Reklama
Reklama

Reklama

Ceny ropy w dół i w górę. Zapytaliśmy Orlen, czego mają spodziewać się kierowcy

Reklama

W czwartek 9 kwietnia ropa naftowa znów drożeje, choć jeszcze w środę notowania surowca gwałtownie spadały w reakcji na informację o rozejmie USA-Iran. Pozytywny wpływ tego rozejmu na rynki wydaje się kruchy, w związku z czym ceny ropy mogą znaleźć się na huśtawce. Czy w tej sytuacji czeka nas rollercoaster także na stacjach benzynowych? Zapytaliśmy Orlen, czego kierowcy mogą spodziewać się w najbliższych dniach.

Orlen obniżył ceny paliw w hurcie w czwartek 9 kwietnia
Orlen obniżył ceny paliw w hurcie w czwartek 9 kwietnia (fot. Eryk Stawiński / East News)
  • Ropa naftowa znalazła się na cenowej huśtawce. Po środowej obniżce notowań czwartek znów przynosi wzrosty cen.
  • Jak ten cenowy rollercoaster wpłynie na ceny paliw w Polsce w hurcie i w detalu? Zapytaliśmy o to Orlen.
  • Płocki koncern tłumaczy, że pojedyncze sesje na rynku ropy naftowej, spadkowe czy wzrostowe, nie są kluczowe dla jego cennika. Wskazuje na inny ważny element równania. Co zatem ma największy wpływ na ceny paliw?

Reklama

Chociaż w środę 8 kwietnia ceny ropy naftowej zanotowały najmocniejszy spadek od wiosny 2020 r., w czwartek rynek powrócił do wzrostów.

Pozytywny wpływ informacji o rozejmie między USA a Iranem na rynki okazał się krótkotrwały – bo i sam rozejm wydaje się wisieć na włosku. W nocy z środy na czwartek Hezbollah wznowił ostrzał północnego Izraela, odpowiadając na izraelskie naloty na Liban. Kontynuacja działań militarnych Izraela w Libanie rozwścieczyła Teheran, który utrzymuje, że uzgodnione zawieszenie broni dotyczyło także Libanu, czemu z kolei zaprzeczają Stany Zjednoczone.

Sukces Zero.pl. Totalizator Sportowy wycofuje się z przetargu na reklamę hazardu wśród nieletnich


Reklama

Iran stoi jednak na stanowisku, że warunki rozejmu nie są dotrzymywane, i znów zablokował żeglugę w Cieśninie Ormuz, w której powoli zaczynał odżywać ruch. Na rynki wróciła obawa o dostępność ropy, w związku z czym ceny zaczęły rosnąć.


Reklama

We wtorek ok. godz. 11:40 czasu polskiego baryłka ropy Brent drożała o ponad 1,2 proc., osiągając cenę 97,67 dol., a baryłka ropy WTI drożała o blisko 3,2 proc., do 97,41 dol.

Co to wszystko oznacza dla polskiego rynku paliw i portfeli kierowców? Na razie Orlen obniżył ceny paliw w hurcie – z uaktualnionego w czwartek cennika, dostępnego na stronie internetowej koncernu, wynika, że benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztuje 5 415 zł za metr sześc., czyli 90 zł mniej niż dzień wcześniej, a olej napędowy Ekodiesel kosztuje 6 803 zł za metr sześc., a zatem o 147 zł mniej niż dzień wcześniej.


Reklama

Przypomnijmy, że jeszcze w środę Orlen, dostosowując cennik hurtowy, obniżył cenę Ekodiesla, a podniósł cenę benzyny Eurosuper 95.


Reklama

Widać tutaj wyraźne przesunięcie czasowe – cennik hurtowy Orlenu reaguje z opóźnieniem na trendy na światowych rynkach. Środa przyniosła podwyżkę cen benzyny, bo wcześniej notowania ropy mocno rosły w obawie przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie po ultimatum wystosowanym wobec Iranu przez Donalda Trumpa. Czwartkowe obniżki to z kolei (częściowo) efekt środowego odprężenia na rynkach.

