
Wołodymyr Zełenski dopuścił możliwość rozmów o gwarancjach bezpieczeństwa dla Rosji w ramach przyszłego porozumienia pokojowego – podał „Financial Times”. Prezydent Ukrainy zaznaczył jednak, że najpierw trzeba zakończyć wojnę i zapewnić bezpieczeństwo Ukrainie.
- Na początku listopada w Abu Zabi mają spotkać się delegacje Ukrainy, Rosji i USA. Rozmowy mają dotyczyć m.in. możliwego zawieszenia broni.
- Zełenski podkreślił, że w negocjacjach o powojennym systemie bezpieczeństwa może być konieczny udział państw europejskich.
- Ukraina jest gotowa rozmawiać o utworzeniu strefy zdemilitaryzowanej po obu stronach linii frontu, ale kwestie terytorialne mają rozstrzygać przywódcy.
Europa poza stołem rokowań. Rosja wyklucza rozszerzenie formatu negocjacji ws. Ukrainy
Podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami w Kijowie Zełenski oświadczył, że najpierw konieczne jest zakończenie wojny, a dopiero później można rozważyć rosyjskie postulaty dotyczące bezpieczeństwa. Jak zauważył „Financial Times”, stanowisko to oznacza zmianę dotychczasowego podejścia Kijowa, który wraz z zachodnimi sojusznikami odrzucał żądania Moskwy, uznając je za próbę odbudowy rosyjskiej strefy wpływów.
Spotkanie w Abu Zabi
Na początku listopada w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Abu Zabi, mają spotkać się delegacje Ukrainy, Rosji i USA. Według Zełenskiego rozmowy będą miały charakter techniczny i dotyczyć będą m.in. możliwego zawieszenia broni w sektorze energetycznym i na morzu oraz gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Spotkanie Zełenskiego i Putina „już niebawem”. Trump zapowiada postępy w negocjacjach
Prezydent podkreślił, że w negocjacjach dotyczących powojennego systemu bezpieczeństwa, jeśli będzie on wymagał zaangażowania państw europejskich, konieczny będzie również udział Europy.
Zełenski odniósł się także do rozmowy telefonicznej prezydenta Finlandii Alexandra Stubba i premiera Norwegii Jonasa Gahra Stoerego z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Jak przekazał, obaj politycy odnieśli wrażenie, że Moskwa poważnie traktuje planowane negocjacje w Abu Zabi. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stwierdził jednak, że podczas rozmowy nie poruszono żadnych nowych kwestii, i ostrzegł przed możliwą eskalacją wojny.
Obawy Kijowa
Według „FT” wypowiedzi Zełenskiego odzwierciedlają rosnące obawy Kijowa związane ze zbliżeniem Waszyngtonu i Moskwy. USA i Rosja miały rozmawiać o potencjalnych obszarach współpracy gospodarczej, obejmującej m.in. sektor naftowy, transport lotniczy i produkcję tytanu.
Zełenski podtrzymał stanowisko, że kwestie terytorialne powinny być omawiane wyłącznie na szczeblu przywódców. Przyznał zarazem, że Ukraina była gotowa rozmawiać o amerykańskiej propozycji utworzenia strefy zdemilitaryzowanej po obu stronach linii frontu.