„Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności. Służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń” – napisał na portalu X rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Jacek Dobrzyński. Do jego oświadczenia odniósł się również sam marszałek Sejmu.

- Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych zabrał głos w sprawie dostępu Włodzimierza Czarzastego do tajnych informacji.
- „Gdyby istniało jakiekolwiek zagrożenie, to odpowiednie służby już dawno by zareagowały” – stwierdziła w oświadczeniu Kancelaria Sejmu.
- „Wszystkie moje kontakty zostały sprawdzone od początku do końca i nie ma żadnego śladu w żadnej sprawie i mam dostęp do wszystkich informacji tajnych” – zapewnia sam marszałek Sejmu.
Nie milkną echa pytania o domniemane „wschodnie kontakty biznesowe i towarzyskie” marszałka Sejmu. Dziś głos zabrał rzecznik Tomasza Siemoniaka, pełniącego funkcję Ministra Koordynatora Służb Specjalnych.
Wątpliwości dot. Czarzastego. Rzecznik Siemoniaka zabrał głos
Jacek Dobrzyński – rzecznik ministra – podkreślił, że marszałek Sejmu RP podlega ochronie kontrwywiadowczej ze strony służb.
„Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności. Służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń” napisał na portalu X, zaznaczając, że komentarz odnosi się do pytań od dziennikarzy kierowanych w ostatnich dniach do ministra Siemoniaka.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się Czarzastym
Reakcję rzecznika ministra Siemoniaka wywołało zwołanie przez prezydenta Karola Nawrockiego na 11 lutego 2026 r. Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, w agendzie rady znalazł się m.in. temat „okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.
Jeszcze wczoraj do zaproponowanych tematów Rady Bezpieczeństwa Narodowego odniosła się Kancelaria Sejmu: „Marszałek objęty jest stałą, pełną ochroną kontrwywiadowczą i ma dostęp do informacji niejawnych najwyższej klauzuli” – napisała w komunikacie. „Gdyby istniało jakiekolwiek zagrożenie, to odpowiednie służby już dawno by zareagowały” – stwierdzono.
Kancelaria Sejmu dodała również, że w kompetencjach Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie leży zastępowanie służb, które „nie stwierdziły żadnych nieprawidłowości”.
Kancelaria Sejmu zabiera głos
Jednak na tym polityczna przepychanka wokół tematów Rady Bezpieczeństwa Narodowego się nie skończyła. Dziś po południu Marek Siwiec, pełniący funkcję Szefa Kancelarii Sejmu RP, opublikował na portalu X skan wniosku, który kancelaria skierowała do Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego – Sławomira Cenckiewicza.
Złożony wniosek dotyczy rozszerzenia planowanej Rady Bezpieczeństwa Narodowego o kolejne punkty obejmujące:
- „wyjaśnienie charakteru kontaktów Prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną”.
- „wyjaśnienie przeszłej pracy Prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot, który w latach 90. i na początku XXI wieku był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego oraz ewentualnej nielegalnej działalności”.
„Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan?”
W ślad za wnioskiem pojawiło się również oświadczenie samego Włodzimierza Czarzastego, który zwrócił się do prezydenta Nawrockiego: „Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.”
„Chciałem panu powiedzieć, że po pierwsze nie dam się zastraszyć. Po drugie, czekam na pana oświadczenie w sprawie pana przeszłości” napisał Marszałek Sejmu.
„Mam dostęp do wszystkich największych informacji i najważniejszych i najbardziej tajnych. Przecież ma pan oświadczenie rzecznika prasowego szefa służb specjalnych, który mówi, że wszystkie moje kontakty zostały sprawdzone od początku do końca i nie ma żadnego śladu w żadnej sprawie i mam dostęp do wszystkich informacji tajnych” dodał Czarzasty odnosząc się do oświadczenia Dobrzyńskiego.
