Burzliwy początek posiedzenia Sejmu. W trakcie zgłaszania wniosków formalnych doszło do awantury, która była pokłosiem tekstów Zero.pl o warszawskim Szpitalu Południowym. Ujawniliśmy, że lekarz-radny Koalicji Obywatelskiej Dawid Kacprzyk w rok zarobił 1,6 mln zł, a na podległym mu SOR zorganizował prywatny salonik VIP dla polityków władzy. – Wstydu nie macie – grzmiał Jarosław Sachajko. – To jest obrzydliwe, ograniczacie dostępność do badań diagnostycznych dla ludzi, a swoim napychacie kieszenie – stwierdziła Marcelina Zawisza.

- Informacje, które znalazły się w publikacjach Zero.pl stały się jednym z głównych tematów środowych obrad Sejmu. Chodzi o ustalenia dotyczące Szpitala Południowego w Warszawie, prywatnego saloniku VIP dla polityków obozu rządzącego i zarobkach lekarza, Dawida Kacprzyka.
- Posłanka Marcelina Zawisza mówiła o „Napychaniu kieszeni swoim”, poseł Janusz Kowalski określał przedstawicieli władzy mianem „złodziei”, a posłanka Nowej Lewicy, Joanna Wicha proponowała w imieniu klubu wprowadzenie systemowych zmian.
- Podczas obrad nieobecny był premier, Donald Tusk.
Poseł Jarosław Sachajko z koła Demokracja Bezpośrednia złożył wniosek o przerwę w obradach. Domagał się wyjaśnień od premiera. – Na temat Bizancjum w szpitalach dla partyjnych kumpli. Zwykły Polak godzinami czeka na Sorze i boi się o życie, a dla partyjnych kumpli i ich rodzin – salonka, oraz badania po kilkunastu minutach. Partia za to sowicie płaci, oczywiście z publicznych pieniędzy – mówił.
Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów. Tak polityków KO przyjmował SOR Dawida Kacprzyka
– Prawie 2 mln zł dla lekarza bez specjalizacji. Równość dla KO – Polacy umierają w kolejkach, a partyjniacy i ich rodziny – prywatna przychodnia w publicznym szpitalu – powiedział Sachajko.
Wniosek posła o przerwę przepadł stosunkiem głosów 224:198. Jedna osoba się wstrzymała.
„Redaktor Słowik znalazł w Polsce mafię”
– W ostatnich dniach Pan redaktor Słowik znalazł w Polsce mafię – powiedział z mównicy sejmowej poseł Mariusz Kałużny z PiS – Mafię która nazywa się KO. Która swojemu członkowi w KO, 28 lat człowiek, przytulił ponad półtorej bańki i kupił porsche. Za to porsche moglibyście zrobić tysiąc zabiegów na zaćmę, ponad 3 tys. zabiegów gastroskopii, czy kilkaset zabiegów ortopedycznych – mówił parlamentarzysta.
Ujawniamy, jak pracował 28-letni lekarz milioner. Telewizja i polityka zamiast leczenia
Do tekstów Zero.pl odniosła się również posłanka Nowej Lewic, Joanna Wicha. – 28-letni lekarz pracuje w kilku placówkach jednocześnie łącznie ponad 11 godzin dziennie. To jest fizycznie niemożliwe i zagraża bezpieczeństwu pacjentów – powiedziała posłanka.
– To ewidentne wykorzystanie luk w systemie i wymaga reakcji państwa. Dlatego dobrze, że rząd reaguje i daje narzędzia do monitorowania wynagrodzeń medyków. Najwyższy czas rozpocząć rozmowę o konkretnych zmianach – powiedziała parlamentarzystka Nowej Lewicy.
Posłanka przekazała, że jej klub proponuje wprowadzenie płacy maksymalnej dla lekarzy, jednolitej stawki godzinowej, ewidencjonowanie czasu pracy lekarza i zakazu łączenia pracy w sektorze prywatnym i publicznym. – By ograniczyć konflikt interesów – mówiła Joanna Wicha.
„Tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę”
W kontekście informacji, do których dotarło Zero.pl głos zabrała również posłanka Razem, Marcelina Zawisza. Reakcję koalicji rządzącej porównała do sytuacji, w której „Pali się tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę”. – Wystarczy mieć legitymację partyjną i już miliony wpadają na konto. To jest obrzydliwe, ponieważ w sytuacji, w której ograniczacie dostępność badań diagnostycznych dla ludzi, a swoim napychacie kieszenie, to tym pacjentom zabieracie pieniądze – mówiła Zawisza.
Pacjenci stali godzinami, politykom KO starczał kwadrans. Internet reaguje po tekście Zero.pl
Niezrzeszony poseł, Janusz Kowalski nazwał polityków Koalicji Obywatelskiej złodziejami. – Jesteście złodziejami. Okradacie Polaków z marzeń o normalnej służbie zdrowia. Otwieracie sobie saloniki dla waszych działaczy. Wasi lekarze zarabiają miliony. A Polacy, jak we Włoszczowej muszą płacić za znieczulenia, wielu umiera w ciszy – mówił Kowalski.
„Panie naleśniku”
Niezrzeszony parlamentarzysta zwrócił się również do konkretnych, obecnych na sali sejmowej posłów. – Jak wam nie wstyd? Panie Giertych, panie milionerze – jak panu nie wstyd? Panie Zębaczyński, panie naleśniku – jak Panu nie wstyd? – wymieniał Kowalski.
Niezrzeszona posłanka, Paulina Matysiak przekazała, że nie dziwi ją to, iż większość parlamentarzystów odnosi się do informacji, do których dotarło Zero.pl. – To jest po prostu skandal. Szkoda, że nie ma tu pana premiera. Bo myślę, że premier by nam wyjaśnił, w ilu jeszcze polskich szpitalach taka „druga ścieżka”, poza tą normalną, która dotyczy wszystkich obywateli, funkcjonuje – powiedziała.
Sejmowa awantura to pokłosie porannej publikacji Patryka Słowika o skandalu w warszawskim Szpitalu Południowym. Dziennikarz Zero.pl ustalił, że na tamtejszym SOR politycy władzy korzystali z prywatnego saloniku VIP podczas gdy pozostali pacjenci czekali wiele godzin w kolejkach. Z dokumentacji medycznej oraz wypowiedzi niektórych pracowników placówki wynika, że koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk w publicznym szpitalu de facto stworzył przychodnię dla polityków Koalicji Obywatelskiej.
To właśnie ten lekarz (bez specjalizacji), radny Ursusa oraz do niedawna członek KO na przestrzeni roku zarobił 1,6 mln zł w czterech placówkach medycznych. 28-latek miał przepracować w Warszawskim Szpitalu Południowym średnio 331 godzin miesięcznie. Daje to statystycznie 11 godzin dziennie, dzień w dzień, 365 dni w roku. W czasie dyżurów – co również wskazaliśmy w Zero.pl – Kacprzyk występował w państwowej telewizji, chwalił się w mediach społecznościowych działalnością polityczną, wizytował także Senat.
Artykuł aktualizowany.
