Reklama
Reklama
Reklama

Bocian Krutek wylądował w Turcji. Ma za sobą 2 tys. km

Krutek, najsłynniejszy bocian z Mazur, 16 sierpnia wyruszył w daleką podróż do Afryki. W niedzielę przeleciał nad Bosforem i dotarł do Azji, a jego trasa liczy już blisko 2 tys. km. To wyjątkowy sezon – bocian po raz pierwszy został ojcem.

Bocian Krutek wylądował w Turcji. Ma za sobą już 2 tys. km
Bocian Krutek wylądował w Turcji. Ma za sobą już 2 tys. km (fot. Els van Gils-Chantrel / Shutterstock, Mazurski Park Krajobrazowy)
  • Krutek pokonuje ok. 200 km dziennie i jest już w środkowo-zachodniej Turcji, w pobliżu miejscowości Ablak.
  • Tegoroczny sezon był dla niego przełomowy – doczekał się czterech piskląt, mimo że wiosną wrócił na Mazury wycieńczony i wymagał pomocy ludzi.
  • Jego trasę online śledzą tysiące osób dzięki nadajnikowi GPS zamontowanemu na grzbiecie ptaka.

Krutek, jeden z najbardziej rozpoznawalnych bocianów w Polsce, kontynuuje swoją coroczną migrację do Afryki. Ptak wystartował z Mazur 16 sierpnia i od tego czasu systematycznie zmierza na południe, pokonując średnio około 200 kilometrów dziennie.

W niedzielę przed południem Krutek opuścił Europę – jego trasa poprowadziła go nad cieśniną Bosfor, skąd wleciał w głąb Azji. Nadajnik GPS wskazywał jego lokalizację w pobliżu miejscowości Ablak, w środkowo-zachodniej części Turcji. Łącznie bocian ma już za sobą blisko 2 tys. km podróży.

Echa wizyty szefa CIA w Moskwie. „Krok w stronę budowania kanałów negocjacji”

Sezon pełen zwrotów akcji

Ten rok był dla Krutka wyjątkowy z kilku powodów. Na Mazury wrócił pod koniec lutego, gdy w regionie wciąż zalegał śnieg, a warunki atmosferyczne były trudne. Mieszkańcy przyjęli jego powrót entuzjastycznie, widząc w nim zapowiedź nadchodzącej wiosny.

Reklama
Reklama

Po dotarciu do gniazda bocian zajął się jego przygotowaniem, a wkrótce dołączyła do niego partnerka. Z pięciu złożonych jaj wykluło się pięcioro piskląt, z czego przeżyła czwórka. Młode szybko rosły, a w lipcu podjęły pierwsze próby lotu.

Uratowany dzięki szybkiej reakcji ludzi

Historia Krutka od lat obfituje w dramatyczne momenty. Jako młody ptak wypadł kiedyś z gniazda i został uratowany przez mieszkańców oraz pracowników Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Także tegoroczny powrót na Mazury nie obył się bez komplikacji – wyczerpanego bociana znaleziono przy drodze w Jedwabnie w powiecie szczycieńskim.

Ptaka zauważyli Beata Kołakowska i Sebastian Młynarczyk, dzięki którym udało się bezpiecznie zabezpieczyć zwierzę do czasu przyjazdu strażników parku. Ostatni odcinek drogi do gniazda Krutek pokonał samochodem. Trafił następnie do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni, gdzie odzyskał siły przed powrotem do domu.

Reklama
Reklama

Bocian Krutek i za ciasne gniazdo

Gdy młode zaczęły dynamicznie rosnąć, w rodzinnym gnieździe zabrakło miejsca. Krutek poradził sobie z tym po swojemu – zbudował tymczasowe gniazdo tuż obok, nie tracąc jednak kontaktu z rodziną i regularnie doglądając potomstwa.

Wraz z końcem lata nadszedł czas na przygotowania do jesiennej migracji – jednej z najbardziej wymagających podróży w życiu bociana. Przyrodnicy z Mazurskiego Parku Krajobrazowego od lat monitorują jego trasę dzięki nadajnikowi GPS.

Symbol Krutyni na nowej trasie

Krutek od lat cieszy się ogromną popularnością, a jego wędrówki śledzą tysiące internautów. Nadajnik GPS pozwala na bieżąco sprawdzać, którędy przebiega jego trasa, gdzie odpoczywa i jak szybko się przemieszcza.

Przed bocianem kolejne tygodnie lotu do Afryki. Przyrodnicy zapowiadają, że będą na bieżąco informować o jego postępach.

Reklama
Reklama