Nie żyje Andrzej Gąsienica-Józkowy, zasłużony ratownik TOPR, który brał udział w ponad 700 akcjach ratunkowych. Miał 80 lat.

- Gąsienica-Józkowy uczestniczył w aż 463 wyprawach ratunkowych i ponad 400 interwencjach. Pracował w pogotowiu przez 40 lat.
- W uznaniu zasług TOPR po odejściu ze służby przyznał Gąsienicy-Józkowemu tytuł dożywotniego członka.
Andrzej Gąsienica-Józkowy ps. "Pinio" urodził się w Zakopanem w 1946 r. Od dzieciństwa jeździł, a nawet skakał na nartach. Ćwiczył m.in. w sekcji skoków pod okiem wybitnego zawodnika i szkoleniowca Stanisława Marusarza, wielokrotnego rekordzisty kraju i olimpijczyka. Nie został jednak zawodowym sportowcem.
Gąsienica-Józkowy miał w rodzinie wielu ratowników. W latach szkolnych spędzał czas w centrali pogotowia i przyjaźnił się z doświadczonymi taternikami.
"Po wojsku i różnych dorywczych pracach wrócił do domu. Wtedy znani ratownicy Władysław Gąsienica Roj i Józef Bukowski namówili go, aby rozpoczął staż kandydacki w Grupie Tatrzańskiej GOPR" – relacjonował jego historię Tygodnik Podhalański.
W 1969 roku Gąsienica-Józkowy trafił do GOPR na okres próbny. Przysięgę ratowniczą złożył w 1970 r i trafił do Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, w którym spędził całe zawodowe życie.
Jako ratownik górski pracował przez 40 lat. "Uczestnik 463 wypraw ratunkowych i ponad 440 interwencji w wypadkach narciarskich. Za zasługi dla ratownictwa górskiego został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski" – poinformowano na stronie TOPR.
Za zasługi dla TOPR Gąsienica-Józkowy został dożywotnim członkiem pogotowia.