
6 tys. zł kary i 10 tys. zł zadośćuczynienia dla byłej dyrektorki szkoły – taki wyrok usłyszała Barbara Nowak. Krakowski sąd uznał, że była małopolska kurator oświaty pomówiła Urszulę Mroczek-Gulę, a jej wypowiedzi mogły narazić kobietę na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu.
- Proces został wszczęty z prywatnego aktu oskarżenia Urszuli Mroczek-Guli, która zarzuciła Barbarze Nowak zniesławienie w związku z wypowiedziami z 2024 r.
- Była dyrektorka domagała się 200 tys. zł zadośćuczynienia, ale sąd zasądził 10 tys. zł i dodatkowo wymierzył Nowak 6 tys. zł kary.
- Sprawa dotyczyła słów sugerujących zaniedbania w opiece nad uczniami i wychowankami internatu.
„Zmarł śmiercią męczeńską”. 30 lat więzienia za zabójstwo księdza z Kłobucka
Spór rozpoczął się od publicznych wypowiedzi Barbary Nowak na temat sytuacji w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie.
Była dyrektorka placówki Urszula Mroczek-Gula uznała, że słowa byłej małopolskiej kurator przekroczyły granicę dopuszczalnej krytyki i skierowała przeciwko niej prywatny akt oskarżenia.
W środę Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia przyznał jej rację.
Sprawa dotyczyła wypowiedzi Barbary Nowak z 2024 r., które pojawiły się w reportażu TVN24 oraz w serwisie X.
Według oskarżycielki prywatnej słowa byłej kurator sugerowały zaniedbania w opiece nad uczniami oraz wychowankami internatu.
Wyrok sądu ws. Barbary Nowak
Sąd uznał, że wypowiedzi te stanowiły pomówienie i mogły poniżyć Urszulę Mroczek-Gulę w opinii publicznej oraz narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu.
Barbara Nowak została ukarana kwotą 6 tys. zł, a dodatkowo ma zapłacić byłej dyrektorce 10 tys. zł zadośćuczynienia.
Mroczek-Gula domagała się znacznie wyższej kwoty – 200 tys. zł.
Przed ogłoszeniem wyroku Barbarze Nowak towarzyszyła grupa osób ubranych w żółte kamizelki z napisem „Ruch Obrony Granic”.
Może zainteresuje Cię także: