
Andrzej Poczobut podzielił się w Godzinie Zero żartem o Alaksandrze Łukaszence, który krążył w białoruskim więzieniu. W dowcipie pojawiają się również Barack Obama i Władimir Putin, a wszystko zaczyna się od wiadomości o zbliżającym się końcu świata. Puenta dotycząca białoruskiego przywódcy jest wyjątkowo przewrotna.
- Andrzej Poczobut przytoczył w Kanale Zero dowcip, w którym Barack Obama i Władimir Putin przekazują obywatelom wiadomość o nadchodzącym końcu świata.
- W wersji przedstawionej przez białoruskiego przywódcę nawet ta katastrofa staje się okazją do ogłoszenia politycznego triumfu.
- Występ dziennikarza odbył się dzień po jego powrocie do Polski z tygodniowego pobytu na Białorusi.
Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi, był w środę wieczorem gościem Godziny Zero. Podczas rozmowy podzielił się żartem o Alaksandrze Łukaszence, który krążył w białoruskim więzieniu.
Dowcip rozpoczyna się od końca świata. Pan Bóg wzywa trzech prezydentów – Baracka Obamę, Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenkę – i poleca im przygotować obywateli na nadchodzącą katastrofę.
Pierwszy z orędziem występuje Obama.
– Amerykanie, mam dla was dwie wiadomości, jedna jest dobra, a druga jest zła. Ta dobra, że Pan Bóg rzeczywiście istnieje, a druga zła, że jutro jest koniec świata – opowiadał Poczobut.
Następnie głos zabiera Putin, który ma dla Rosjan dwie złe wiadomości: Bóg naprawdę istnieje, a następnego dnia nastąpi koniec świata.
Na koniec przychodzi kolej na białoruskiego dyktatora.
– No i występuje Alaksander, który mówi: „Białorusini, mam dla was dwie dobre informacje. Pierwsza, legalność moich wyborów uznał Pan Bóg, a druga, ja będę rządził do końca świata” – zakończył Poczobut.
Andrzej Poczobut. Białoruski opozycjonista, polski dziennikarz
Andrzej Poczobut to urodzony w 1973 r. w Wielkiej Brzostowicy polsko-białoruski dziennikarz, publicysta oraz działacz mniejszości polskiej na Białorusi. Przez lata stał się jednym z najbardziej wyrazistych symboli walki o wolność słowa, prawa człowieka oraz zachowanie tożsamości narodowej Polaków żyjących na Białorusi.
Z wykształcenia prawnik, Poczobut związał swoje życie zawodowe z mediami. Pracował m.in. w grodzieńskich gazetach oraz pełnił funkcję wieloletniego korespondenta „Gazety Wyborczej” na Białorusi. Zaangażował się również w pracę na rzecz Związku Polaków na Białorusi (ZPB). W swoich publikacjach opisywał autorytarne rządy Alaksandra Łukaszenki, fałszerstwa wyborcze oraz represje dotykające obywateli i mniejszości narodowe.
Postawa czyniła go stałym celem białoruskich służb bezpieczeństwa. Poczobut był wielokrotnie zatrzymywany i karany. Kulminacja represji nastąpiła 25 marca 2021 r., kiedy został aresztowany w ramach fali reżimowych uderzeń w ZPB. W lutym 2023 r., w politycznym procesie, skazano go na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze pod fałszywymi zarzutami m.in. „podżegania do nienawiści”.
W więzieniu, pomimo ciężkich warunków (umieszczanie w karcerze, brak opieki medycznej), wykazał się niezwykłą niezłomnością – stanowczo odmawiał napisania prośby o ułaskawienie do Łukaszenki. Po ponad pięciu latach pozbawienia wolności, w kwietniu 2026 r. odzyskał wolność w wyniku międzynarodowej wymiany więźniów i trafił do Polski.