Amerykańskie siły powietrzne od kilku miesięcy regularnie wysyłają samoloty zwiadowcze i drony w okolice Kuby. Jak podało CNN, do tej pory publiczne loty w kierunku tego kraju były rzadkością. Od niedawna zaś dochodzi do nich regularnie.

- Z danych CNN wynika, że od 4 lutego w rejonie Kuby pojawiło się co najmniej 25 samolotów i dronów wysłanych przez wojska USA.
- Mowa m.in. o samolotach, które przeprowadzają rozpoznanie morskie i elektroniczne.
- Trump w kwietniu zapowiadał, że spodziewa się, iż wkrótce będzie miał „zaszczyt przejęcia Kuby w pewnej formie”. Dodał też, że „Kuba będzie następna po Iranie”.
Samoloty, które zostały wysłane przez USA nad Kubę, odbywały loty rozpoznawcze głównie w pobliżu Hawany, stolicy kraju oraz miasta Santiago de Cuba. CNN podało te dane na podstawie obliczeń wykonanych m.in. przy użyciu publicznie dostępnych danych z platform do śledzenia lotów, takich jak Flight Radar 24.
Większość obserwacji nad Kubą, jak podała amerykańska telewizja, została przeprowadzona przez samoloty P-8A Poseidon przeznaczone do rozpoznania morskiego, a także samoloty RC-135V Rivet Joint przystosowane do rozpoznania elektronicznego. Amerykańskie siły powietrzne wysłały też nad karaibski kraj drony MQ-4C Triton, zaawansowaną maszynę przeznaczoną do długotrwałego rozpoznania morskiego.
„Przed lutym br. tego typu publicznie widoczne operacje były niezwykle rzadkie w tym rejonie” – zauważyła CNN. Na stronie internetowej telewizji dodano, że podobne wzorce, w których intensywna retoryka administracji Trumpa zbiegła się ze wzrostem liczby publicznie widocznych lotów obserwacyjnych, wystąpiły w okresie poprzedzającym operacje wojskowe USA w Wenezueli i Iranie.
Amerykanie coraz częściej „goszczą” nad Kubą. Samoloty i drony patrolują wyspę
Trump w kwietniu zapowiadał, że spodziewa się, iż wkrótce będzie miał „zaszczyt przejęcia Kuby w pewnej formie”. Sugerował też, że Kuba „będzie następna” po Iranie i że komunistyczny reżim rządzący Kubą upadnie. Wcześniej, w styczniu, ogłosił cła na firmy, które dostarczają ropę do kraju leżącego na Karaibach.
Pomimo ceł, władze USA dopuściły na Kubę dostawy rosyjskiej ropy naftowej. Jak podały media, przed kilkoma tygodniami administracja prezydenta USA Donalda Trumpa żądała od reżimu wprowadzenia reform politycznych i gospodarczych, a także zwolnienia najbardziej znanych więźniów politycznych.
Do ogłoszenia tego żądania miało dojść podczas negocjacji między USA i Kubą. Przeprowadzono je 10 kwietnia w Havanie. W wywiadzie dla agencji Associated Press kubański ambasador przy ONZ Ernesto Soberon stwierdził, że jego kraj nie zgadza się na taki postulat. – Mamy swój system prawny (...) Musimy wzajemnie szanować nasze wewnętrzne sprawy – powiedział.
Kuba w rękach komunistów. Władza w rękach jednej partii od ponad 60 lat
Władza na Kubie od 1959 roku należy do reżimu – Komunistycznej Partii Kuby, jedynego legalnego ugrupowania politycznego w tym kraju. KPK przejęła ją po rebelii, w wyniku której rewolucjoniści pod przywództwem Fidela Castro obalili proamerykańskiego dyktatora Fulgencia Batistę.
Przez blisko 60 lat władzę na Kubie pełniła rodzina Castro: najpierw Fidel Castro, po jego śmierci brat dyktatora – Raul. Od 2018 r. krajem rządzi Miguel Diaz-Canel, pierwszy cywilny przywódca wyspy od rewolucji, który nie wywodzi się z rodziny Castro.
Generałowie w więzieniach, miliarderzy bez majątków. Tak dziś rządzi Putin