Reklama

Finansowe skutki ataku na Iran. "Ceny ropy wzrosną"

Reklama

Rynki ropy naftowej przygotowują się na wstrząs cenowy. Atak USA i Izraela może spowodować zakłócenia na globalnym rynku dostaw. Eksperci oceniają, że istotnie wzrośnie koszt transportu "czarnego złota". Iran ma bowiem możliwość zablokować eksport prowadzony przez kluczową cieśninę Ormuz.

Pompy olejowe.
Sylwetka pomp olejowych na tle zachodu słońca z flagą Iranu. (fot. e-crow / Shutterstock)

– Sytuację może skomplikować ewentualne zablokowanie przez Iran cieśniny Ormuz przez którą transportuje się ponad 20 proc. światowych dostaw ropy. Ceny ropy, bez wątpienia, wówczas wzrosną – wskazuje w rozmowie z Zero.pl prof. Jerzy Zdanowski, historyk Bliskiego Wschodu.


Reklama

Tania baryłka z Iranu

Iran jest ważnym producentem ropy naftowej. Zarazem wielokrotnie groził blokadą Cieśniny Ormuz, kluczowej trasy eksportu ropy.

Euronews podaje, że w 1974 r. Iran był trzecim co do wielkości producentem na świecie, po Stanach Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej, ale przed Rosją. Jednak po nałożeniu sankcji przez Stany Zjednoczone w 1979 r. produkcja ropy naftowej w Iranie uległa znacznemu spadkowi.

Mimo to, według szacunku OPEC (międzynarodowa organizacja krajów producentów ropy naftowej), Iran nadal plasuje się w pierwszej dziesiątce największych producentów ropy na świecie. Jego ropa naftowa jest stosunkowo łatwa i tania w wydobyciu, a koszty produkcji wynoszą zaledwie 10 dol. za baryłkę, co czyni ją szczególnie opłacalną.


Reklama

Dla porównania w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych koszty wynoszą zazwyczaj od 40 do 60 dol. za baryłkę. Tylko Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie mają podobnie niskie koszty produkcji.


Reklama

Kluczowym odbiorcą irańskiej ropy są Chiny. Szacuje się, że ponad 80 proc. irańskiego eksportu trafia właśnie do chińskich rafinerii.

Najważniejsza cieśnina. Amerykański raport

Eksperci, z którymi rozmawiał Euronews, oceniają, że największym zagrożeniem dla rynków ropy są nieustanne ostrzeżenia Iranu dotyczące zamknięcia cieśniny Ormuz, kluczowego korytarza morskiego łączącego kraje produkujące ropę na Bliskim Wschodzie z resztą świata. Według raportu amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) w 2024 r. codziennie przepływało przez nią około 20 mln baryłek ropy naftowej, co stanowi niemal 20 proc. światowego zużycia płynnej ropy.

"Cieśnina jest wystarczająco głęboka i szeroka, aby pomieścić największe na świecie tankowce z ropą naftową, i jest jednym z najważniejszych punktów kontrolnych na świecie. Przez cieśninę przepływają duże ilości ropy, a w przypadku jej zamknięcia istnieje bardzo niewiele alternatywnych możliwości transportu ropy poza cieśninę" – stwierdzono w raporcie.


Reklama


Reklama

W zeszłym tygodniu Iran zaostrzył ostrzeżenia wobec Stanów Zjednoczonych dotyczące ich obecności wojskowej w regionie i tymczasowo zamknął cieśninę Ormuz w celu przeprowadzenia ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji. Było to drugie w ostatnich tygodniach ćwiczenie z użyciem ostrej amunicji przeprowadzone przez Iran w tym kluczowym szlaku wodnym.

Sobotni atak na Iran

Pierwsze informacje o ataku na Iran pojawiły się w sobotę rano. Padały nieoficjalne doniesienia, że to Izrael wystrzelił rakiety na Teheran. Krótko później w oficjalnym stanowisku szef izraelskiego ministerstwa obrony Israel Katz przyznał: "Państwo Izrael rozpoczęło prewencyjny atak na Iran, aby usunąć zagrożenia dla naszego państwa".
Agencja Reutera, powołując się na nieoficjalne informacje uzyskane od irańskiego urzędnika, przekazała, że z Teheranu ewakuowany "w bezpieczne miejsce" został najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei.

Prezydent USA Donald Trump w oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych potwierdził nieoficjalne informacje, że nalot na Iran to operacja przeprowadzana pod auspicjami USA.


Reklama

Jak mówił, "naszym celem jest obrona narodu amerykańskiego poprzez wyeliminowanie bezpośredniego zagrożenia ze strony irańskiego reżimu". Zaznaczył, że Iran "nigdy nie może posiadać broni jądrowej", a wcześniejsze wielokrotne próby zawarcia porozumienia nie powiodły się.

Według prezydenta Stanów Zjednoczonych Iran opracowuje pociski dalekiego zasięgu, które stanowią zagrożenie dla USA i innych krajów. – Zniszczymy ich pociski i zrównamy z ziemią ich przemysł rakietowy – mówi na nagraniu, dodając, że zniszczona ma zostać również irańska marynarka wojenna.


Reklama