Tymczasem cena hurtowa Orlenu, jako jednego z głównych importerów ropy i paliw gotowych w Polsce, ma kluczowe znaczenie dla poziomu maksymalnych cen na stacjach, określanych przez ministra energii w ramach mechanizmu CPN („Ceny Paliwa Niżej”). Formuła, według której ustalany jest pułap cenowy, uwzględnia właśnie średnią cenę hurtową na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 30 gr za litr, a także podatek VAT.

Co z cenami paliw w Polsce? Orlen wyjaśnia

Czy wobec zmieniającej się z dnia na dzień sytuacji na rynku ropy czeka nas sinusoida, jeśli chodzi o stawki widoczne na pylonach? Zapytaliśmy o to w Orlenie.


Reklama

– Ceny paliw w Polsce kształtowane są przez szereg czynników, zatem nie zawsze reagują natychmiastowo na jednodniowe wahania cen ropy naftowej – słyszymy w biurze prasowym płockiego koncernu.


Reklama

Orlen wskazuje, że kluczowe znaczenie dla cen mają przede wszystkim notowania gotowych produktów paliwowych na rynkach międzynarodowych, kursy walut (przypomnijmy, że ostatnio solidnie umocnił się dolar), relacja popytu i podaży, koszty produkcji oraz logistyki, a także otoczenie konkurencyjne i uwarunkowania geopolityczne.

– Warto przy tym podkreślić, że ponad 30 proc. paliw dostępnych na polskim rynku pochodzi z importu, dlatego to właśnie ceny gotowych paliw, a nie sama cena baryłki ropy, odgrywają decydującą rolę w kształtowaniu cen hurtowych – dodaje Orlen.

Notowania ropy to nie wszystko

Dzieje się tak dlatego, ponieważ krajowa produkcja rafineryjna nie jest w stanie zaspokoić w pełni popytu na rynku wewnętrznym. Problem ten ma nie tylko Polska, ale też cała Europa – to efekt likwidowania mocy przerobowych na Starym Kontynencie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. W uproszczeniu – w Europie powstało przekonanie, że lepiej jest sprowadzać gotowe produkty ropopochodne. Efekt jest taki, że importujemy i ropę, i produkty będące efektem jej rafinacji.


Reklama

To dlatego rollercoaster cenowy na ropie jest mniej istotny dla tego, jak kształtują się ceny w hurcie i w detalu w Polsce. Kluczowe są notowania gotowych produktów rafineryjnych: benzyn i diesla (jeśli chodzi o olej napędowy, to Polska importuje 35-40 proc. zapotrzebowania).


Reklama

– Nawet bardzo dynamiczne wzrosty cen ropy (od rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie notowania ropy Brent wzrosły o 103,58 proc., osiągając poziom 144,42 dol. za baryłkę) nie przekładały się wprost i w tej samej skali na ceny paliw na stacjach – informuje nas Orlen. – Ten mechanizm działa także w drugą stronę: krótkotrwałe spadki cen ropy nie powodują od razu zmian cen paliw, ponieważ decydujące znaczenie mają skala i trwałość zmian notowań gotowych produktów paliwowych.

– Oznacza to, że ostatecznie tempo i skala ewentualnych zmian cen na rynku hurtowym, a w dalszej kolejności na stacjach paliw, zależą od utrwalenia się trendów na rynku produktów gotowych oraz stabilizacji otoczenia makroekonomicznego i geopolitycznego, a nie od pojedynczych sesji spadkowych na rynku ropy – słyszymy w Orlenie.

Powrót do „normalności” może potrwać lata

Dla wspomnianych cen gotowych produktów paliwowych na światowych rynkach będzie miało znaczenie nie tylko trwałe odblokowanie Cieśniny Ormuz, ale też odbudowa zniszczonych mocy rafineryjnych w krajach Zatoki Perskiej.


Reklama

Polityka klasy B. Trump wywiesił w Iranie białą flagę

Arabia Saudyjska, Kuwejt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie doświadczyły poważnych uszkodzeń swojej infrastruktury naftowej w wyniku irańskich ataków przeprowadzanych za pomocą dronów. Ucierpiały m.in. należąca do Saudi Aramco rafineria Ras Tanura czy jednostki operacyjne kuwejckiego koncernu naftowego KPC (Kuwait Petroleum Corporation). Naprawa zniszczeń potrwa miesiące, a w niektórych przypadkach nawet lata.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Katarzyna Dybińska
Katarzyna DybińskaDziennikarka

Reklama