Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Adam Bielan zdecydowanie odrzucił oskarżenia, według których jego ugrupowanie miałoby dążyć do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Polityk stwierdził, że narracja o polexicie jest elementem politycznej walki, a PiS od początku popierało integrację europejską.

- Eurodeputowany PiS Adam Bielan stanowczo zaprzeczył, by jego partia dążyła do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej.
- Polityk przekonuje, że narracja o polexicie jest elementem politycznej strategii Koalicji Obywatelskiej i Donalda Tuska.
- W rozmowie odniósł się także do wyborów w 2027 r., systemu ETS oraz spekulacji o udziale Polski w operacji w cieśninie Ormuz.
Dyskusja o ewentualnym wyjściu Polski z Unii Europejskiej ponownie nasiliła się po prezydenckim wecie ustawy SAFE. Politycy koalicji rządzącej przekonywali w ostatnich dniach, że powrót Prawo i Sprawiedliwość do władzy po wyborach parlamentarnych w 2027 r. mógłby oznaczać opuszczenie wspólnoty europejskiej.
Do tych zarzutów odniósł się Bielan w programie Polsat News „Graffiti”. Eurodeputowany stwierdził, że teza o polexicie wpisuje się w obecną grę narracyjną stosowaną przez Koalicję Obywatelską z premierem Donaldem Tuskiem na czele.
– To jest bzdura. Prawo i Sprawiedliwość opowiadało się za wejściem Polski do Unii Europejskiej – ostro i jednoznacznie uciął spekulacje Adam Bielan.
Według polityka jedyną osobą, która realnie podsyca dyskusję o opuszczeniu UE przez Polskę, jest lider rządu.
– Jedynym poważnym politykiem, który od wielu lat straszy polexitem, jest Donald Tusk – przypomniał Bielan.
Ponadto eurodeputowany przypomniał, że ewentualne wyjście Polski z Unii Europejskiej wymagałoby przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum.
Jak zaznaczył, jednym z polityków, którzy w przeszłości publicznie mówili o potrzebie takiego głosowania, był były lider Platformy Obywatelskiej.
– Jedynym politykiem, który w ostatnich latach proponował referendum w tej sprawie, był bardzo bliski przyjaciel polityczny Donalda Tuska, czyli Grzegorz Schetyna – powiedział Bielan.
Który polityk dba najlepiej o nasze interesy za granicą? 40 proc. Polaków nie ma wątpliwości
Roman Giertych i dawne spory o wejście Polski do UE
Polityk PiS przypomniał też, że przed akcesją Polski do UE część dzisiejszych polityków opozycji sprzeciwiała się integracji. W tym kontekście wymienił choćby Romana Giertycha, który będąc liderem Ligii Polskich Rodzin, prowadził kampanię przeciwko wejściu Polski do wspólnoty.
– O polexicie Donald Tusk powinien porozmawiać z Romanem Giertychem przy winie – zgryźliwie rzucił Bielan.
W rozmowie pojawił się także temat przyszłych wyborów parlamentarnych. Zdaniem polityka prawicy jego ugrupowanie ma realną szansę poprawić wynik osiągnięty w ostatnim głosowaniu.
– W poprzednich wyborach zdobyliśmy 7,6 mln głosów, czyli 35 procent. Jeśli po czterech latach w opozycji poprawimy ten wynik, możemy zbliżyć się nawet do 40 procent – ocenił.
Eurodeputowany odniósł się również do dyskusji o reformie systemu handlu emisjami w UE – ETS. Jego zdaniem postulaty zmian w tym mechanizmie nie powinny być traktowane jako dowód eurosceptycyzmu.
Cieśnina Ormuz i możliwe działania NATO
Bielan skomentował także słowa byłego prezydenta USA Donald Trump dotyczące możliwego zaangażowania państw NATO w ochronę cieśniny Ormuz.
Polityk podkreślił, że Polska nie otrzymała w tej sprawie żadnej prośby o udział w operacji i nie jest bezpośrednio zaangażowana w konflikt na Bliskim Wschodzie.
– To nie jest konflikt, w który byłby zaangażowany Sojusz Północnoatlantycki – zaznaczył.
Dodał również, że możliwości operacyjne polskiej marynarki wojennej są ograniczone.
– Powiedzmy sobie szczerze, nasza marynarka wojenna nie jest w stanie przeprowadzić tego rodzaju operacji, więc nie sądzę, żeby ktokolwiek od Polski oczekiwał takiego zaangażowania – zakończył eurodeputowany PiS.