Władze Węgier zwróciły Ukrainie transport gotówki i złota, który został zatrzymany w marcu pod zarzutem prania pieniędzy. Informację potwierdził prezydent Wołodymyr Zełenski, określając decyzję Budapesztu jako ważny sygnał w relacjach między państwami.

- Węgry zwróciły Ukrainie miliony dolarów, euro oraz złoto zatrzymane w marcu.
- Decyzja Budapesztu oznacza zmianę stanowiska po wcześniejszych napięciach dyplomatycznych.
- Kijów uznaje zwrot środków za ważny krok w relacjach i zapowiada dalsze działania prawne.
Chodzi o konwój przewożący ogromne środki finansowe: około 40 mln dolarów, 35 mln euro oraz 9 kilogramów złota. Transport zmierzał z Austrii na Ukrainę i został przejęty przez węgierskie służby.
Wraz z zatrzymaniem transportu służby aresztowały siedmiu obywateli Ukrainy, w tym byłego generała służb specjalnych. Węgry informowały wówczas, że podejrzewają ich o udział w procederze prania brudnych pieniędzy. O sprawie informowaliśmy w marcu na łamach Zero.pl.
Z danych przekazanych przez Budapeszt wynikało, że tylko w 2026 r. przez terytorium kraju przewieziono na Ukrainę setki milionów dolarów i euro oraz dziesiątki kilogramów złota.
Nie, Polacy nie okradają Ukraińców z ich pieniędzy na leczenie. Polemika z tekstem oko.press
Zełenski komentuje: „ważny krok w relacjach”
Prezydent Ukrainy nie krył zadowolenia z decyzji Węgier. W opublikowanym wpisie w serwisie X podziękował za „konstruktywne podejście” i podkreślił, że zwrot środków to istotny krok w odbudowie wzajemnych relacji.
Zapewnił jednocześnie, że Ukraina zamierza rozliczyć wszystkich zamieszanych w sprawę – zarówno w kontekście finansowym, jak i traktowania zatrzymanych obywateli.
Decyzja o zwrocie środków oznacza wyraźną zmianę stanowiska Węgier po zmianie władzy. Jeszcze kilka tygodni wcześniej przedstawiciele rządu Orbána zapowiadali, że pieniądze i złoto nie wrócą na Ukrainę.
Trump wstrzymuje „Projekt Wolność”. Ekspert o przełomie w rozmowach z Iranem
Rurociąg „Przyjaźń” i wpływ na decyzję Węgier
Zatrzymanie transportu było wówczas tłumaczone jako odpowiedź na napięcia energetyczne między krajami, w tym ograniczenia w dostawach ropy naftowej rurociągiem „Przyjaźń”.
Sytuacja zaczęła się zmieniać pod koniec kwietnia, gdy Ukraina poinformowała o zakończeniu napraw uszkodzonego przez Rosję odcinka rurociągu „Przyjaźń”. Po wznowieniu przesyłu ropy Słowacja i Węgry potwierdziły powrót dostaw surowca.
To właśnie poprawa sytuacji energetycznej mogła odegrać kluczową rolę w decyzji Budapesztu o zwrocie zatrzymanego transportu.
Choć sprawa budziła poważne kontrowersje i napięcia dyplomatyczne, obecny rozwój wydarzeń może oznaczać próbę ocieplenia relacji między Kijowem a Budapesztem.
Zwrot milionów dolarów i złota to nie tylko kwestia finansowa, ale także sygnał polityczny, że obie strony mogą być gotowe do bardziej pragmatycznej współpracy w obliczu trwającej wojny i wyzwań gospodarczych.