
W parlamencie Armenii doszło do bójki między deputowanymi opozycyjnej frakcji Silna Armenia a przedstawicielami rządzącej partii Umowa Obywatelska. Starcie rozpoczęło się od ostrej wymiany zdań, a następnie przerodziło w przepychanki i rękoczyny.
- Do bójki doszło podczas wymiany zdań deputowanego Tarona Czachojana i z liderem opozycyjnej frakcji Silna Armenia Narekiem Karapetianem.
- Według armeńskich mediów parlamentarzyści używali pięści, kopali się i rzucali przedmiotami.
- Przewodniczący parlamentu Ruben Rubinian początkowo nie chciał przerywać obrad.
Portal NEWS.am opisał bójkę, do której doszło w armeńskim parlamencie. Starcie wybuchło między przedstawicielami opozycji Silna Armenia a rządzącą partią Umowa Społeczna.
Białoruski serwis NEXTA opublikował nagranie z całego zdarzenia na platformie X.
Od ostrej wymiany zdań do bójki
Bijatyka rozpoczęła się od ostrej wymiany zdań, do której doszło podczas wystąpienia deputowanego Tarona Czachojana z rządzącej partii Umowa Obywatelska a Narekiem Karapetianem, liderem opozycyjnej frakcji Silna Armenia. Czachojan zarzucił rodzinie Karapetiana polityczne zaangażowanie. W odpowiedzi Karapetian zaczął wykrzykiwać z ław poselskich w jego stronę.
Atmosfera szybko się zagęściła, a kilku deputowanych opozycji ruszyło w stronę mównicy. Doszło do przepychanek, które błyskawicznie przerodziły się w regularną bójkę.
Krwotok z nosa
Armeńskie media podają, że w ruch poszły pięści, kapnięcia, a nawet przedmioty. W pewnym momencie wiceprzewodniczący parlamentu Wahagn Aleksanjan rzucił krzesłem w kierunku opozycyjnych posłów.
Czytaj także: 2027 rokiem UPA i Szuchewycza. Jest odpowiedź od Ukraińców
Portal News.am podał, że kilku parlamentarzystów odniosło obrażenia, jednemu podarto ubranie, a drugi dostał krwotoku z nosa. Na miejsce została wezwana karetka pogotowia.
„Posiedzenie będzie kontynuowane”
Początkowo przewodniczący parlamentu Ruben Rubinian odmówił przerwania posiedzenia.
– Nie ogłoszę przerwy specjalnie po to, żeby wszyscy to zobaczyli. Posiedzenie będzie kontynuowane. Sami zdecydujcie, czy będzie bójka, czy nie – powiedział Rubinian cytowany przez portal NEWS.am.
Czytaj także: Prezydent pod presją po decyzji Senatu. Podwyżka akcyzy na alkohol czeka na podpis
Jednak gdy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli przewodniczący zdecydował się wezwać ochronę i przerwać obrady.
Sytuacja nie uspokoiła się od razu, deputowani kontynuowali bójkę na parlamentarnym korytarzu aż do interwencji ochrony, która musiała rozdzielić dwie strony sporu.