Reklama
Reklama
Reklama

Ambasador USA o roli Polski w NATO. „Robi więcej niż inni sojusznicy”.

Prezydent USA Donald Trump spotka się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim przy okazji szczytu NATO w Ankarze – poinformował ambasador USA przy Sojuszu Matthew Whitaker. Podczas szczytu Trump zamierza sprawdzić postępy sojuszników w sprawie zwiększania wydatków obronnych. Wśród krajów, które dokonują znacznych inwestycji w zbrojenia, ambasador USA wyliczył m.in. Polskę.

Baterie Patriot osi?gn??y wst?pn? gotowo?? operacyjn?
Rakiety Patriot w Sochaczewie (fot. Pawel Wodzynski / East News)
  • Matthew Whitaker w rozmowie z dziennikarzami poinformował, że podczas szczytu Sojuszu głównym celem będzie rozliczenie sojuszników z realizacji ich zobowiązań z Hagi na temat zwiększenia wydatków na obronność.
  • Jak zaznaczył, państwa członkowskie zadeklarowały łącznie ok. 139 mld dolarów dodatkowych wydatków obronnych, z czego mniej więcej połowa ma trafić na uzbrojenie produkcji amerykańskiej.
  • – To dobry początek – powiedział ambasador i podał, że wśród krajów, które najwięcej inwestują w zbrojenia jest m.in. Polska.

– Niektórzy sojusznicy robią więcej niż inni. Polska, kraje nordyckie, kraje bałtyckie prowadzą, a Niemcy są na dobrej drodze do osiągnięcia 5 proc. w 2029 roku. Wielu innych jest w tyle — powiedział ambasador Matthew Whitaker.

Dodał, że Trump oczekuje, by wszyscy sojusznicy „natychmiast” weszli na trajektorię prowadzącą do 5 proc. i osiągnęli ten poziom „tak szybko, jak to możliwe”. Dopytywany, odmówił odpowiedzi na pytanie, jakie będą konsekwencje w przeciwnym wypadku.

Amerykańska administracja od 2025 r. forsuje podniesienie progu wydatków na obronność w krajach NATO do 5 proc. PKB. Wcześniejszy cel był znacznie niższy i wynosił 2 proc. PKB.

Reklama
Reklama

Ze względu na to, że wprowadzenie sztywnego progu 5% PKB na czysto wojskowe wydatki byłoby dla wielu krajów europejskich niemożliwe do udźwignięcia pod względem budżetowym Waszyngton, we współpracy z kwaterą główną NATO, wypracował tzw. dwukomponentowy model kompromisowy. Kraje członkowskie mają w pełni wdrożyć do 2035 roku. Będzie on składał się z komponentu militarnego (co najmniej 3,5 proc. PKB) oraz drugiego, bezpieczeństwa i odporności (do 1,5 proc. PKB).

W 2025 roku Polska przeznaczyła na obronność 4,3 proc. PKB (krajowe analizy wojskowe wskazują dokładnie na 4,33 proc.). Nominalnie przełożyło się to na kwotę około 166–169 miliardów złotych.

Reklama
Reklama

Amerykanie naciskają na podniesienie wydatków na obronność. „Mamy obowiązki gdzie indziej”

Amerykanie od lat podnosili argument, że Europa i Kanada zbyt mocno polegają na finansowym i militarnym parasolu ochronnym USA. Próg 5 proc. ma drastycznie zmniejszyć tę dysproporcję i zmusić sojuszników do zbudowania realnego, samodzielnego potencjału odstraszania, szczególnie w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.

Whitaker nie odpowiedział, co stanie się, gdy kraje członkowskie NATO nie zrealizują progu 5 proc. Podkreślił, że celem administracji pozostaje „przeniesienie ciężaru konwencjonalnej obrony Europy” na sojuszników europejskich i Kanadę. – Stany Zjednoczone pozostają dumnym członkiem NATO (…), ale mamy obowiązki gdzie indziej na świecie – zaznaczył.

Trump wyleci z Waszyngtonu w poniedziałek wieczorem i wyląduje w Ankarze we wtorek po południu, gdzie zostanie powitany przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Tego samego dnia będzie uczestniczyć w ceremonii powitalnej, przeglądzie gwardii honorowej i spotkaniu bilateralnym z gospodarzem szczytu.

Tusk z ultimatum, Trzaskowski z dymisjami. Ciekawe, co powiedziałby Łącki

Reklama
Reklama

W środę prezydent USA weźmie udział w oficjalnym powitaniu, wspólnym zdjęciu i sesji roboczej przywódców państw NATO. W kuluarach szczytu odbędzie bilateralne rozmowy z prezydentem Zełenskim i p.o. prezydenta Syrii Ahmedem asz-Szarą. Przed odlotem zaplanowana jest jego konferencja prasowa. Do Waszyngtonu Trump wróci w środę wieczorem.

Reklama
Reklama