Reklama
Reklama

Reklama

Amerykanie płacą cenę za wojnę. Coraz drożej w całym kraju

Reklama

Wojna wywołana przez Stany Zjednoczone i Izrael na Bliskim Wschodzie doprowadziła do najwyższego wzrostu cen w USA od prawie czterech lat. Biuro Statystyk Pracy (BLS) podało, że w tym miesiącu inflacja rosła tak szybko, jak na początku inwazji Rosji na Ukrainę.

Temporary
Ceny paliwa na stacji w Exxon w Waszyngtonie. Olivier Douliery/ABACAPRESS.COM (fot. Douliery Olivier/ABACA / East News)
  • Wskaźnik cen konsumpcyjnych CPI wzrósł w marcu w USA o 0,9 proc. - podało w piątek Biuro Statystyk Pracy (BLS).
  • Wskaźnik CPI, który pokazuje zmianę cen podstawowych produktów, to najpowszechniej stosowany miernik inflacji.
  • Jak podało BLS, odnotowany w marcu wzrost cen jest najwyższy od czerwca 2022 r.

Reklama

Wskaźnik cen konsumpcyjnych CPI wzrósł w marcu w USA o 0,9 proc. i osiągnął roczny poziom 3,3 proc. Za pomocą tego odczytu (Consumer Price Index) amerykańskie Ministerstwo Pracy mierzy średnią zmianę cen podstawowych towarów i usług, za które płacą gospodarstwa domowe. Na podstawie tego, czy wskaźnik rośnie lub maleje, widać, jak zmienia się koszt utrzymania dla przeciętnego konsumenta, a tym samym inflacja. 

CPI za ostatni miesiąc pokazuje, że ceny w USA rosną i to drastycznie. Największa była podwyżka cen energii (10,9 proc.) oraz paliw (21,2 proc.). Oba te czynniki odpowiadają aż za niemal 75 proc. wzrostu inflacji w marcu. Wzrost ogólnego wskaźnika cen liczony oddzielnie za każdy miesiąc w marcu tego roku wynosił 0,9 proc. i był najwyższy od czerwca 2022 r.

Przyczyną podwyżek w USA, podobnie jak w krajach europejskich, był gwałtowny skok cen ropy naftowej spowodowany przez wojnę z Iranem i zamknięcie cieśniny Ormuz. To przełożyło się nie tylko na koszt benzyny, ale i innych produktów. 


Reklama


Reklama

 

„Ceny ropy nie spadną od razu po zakończeniu wojny”

Dziennikarze „Wall Street Journal” przewidują, że ceny nie spadną natychmiast po tym, jak zakończy się wojna i Iran otworzy cieśninę Ormuz. Łańcuchy dostaw zostały zakłócone, a do zwiększenia wydobycia ropy potrzeba czasu.

Mało optymistyczną diagnozę sytuacji ekonomicznej podał też „Washington Post”. Dziennik zacytował słowa Joe Brusuelasa, głównego ekonomisty firmy konsultingowej RSM, który uważa, że nawet po sukcesie negocjacji pokojowych USA z Iranem ekonomiczne efekty wojny będą utrzymywać się przez resztę roku.


Reklama

Gazeta poinformowała też, że indeks State Street PriceStats, który śledzi na bieżąco zmiany cen detalicznych produktów, odnotował w marcu miesięczny wzrost o 1,5 proc. To największy skok tego odczytu od rozpoczęcia pomiarów w lipcu 2008 r.


Reklama

Iran ws. Cieśniny Ormuz

Od środy między USA, Izraelem a Iranem obowiązuje zawieszenie broni. W sobotę przedstawiciele tych krajów spotkają w stolicy Pakistanu – Islamabadzie – by rozpocząć negocjacje pokojowe. Cieśnina Ormuz pozostaje nadal praktycznie zablokowana.

Magazyn „Gulf News” ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformował, że w Zatoce Perskiej nadal uwięzionych jest ponad 600 statków o wyporności powyżej 10 tys. ton, w tym 325 tankowców. Nawet po otwarciu szlaku wypłynięcie tych jednostek może zająć tygodnie, co wpłynie na ceny ropy, a tym samym na rynki energii.

Przed wojną przez cieśninę przepływała dziennie ponad setka statków. Teheran po zawieszeniu broni zapowiadał, że pozwoli na żeglugę przez cieśninę „w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu”.


Reklama