Reklama
Reklama
Reklama

Amerykańscy dowódcy ostrzegają Pentagon. „Dalsze operacje przeciwko Iranowi nie do utrzymania”

US Defense Secretary Hegseth welcomes Ecuadorian President Noboa to Pentagon
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth (drugi od prawej) wita prezydenta Ekwadoru Daniela Noboę (drugi od lewej) w Pentagonie. (fot. JIM LO SCALZO / PAP)

Dalsze operacje wojskowe USA na dużą skalę przeciwko Iranowi mogą osłabić zdolność amerykańskiej armii do reagowania na inne kryzysy – ostrzegli szereg dowódców w dokumencie dla szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha. Według „Washington Post” szczególnie poważne problemy dotyczą Marynarki Wojennej, której siły są od miesięcy intensywnie wykorzystywane w trwającej wojnie.

  • Dowódcy odpowiedzialni za kilka kluczowych regionów świata ostrzegli, że dalsze operacje przeciwko Iranowi mogą osłabić gotowość bojową USA.
  • Ponad 50 tys. amerykańskich żołnierzy pozostaje od miesięcy w stanie wysokiej gotowości.
  • Najbardziej krytyczne uwagi miał zgłosić dowódca Marynarki Wojennej, wskazując na przeciążenie sił i zużywanie sprzętu.

Jak pisze gazeta, takie ostrzeżenie znalazło się w regularnie wydawanym dokumencie Secretary of Defense Orders Book (SDOB), opisującym dostępność sił USA na całym świecie. Z powodu żądania prezydenta Donalda Trumpa, by w wojnie z Iranem mieć dostępne do zachowania „wszelkich możliwych opcji”, od miesięcy ponad 50 tys. wojsk USA jest utrzymywanych w stanie wysokiej gotowości. Dokument z 14 sierpnia rozkazuje przedłużenie tego stanu do końca września dla niektórych sił, a do 2027 r. dla innych.

Gospodarczy D-Day. Waszyngton zaciska pętlę na Teheranie. Tak chce złamać Iran

Dowódcy manifestują sprzeciw

Sprzeciw wobec dalszego wykorzystywania ich sił do wojny z Iranem zasygnalizowali w dokumencie z 14 sierpnia szefowie dowództw odpowiedzialnych za Europę, Azję i Pacyfik oraz Amerykę Południową, a także dowódca Marynarki Wojennej. Wszyscy jednak zadeklarowali, że mimo to będą dalej wykonywać polecenia.

Reklama
Reklama

Według urzędników, na których powołuje się gazeta, dowódcy zdecydowali się zaznaczyć swój sprzeciw z powodu obaw o to, że dalsze utrzymywanie obecnego stanu osłabi zdolności wojska do odpowiedzi na inne kryzysy. Chodzi o zużywanie się sprzętu i zmęczenie wojskowych. Dotyczy to zwłaszcza Marynarki Wojennej, która jest zmuszona utrzymywać m.in. blokadę irańskich portów.

Jak pisze „WP”, dowództwo sił lądowych i sił powietrznych zgodziło się z wolą Hegsetha, aby przedłużyć gotowość swoich wojsk do wojny z Iranem, ale każde z nich podkreśliło, że wiązałoby się to ze znacznym ryzykiem.

Przywódca Iranu nie pojawia się publicznie. Trump: Jest ciężko ranny

Reklama
Reklama

„Operacja w Iranie jest zbyt intensywna i trwa zbyt długo”

Choć zgłaszanie obiekcji dotyczących ryzyka poszczególnych decyzji ze strony dowódców nie jest niczym niezwykłym, to według cytowanego przez dziennik urzędnika krytyczne komentarze zawarte w dokumencie były bardziej dosadne. Najbardziej krytyczny miał być dowódca Marynarki Wojennej adm. Daryl Caudle. Zaznaczył on, że jego siły nie są w stanie podtrzymać obecnego poziomu wsparcia misji w Iranie, bo nie ma perspektyw jej zakończenia. Miał też ocenić, że jedynie ok. 1/4 floty niszczycieli jest gotowa do rozmieszczenia, co według rozmówców gazety stanowi ostry spadek wobec stanu sprzed wojny.

„Ogólnie rzecz biorąc, dowództwo wojskowe stwierdziło, że trwająca już sześć miesięcy operacja w Iranie jest zbyt intensywna i trwa zbyt długo” – podsumował jeden z informatorów gazety.

Na publikację artykułu ostro zareagował Pentagon, oskarżając gazetę o popełnienie przestępstwa.

„Publikowanie ściśle tajnych ocen z książki rozkazów Sekretarza jest przestępstwem. To zdrada sił zbrojnych. A wiele z tego, co publikują, jest nieścisłe” - napisał na X rzecznik resortu Sean Parnell. Zapewnił przy tym, że wojsko jest „w świetnej formie na całym świecie”, a dziennikarze „nienawidzą prezydenta Trumpa i sekretarza Hegsetha bardziej, niż kochają Amerykę”.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama