Skandal korupcyjny wśród ludzi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Andrij Jermak, były szef kancelarii prezydenta, usłyszał w poniedziałek zarzuty prania pieniędzy. Chodzi o czterysta sześćdziesiąt milionów hrywien ukraińskich, co odpowiada około sześciu milionom dolarów amerykańskich.

- Służby antykorupcyjne ujawniły zorganizowaną grupę przestępczą.
- Jej członkowie mieli prać pieniądze inwestując w ekskluzywny projekt budowlany pod Kijowem.
- Były szefa kancelarii prezydenta Ukrainy usłyszał zarzuty dotyczące legalizacji majątku uzyskanego w wyniku przestępstwa.
Ukraińskie służby antykorupcyjne poinformowały o objęciu śledztwem Andrija Jermaka. Były szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego usłyszał zarzuty prania pieniędzy – informuje serwis „Ukrainska Pravda”.
Trump leci do Chin. Zabiera ze sobą kontrowersyjnego miliardera
Zorganizowana grupa
Jermak miał współpracować ze zorganizowaną grupą, która zamierzała wyprać czterysta sześćdziesiąt milionów hrywien ukraińskich, inwestując w ekskluzywny projekt budowlany pod Kijowem.
W listopadzie 2025 r. „Ukrainska Pravda” poinformowała o przeszukaniu w rezydencji Jermaka w dzielnicy rządowej. Polityk oświadczył wówczas, że jest gotów współpracować w ramach śledztwa.
Jermak działa na froncie
Skandal zakończył się dymisją Jermaka. 2 stycznia prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił jego rezygnację z funkcji szefa Kancelarii Prezydenta. Jermak oświadczył później, że w związku z tymi wydarzeniami uda się na linię frontu.
Afera wokół Lenza. Tusk podjął decyzję
Jermak został mianowany przewodniczącym komisji powołanej z jego inicjatywy w ramach Krajowej Izby Adwokackiej Ukrainy. Jej celem jest ochrona ofiar rosyjskiej agresji, uruchomienie mechanizmów odszkodowawczych oraz wsparcia prawnego.