Ośrodek Studiów Wschodnich poddał analizie zmasowaną operację powietrzną USA i Izraela wymierzoną w Iran. Według ekspertów skala działań – angażująca setki samolotów i uderzenia na kluczową infrastrukturę – wykracza poza ramy „chirurgicznego cięcia”. Rozważają, czy Donald Trump próbuje obalić irański reżim przy wsparciu wewnętrznej opozycji.

- Operacja ma charakter szeroko zakrojonej kampanii wojennej, a jej celem jest całkowita anihilacja marynarki wojennej oraz arsenału balistycznego Iranu.
- USA i Izrael liczą na to, że potężne uderzenie militarne stanie się katalizatorem dla masowych protestów społecznych i doprowadzi do wyłonienia się alternatywnego ośrodka władzy, który odsunie Alego Chameneiego.
- Decyzja o ataku zapadła w cieniu zbliżających się wyborów w USA i stoi w sprzeczności z wcześniejszymi obietnicami Donalda Trumpa o unikaniu „wiecznych wojen”, co stawia prezydenta w trudnej sytuacji wizerunkowej.
Ośrodek Studiów Wschodnich w serwisie YouTube opublikował materiał dotyczący kontekstu sobotniego ataku Izraela i USA na Iran.
Przedstawiono nagranie prezydenta USA Donalda Trumpa, który – ogłaszając atak na Iran – powiedział, że „celem jest obrona narodu amerykańskiego poprzez eliminację poważnych zagrożeń ze strony reżimu irańskiego. Okropnej grupy bardzo twardych, okropnych ludzi”.
Krzysztof Strachota z OSW zauważył, że Iran jest w blokadzie internetowej i informacje, które docierać będą z tego kraju będą „mocno filtrowane”.
– Zgodnie z tym, co twierdzi i w tym oświadczeniu podał prezydent Donald Trump jednym z celów jest, cytuję, „anihilacja marynarki wojennej Iranu” – dodał Jacek Tarociński, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich. Dodał, że z tego powodu ataki nie skupiają się jedynie na stolicy Iranu, Teheranie, czy celach związanych z przemysłem nuklearnym.
W ocenie Tarocińskiego kampania powietrzna nie będzie krótka.
– Nie jest to jednodniowa operacja mająca na celu jedynie wykonanie precyzyjnego chirurgicznego uderzenia, które rozbroiłoby irański przemysł.
– Jest to szeroko zakrojona operacja wojskowa o skali, która nie była widziana w regionie od 2003 roku, czyli od inwazji na Irak – dodał.
Ekspert zwrócił uwagę na informacje o alarmach bombowych w Bejrucie (stolica Libanu) i Damaszku (stolica Syrii). W ocenie Tarocińskiego Izrael „chce się pozbyć wszystkich zarzewi irańskiego reżimu w swoim regionie”.
Cele wojskowe, polityczne i nuklearne ataku USA i Izraela
Wśród celów ataków USA wskazano Ministerstwo Obrony Narodowej, bazy marynarki wojennej Iranu oraz miejsca, gdzie mogą być budowane pociski balistyczne. Skalę operacji oszacowano na kilkaset samolotów i kilkadziesiąt pocisków Tomahawk użytych w początkowych godzinach. Ekspert zwrócił uwagę na siły, jakie w okolicy zgromadziły Stany Zjednoczone.
Krzysztof Strachota przypomniał trwające od grudnia masowe protesty w Iranie, które zostały krwawo stłumione przez władze kraju. W ocenie eksperta dawały one nadzieję na obalenie reżimu i motywowały Stany Zjednoczone do wystąpienia w obronie ludności cywilnej.
Strachota uważa, że celami jest likwidacja programu nuklearnego Iranu oraz zniszczenie programu i arsenału balistycznego. Izrael i Stany Zjednoczone chcą również zdemontować sieć powiązań z organizacjami destabilizującymi region (Hezbollah czy Huti).
– Tak naprawdę chyba ostatecznym celem, zasadniczym celem, strategicznym celem, który jest coraz bardziej istotny wraz z upływem czasu, to jest kwestia likwidacji tego reżimu – podsumował ekspert.
Jego zdaniem dla Izraela kończy się „okno możliwości” na likwidację przeciwników w regionie, które otworzyło się atakiem Hamasu w 2023 r.
Rok wyborczy w USA. Trump „prezydentem pokoju”
Andrzej Kohut z OSW wskazał cele, jakie zarysował Trump w przemówieniu. W aspekcie militarnym to unicestwienie marynarki Iranu i likwidacja najważniejszych osób w państwie, a długofalowo: obalenie irańskiego reżimu.
– Po zakończeniu tej fazy operacji militarnej ludność Iranu ma powstać i wykorzystać szanse, by obalić irański reżim – dodał Kohut. Ekspert porównał moralną argumentację Trumpa do tej z czasów George'a Busha jr. przed interwencją w Iraku. Kohut przypomniał, że w tym roku w USA odbędą się wybory do Izby Reprezentantów oraz Senatu.
– Prezydent Trump kandydował, między innymi w 2024 r., obiecując, że zakończy wojny, że nie będzie wikłał Stanów Zjednoczonych w kolejne wojny, że będzie prezydentem pokoju. (...) To wszystko będzie wyborczo, politycznie, bardzo dla Donalda Trumpa trudne – przypomniał.
W ocenie OSW Trump ugiął się pod presją wewnętrzną i głosami mówiącymi, że Iran jest słaby, a po ewentualnej zmianie administracji w USA reżim irański może rozwijać swój program nuklearny i zagrozi USA. Ekspert przypuszcza też, że Trump mógł zdecydować się na atak, aby nie dać szansy na interwencję Izraela bez porozumienia z USA.
Ośrodek Studiów Wschodnich przypomniał wcześniejsze porozumienia oraz wzajemne oskarżenia o ich łamanie.
Czy uda się obalić irański reżim?
Zdaniem Strachoty operacja powinna trwać co najmniej kilkanaście dni. Ekspert wskazał, że USA i Izrael mają kolosalną przewagę.
– Bez wątpienia Amerykanie będą naciskali na to, żeby doszło do kapitulacji reżimu, do załamania reżimu, optymalnie, do stworzenia jakiegoś alternatywnego ośrodka władzy w Iranie. Będą grali na to, żeby wyłoniło się ciało, które odsunie Alego Chameneiego i najbardziej radykalnych przywódców od władzy – dodał.
Ekspert zwrócił uwagę na presję społeczną w Iranie, podziały w irańskiej elicie oraz tendencje odśrodkowe. Wskazał prowincję Ilam, która może być zapalnym elementem. Występują w niej tendencje separatystyczne oraz mocniejsze kwestionowanie władzy.
– Iran będzie się bronić, Iran ma bardzo ograniczone możliwości obrony przed atakiem izraelsko-amerykańskim. Iran na pewno będzie odpowiadał militarnie, atakując cele amerykańskie, izraelskie – podsumował.