
Rosyjski atak na zachodnią Ukrainę, w wyniku którego uszkodzony został pociąg jadący do Warszawy, był sygnałem skierowanym do państw Zachodu – oceniła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Jej zdaniem Moskwa chce w ten sposób zniechęcić Europejczyków do dalszego wspierania Ukrainy, dlatego reakcją Zachodu powinno być zwiększenie pomocy dla Kijowa. – Powinniśmy pokazać, że wspieramy Ukrainę i nie damy się zastraszyć – mówiła.
- Rosyjski atak nastąpił zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską i objął m.in. infrastrukturę kolejową oraz okolice przejścia Jagodzin–Dorohusk.
- Uszkodzona została lokomotywa pociągu Kijów–Warszawa. Nikt z pasażerów nie odniósł obrażeń.
- Polskie wojsko poderwało myśliwce, a w przygranicznych województwach obowiązywały ostrzeżenia dotyczące zagrożenia z powietrza. Polskie Dowództwo Operacyjne nie odnotowało naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
- Kallas uważa, że Moskwa testuje determinację Zachodu i chce zniechęcić państwa europejskie do dalszego angażowania się we wsparcie Ukrainy.
– Jasne jest, że ma to na celu odstraszenie państw zachodnich od wspierania Ukrainy i od udawania się tam, by okazać to poparcie. Taki był zamysł – to był wyraźny sygnał skierowany do świata zachodniego - powiedziała Kallas, pytana przez dziennikarzy o atak na zachodnią Ukrainę.
Ukraina: Dron uderzył w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa
„W przeciwnym razie Rosja osiągnie swój cel”
Atak kilkunastu dronów został przeprowadzony w nocy z sobotę na niedzielę w bezpośredniej bliskości granicy z Polską; w jego wyniku uszkodzony został pociąg jadący do Warszawy.
– Musimy sobie zadać pytanie, jakie wnioski z tego płyną. Moim zdaniem powinniśmy postąpić dokładnie odwrotnie. Powinniśmy pokazać, że wspieramy Ukrainę i nie damy się zastraszyć, bo w przeciwnym razie Rosja osiągnie swój cel, którym jest podporządkowanie sobie Ukrainy, a nie jest to jej cel ostateczny, bo ten jest znacznie szerszy – zaznaczyła wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych.
Uderzenia dronów przy polskiej granicy
W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 na zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.
Ukraina: Dron uderzył w ciężarówkę 800 m od granicy z Polską
W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Ukraiński portal Suspilne podał, powołując się na zastępcę dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, że pociąg jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Na specjalnej odprawie w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.