Jarosław Kaczyński źle się czuje w garniturze europejskim. Nie zna polityków europejskich, nie rozumie ich. PiS to w zasadzie partia postkomunistyczna, a samego Kaczyńskiego ta postkomuna oplotła – powiedział Bartosz Arłukowicz w „Porannych Rozmowach Zero”. Europoseł Koalicji Obywatelskiej stwierdził, że widmo Polexitu dokonanego przez polską prawicę jest realne. – Oni nie mają hamulców – mówił.

- PiS nie ma hamulców, oni grają polskim bezpieczeństwem – powiedział Bartosz Arłukowicz w „Porannych Rozmowach Zero”.
- Europoseł Koalicji Obywatelskiej tłumaczył także, dlaczego dopiero po czasie większość rządząca zdecydowała się na uzupełnienie składu Trybunału Konstytucyjnego.
- Pytany o kwestię zaprzysiężenia nowych sędziów TK polityk wyraził nadzieję, że prezydent wypełni swoją konstytucyjną rolę w procesie.
Bartosz Arłukowicz w rozmowie z Agnieszką Burzyńską przekonywał, że Polexit jest jak najbardziej realny, szczególnie po wypowiedziach polityków PiS i Korony Konfederacji Polskiej w Parlamencie Europejskim.
– Oni bardzo chętnie bawią się tym „unijnym dobrobytem”, a potem straszą Polaków, że to na zachodzie są wrogowie Polski. Ja się z tym nie zgadzam kategorycznie. PiS buduje taki nastrój, bo to ich jedyne paliwo. Jarosław Kaczyński boi się konkurencji na prawicy i staje się bardziej radykalny – powiedział europoseł Koalicji Obywatelskiej.
Były członek Sojuszu Lewicy Demokratycznej stwierdził także, że PiS jest w zasadzie partią postkomunistyczną.
– Kaczyński źle się czuje w garniturze europejskim. Nie zna polityków europejskich, nie rozumie ich (...). On jest otoczony postkomuną, oplotła go i w niej tkwi. Już nie chcę wspominać tematu jego doktoratu czy ludzi, którymi się otoczył – przekonywał Arłukowicz.
PiS nie ma hamulców, oni grają polskim bezpieczeństwem i trzeba to powiedzieć prosto w kontekście SAFE: oni wstrzymują kasę na policję i na wojsko (...). Dla partii są w stanie zburzyć wszystko.
Bartosz Arłukowicz
„Poranne Rozmowy Zero”
Prezydent nie podpisze SAFE. „Stchórzył przed Kaczyńskim”
Arłukowicz o blokowym wyborze sędziów do TK: trzeba było się do tego dobrze przygotować
Agnieszka Burzyńska pytała swojego rozmówcę o ostatni wybór sześciu sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Dziennikarka pytała, dlaczego większość rządząca nie obsadzała wakatów w kluczowym dla funkcjonowania państwa sądzie, a dopiero gdy pojawiła się w nim szansa na zyskanie większości, podjęła się parlamentarnej procedury.
– Obiecaliśmy naprawę systemu praworządności i to robimy. Trzeba było postępować zgodnie z planem, trzeba było się do tego dobrze przygotować. Sędziowie zostali wybrani zgodnie z ustawą zasadniczą, teraz złożą przysięgę przed prezydentem – mówił Bartosz Arłukowicz.
Polityk nie wykluczył scenariusza, zgodnie z którym prezydent nie będzie chciał zaprzysiąc sześcioro prawników do TK, wobec czego ci zrobią to w formie pisemnej.
– Ja szanuję pana prezydenta, choć nie wybierałem go, ale szanuję ten wybór Polaków. Natomiast szanując ten wybór trzeba robić swoje i być w tym radykalnym – powiedział Arłukowicz.
PiS powtarza ruch sprzed wyborów prezydenckich? „Kaczyński wraca do starej koncepcji”
W dalszej części europoseł zapewniał, że „na szacunek trzeba sobie zasłużyć” i „nie da się go kupić, nie da się go wycisnąć, nie da się go wykrzyczeć”.
– Nie mam żadnych oczekiwań i złudzeń wobec Karola Nawrockiego, ale liczę, że będzie wypełniał swoją konstytucyjną rolę – dodał.
