Reklama
Reklama
Reklama

2027 rokiem UPA i Szuchewycza. Jest odpowiedź od Ukraińców

Ivano-Frankivsk commemorates Roman Shukhevych
Uroczystości upamiętniające 75. rocznicę śmierci Romana Szuchewycza, ukraińskiego działacza politycznego i publicznego XX wieku oraz dowódcy nacjonalistycznej Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA), Iwano-Frankiwsk. (fot. Yurii Rylchuk / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii nie została dotąd podpisana i nie weszła w życie – zapewnił szef władz obwodu lwowskiego Maksym Kozycki w liście do marszałka woj. śląskiego Wojciecha Saługi. Decyzję ukraińskich władz w sprawie UPA skrytykował m.in. premier Donald Tusk oraz Radosław Sikorski.

  • Szef władz obwodu lwowskiego Maksym Kozycki w odpowiedzi na list marszałka woj. śląskiego zapewnił, że „decyzje organów władzy powinny uwzględniać interesy polityki zagranicznej Ukrainy oraz dobrosąsiedzkie stosunki z Polską”.
  • Lwowska Rada Obwodowa — odpowiednik polskiego sejmiku województwa — ogłosiła 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza.
  • Decyzja zapadła 20 października na plenarnym posiedzeniu Rady, a o uchwale poinformowano na jej oficjalnej stronie internetowej.

Uchwała wywołała w Polsce powszechne oburzenie. Radni z Podkarpacia jednogłośnie przyjęli stanowisko, w którym potępiają decyzję lwowskiego samorządu, a podobne decyzje podjęto jeszcze m.in. w woj. lubelskim i śląskim.

„Oczekiwana byłaby refleksja ze strony deputowanych Lwowskiej Rady Obwodowej dotycząca cofnięcia tej decyzji” – napisał w ubiegłym tygodniu w mediach społecznościowych marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa, który skierował list w tej sprawie do szefa władz obwodu lwowskiego Maksyma Kozyckiego.

Marszałek ocenił, że decyzja ta dzieli Polskę i Ukrainę, a cieszy jedynie Rosję. Określił ją jako skandaliczną, bolesną i niezrozumiałą. O odpowiedzi Kozyckiego na apel Saługi poinformował w środę Urząd Marszałkowski woj. śląskiego.

Nie będzie roku UPA i Szuchewycza? Szef obwodu lwowskiego odpowiada

„Pragnę poinformować, że uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej, o której mowa w Pana piśmie, do chwili obecnej nie została podpisana i nie weszła w życie. Jestem przekonany, że decyzje organów władzy na wszystkich szczeblach powinny uwzględniać interesy polityki zagranicznej Ukrainy oraz dobrosąsiedzkie stosunki z Rzecząpospolitą Polską” - napisał Kozycki, cytowany przez urząd marszałkowski.

Reklama
Reklama

Szef lwowskiej administracji obwodowej podkreślił również, że ma świadomość wrażliwości kwestii pamięci historycznej dla narodów ukraińskiego i polskiego oraz znaczenia ich omawiania w atmosferze wzajemnego szacunku, otwartości i gotowości do porozumienia. Przypomniał też znaczenie wieloletniego partnerstwa z woj. śląskim i podziękował za wsparcie udzielane Ukrainie, pomoc mieszkańcom obwodu lwowskiego i obywatelom Ukrainy, którzy podczas rosyjskiej agresji znaleźli schronienie w woj. śląskim i w całej Polsce.

Kilka dni temu ukraińskie MSZ krytykowało decyzję lwowskiej rady jako szkodliwą dla relacji z Polską i podjętą na szczeblu regionalnym. Premier Donald Tusk powiedział 21 października, że nie rozumie „tej samobójczej taktyki”. Dwa dni później przekazał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dał mu do zrozumienia, iż nie będzie wspierał tej decyzji, jeśli dalsze postępowanie będzie zależało od niego. Według relacji Tuska Zełenski był „bardzo niezadowolony” z tego, co się wydarzyło.

UPA była ukraińską formacją zbrojną. Jej działalność, podobnie jak działalność OUN, pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków oddziały UPA przeprowadziły w 1943 r. skoordynowane ataki na polskie miejscowości na Wołyniu; w Polsce zbrodnie te określa się jako ludobójstwo wołyńskie. W ukraińskiej pamięci historycznej UPA i OUN są często przedstawiane jako symbole walki o niepodległość i oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. 

Reklama
Reklama

Bohater Zachodniej Ukrainy, kat Polaków. Historia Romana Szuchewycza

UPA była ukraińską formacją zbrojną. Jej działalność, podobnie jak działalność OUN, pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków oddziały UPA przeprowadziły w 1943 r. skoordynowane ataki na polskie miejscowości na Wołyniu; w Polsce zbrodnie te określa się jako ludobójstwo wołyńskie. W ukraińskiej pamięci historycznej UPA i OUN są często przedstawiane jako symbole walki o niepodległość i oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. 

Reklama
Reklama