśli ktoś powinien dostać order za rozbijanie prawicy, i to od Niemiec, to właśnie Kurski. I nie Jarosław, tylko Jacek – dodał Hofman.

Zdaniem byłego rzecznika PiS Mateusz Morawiecki do końca roku musi spodziewać się ataków ze strony prezesa Kaczyńskiego, który miałby – wedle jego opinii usiłować maksymalnie zmarginalizować członków Stowarzyszenia Rozwój Plus. Jako remedium na konflikt na prawicy Hofman wskazuje zaangażowanie prezydenta Karola Nawrockiego. – Mógłby być twarzą listy prezydenckiej. Taka prawica miałaby szansę na pokonanie obecnej władzy – przekonywał gość Agnieszki Burzyńskiej.

Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama