Reklama
Reklama
Reklama

Osoba numer dwa w Iranie nie żyje. Teheran potwierdza

Ali Laridżani nie żyje. Iran potwierdza doniesienia Izraela
Ali Laridżani nie żyje. Iran potwierdza doniesienia Izraela, (fot. WAEL HAMZEH/ ABEDIN TAHERKENAREH / PAP)

Irański reżim potwierdził śmierć szefa Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alego Laridżaniego. „Sługa Boży dołączył do swojego Pana jako męczennik” – przekazano w mediach społecznościowych. Podczas ataków zginął także Gholamreza Solejmani, dowódca sił paramilitarnych Basidż. Teheran zapowiedział już odwet za likwidację kluczowych przedstawicieli władz.

  • Ali Laridżani oraz Gholamreza Solejmani zostali zabici podczas nalotów na Iran.
  • Rozkaz eliminacji wydał premier Izraela Binjamin Netanjahu. 
  • Teheran w odpowiedzi posłał salwę rakiet w kierunku Tel Awiwu – szczątki jednej z nich śmiertelnie raniły dwoje emerytów.

Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu potwierdziła śmierć przewodniczącego Alego Laridżaniego. 67-latek był jedną z kluczowych postaci w irańskim aparacie władzy, ze względu na swoje relacje z Alim Chameneim był określany mianem „drugiej osoby w państwie”.

„Po całym życiu walki o rozwój Iranu i rewolucji islamskiej ostatecznie osiągnął swoje długoletnie pragnienie, odpowiedział na boskie wezwanie i z honorem osiągnął słodką łaskę męczeństwa w okopach służby” – przekazała organizacja w komunikacie. Razem z politykiem zginął jego syn oraz kilku ochroniarzy. 

Iran potwierdził również śmierć dowódcy milicji Basidż, Gholamrezy Solejmaniego. Media podkreślają, że była to kluczowa postać w utrzymywaniu porządku w kraju.

Izrael chwali się sukcesem. „Rozkaz eliminacji wydał Netanjahu”

Iran zapowiada odwet za eliminację kluczowych urzędników

Szef irańskiej armii zagroził Tel Awiwowi podjęciem „zdecydowanych działań odwetowych” w związku z ostatnimi uderzeniami. 

„W odpowiednim czasie i miejscu zostanie udzielona zdecydowana, odstraszająca i bolesna odpowiedź zbrodniczej Ameryce i krwiożerczemu reżimowi syjonistycznemu” – powiedział Hatami w oświadczeniu. Dodał, że śmierć Laridżaniego i innych „męczenników zostanie pomszczona”.

Reżim błyskawicznie przeszedł od słów do czynów i przez całą noc uderzał w centralny Izrael, głównie Tel Awiw. Izraelskie siły zbrojne przez całą noc odpierały ataki z powietrza, a „Times of Israel” donosi, że Teheran użył m.in. amunicji kasetowej.

W Ramat Gan, leżącym nieopodal stolicy, zginęli starsza kobieta oraz mężczyzna – zostali śmiertelnie zranieni odłamkami przechwyconej rakiety. Tym samym liczba ofiar w Izraelu od początku konfliktu wzrosła do co najmniej 14. 
Z ataków nie rezygnują także Siły Obrony Izraela. Armia przeprowadziła serię nocnych nalotów na komórki Hezbollahu w południowym Libanie. Wcześniej wojsko wydało ostrzeżenie z prośbą o ewakuację dla mieszkańców nadmorskiego Tyru. 
Armia twierdzi, że rozszerzenie powietrznej ofensywy jest odpowiedzią na naloty przeprowadzone przez islamską radykalną bojówkę.
Reklama
Reklama