Reklama
Reklama
Reklama

Węgierski rząd pozwolił BYD na sprowadzenie pracowników. Teraz były minister dostał nową fuchę

Były minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto przeszedł do władz chińskiej spółki BYD. Wcześniej w kraju przyznano firmie wysokie dotacje i zgodę na sprowadzenie kadry pracowniczej.

Penang,,Malaysia,-,25,Apr,2023:,Car,Logo,Of,A
Samochód BYD (fot. Shutterstock)
  • Chiński koncern BYD sprowadzi około 10 tys. pracowników z zagranicy. Liczba ta jest prawie równa liczbie wszystkich planowanych miejsc pracy w fabryce.
  • Węgry przekazały ponad 70 mld forintów na infrastrukturę wokół zakładu. Dodatkowo zaoferowano bezpośrednią pomoc finansową będącą tajemnicą handlową.
  • Były szef MSZ Peter Szijjarto przeszedł do władz koncernu BYD. Zrzekł się mandatu poselskiego po 12 latach kierowania dyplomacją.

Jak przekazał w mediach społecznościowych sekretarz stanu w węgierskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych Gyorgy Laszlo Velkey , chiński koncern motoryzacyjny BYD otrzymał od rządu byłego premiera Viktora Orbana zgodę na sprowadzenie na Węgry ok. 10 tys. pracowników zagranicznych. Liczba ta niemal w pełni pokrywa planowane zatrudnienie w powstającej na południu kraju fabryce pojazdów elektrycznych. Dodatkowo władze w Budapeszcie zobowiązały się do przekazania ogromnych środków publicznych na rozwój infrastruktury wokół terenu inwestycji.

Z ustaleń przekazanych przez przedstawiciela MSZ wynika, że państwo węgierskie zadeklarowało wsparcie infrastrukturalne obszaru inwestycyjnego w wysokości ponad 70 mld forintów, co stanowi równowartość około 195 mln euro (ok. 840 mln zł). Oprócz tego chińska marka motoryzacyjna uzyskała obietnicę bezpośredniej pomocy finansowej z budżetu państwa. Dokładna kwota tego świadczenia została jednak utajniona i stanowi tajemnicę handlową.

Szczególne kontrowersje budzi zgoda na sprowadzenie ok. 10 tys. cudzoziemców, co odpowiada niemal całej liczbie miejsc pracy, które miały powstać w ramach flagowego projektu na południu Węgier. Warunki umowy spotkały się z ostrą krytyką przedstawicieli lokalnych struktur politycznych.

Najpierw zgody i wysokie dotacje, potem fucha dla byłego ministra

– Wygląda na to, że Peter Szijjarto, były minister spraw zagranicznych i handlu, oraz partia Fidesz nie reprezentowali interesów mieszkańców regionu podczas negocjacji – stwierdził poseł Peter Stumpf, reprezentujący okręg wyborczy, w którym zlokalizowana jest powstająca fabryka.

Reklama
Reklama

Peter Szijjarto przez blisko 12 lat stał na czele węgierskiego resortu spraw zagranicznych i handlu, a mandat poselski sprawował od 2002 r. To właśnie on w 2023 r. ogłosił, że BYD wybuduje na Węgrzech swój pierwszy zakład produkcyjny w Europie, określając wówczas to przedsięwzięcie mianem „jednej z największych inwestycji w historii węgierskiej gospodarki”. Tymczasem 15 lipca polityk poinformował na Facebooku o rezygnacji z mandatu parlamentarnego w celu objęcia stanowiska kierowniczego w strukturach chińskiego koncernu.

Zgodnie z oficjalną deklaracją spółki wydaną w czerwcu, montaż samochodów osobowych w zakładach w Segedynie ma zacząć się w czwartym kwartale br. Przedstawiciele nowych władz zapowiadają weryfikację dotychczasowych ustaleń. Sekretarz stanu Velkey podkreślił, że rząd premiera Petera Magyara zamierza podjąć ponowne negocjacje z chińską firmą oraz wszystkimi partnerami zagranicznymi.

Nowe rozmowy mają opierać się wyłącznie na ochronie interesów społeczności lokalnej Segedyna oraz całego społeczeństwa węgierskiego, z uwzględnieniem jawności i przejrzystości procedur.

Źródła: Zero.pl, PAP
Tagi: bydWęgry
Reklama
Reklama