Reklama
Reklama
Reklama

Bójka w armeńskim parlamencie. Deputowani rzucali się krzesłami

Bójka w armeńskim parlamencie. Deputowani rzucali się krzesłami
Bójka w armeńskim parlamencie. Deputowani rzucali się krzesłami (fot. Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

W parlamencie Armenii doszło do bójki między deputowanymi opozycyjnej frakcji Silna Armenia a przedstawicielami rządzącej partii Umowa Obywatelska. Starcie rozpoczęło się od ostrej wymiany zdań, a następnie przerodziło w przepychanki i rękoczyny.

  • Do bójki doszło podczas wymiany zdań deputowanego Tarona Czachojana i z liderem opozycyjnej frakcji Silna Armenia Narekiem Karapetianem.
  • Według armeńskich mediów parlamentarzyści używali pięści, kopali się i rzucali przedmiotami. 
  • Przewodniczący parlamentu Ruben Rubinian początkowo nie chciał przerywać obrad. 

Portal NEWS.am opisał bójkę, do której doszło w armeńskim parlamencie. Starcie wybuchło między przedstawicielami opozycji Silna Armenia a rządzącą partią Umowa Społeczna.

Białoruski serwis NEXTA opublikował nagranie z całego zdarzenia na platformie X.

 

Od ostrej wymiany zdań do bójki

Bijatyka rozpoczęła się od ostrej wymiany zdań, do której doszło podczas wystąpienia deputowanego Tarona Czachojana z rządzącej partii Umowa Obywatelska a Narekiem Karapetianem, liderem opozycyjnej frakcji Silna Armenia. Czachojan zarzucił rodzinie Karapetiana polityczne zaangażowanie. W odpowiedzi Karapetian zaczął wykrzykiwać z ław poselskich w jego stronę.

Reklama
Reklama

Atmosfera szybko się zagęściła, a kilku deputowanych opozycji ruszyło w stronę mównicy. Doszło do przepychanek, które błyskawicznie przerodziły się w regularną bójkę.

Krwotok z nosa

Armeńskie media podają, że w ruch poszły pięści, kapnięcia, a nawet przedmioty. W pewnym momencie wiceprzewodniczący parlamentu Wahagn Aleksanjan rzucił krzesłem w kierunku opozycyjnych posłów.

Czytaj także: 2027 rokiem UPA i Szuchewycza. Jest odpowiedź od Ukraińców

Portal News.am podał, że kilku parlamentarzystów odniosło obrażenia, jednemu podarto ubranie, a drugi dostał krwotoku z nosa. Na miejsce została wezwana karetka pogotowia.

„Posiedzenie będzie kontynuowane”

Początkowo przewodniczący parlamentu Ruben Rubinian odmówił przerwania posiedzenia.

– Nie ogłoszę przerwy specjalnie po to, żeby wszyscy to zobaczyli. Posiedzenie będzie kontynuowane. Sami zdecydujcie, czy będzie bójka, czy nie – powiedział Rubinian cytowany przez portal NEWS.am.

Czytaj także: Prezydent pod presją po decyzji Senatu. Podwyżka akcyzy na alkohol czeka na podpis

Jednak gdy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli przewodniczący zdecydował się wezwać ochronę i przerwać obrady.

Sytuacja nie uspokoiła się od razu, deputowani kontynuowali bójkę na parlamentarnym korytarzu aż do interwencji ochrony, która musiała rozdzielić dwie strony sporu.

Reklama
Reklama