
Partia Ludowa i Vox zawarły porozumienie przed wyborami do Senatu w Hiszpanii. Formacje podzieliły między siebie okręgi wyborcze w dziewięciu prowincjach, aby uniknąć rozproszenia głosów. Premier Pedro Sánchez ostro skrytykował decyzję opozycji.
- Głównym celem porozumienia jest zdobycie trzech piątych mandatów w Senacie. Taka większość pozwala m.in. wybierać sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- Ordynacja większościowa w Hiszpanii wymusza taktyczne sojusze. Lewica odpowiedziała utworzeniem wspólnej listy „Senado de Progreso”.
- Premier Pedro Sánchez nazwał pakt „projektem regresu”.
Partia Ludowa (PP) oraz Vox wypracowały porozumienie w sprawie startu w nadchodzących wyborach do Senatu w Hiszpanii. Decyzję ogłosił na konferencji prasowej sekretarz generalny PP Miguel Tellado, a przedstawiciele Vox potwierdzili ustalenia w mediach społecznościowych.
Umowa ma pozwolić obu ugrupowaniom na zdobycie jak największej liczby mandatów w wyborach zaplanowanych na 29 listopada.
Na czym polega porozumienie prawicy?
Zgodnie z umową, partie zawarły taktyczny sojusz dotyczący wystawiania kandydatów w poszczególnych okręgach wyborczych. Vox zrezygnował ze startu w sześciu prowincjach, z kolei PP nie zgłosi swoich przedstawicieli w trzech prowincjach.
Ponadto w prowincjach, w których Vox nie wystawi własnej listy, kandydaci wskazani przez tę formację wystartują z list PP. Politycy obu ugrupowań podkreślają, że porozumienie nie oznacza stworzenia jednej, wspólnej listy wyborczej, a obie partie zachowują pełną odrębność.
Sekretarz generalny PP Miguel Tellado ocenił w trakcie spotkania z dziennikarzami, że porozumienie zapadło dzięki „hojności, dalekowzroczności i poczuciu odpowiedzialności za państwo”. Jak dodał, nadrzędnym zamierzeniem umowy jest to, aby „chronić większość centroprawicy w Senacie przed działaniami radykalnej lewicy”.
Z kolei w oficjalnym komunikacie Vox napisano: „PP i Vox to bardzo różne formacje polityczne, o odmiennych dyskursach, ale (…) zgadzamy się co do konieczności wyrzucenia organizacji przestępczej Sancheza z instytucji”.
Premier Pedro Sánchez: Jeden i ten sam projekt regresu
W odpowiedzi na działania prawicy premier Hiszpanii i lider Partii Socjalistycznej (PSOE) Pedro Sánchez zamieścił krytyczny wpis na portalu X.
„Mówią to samo. Głosują tak samo. Rządzą razem. PP i Vox. Jeden i ten sam projekt regresu” – napisał szef rządu, dołączając nagranie zestawiające wypowiedzi polityków obu ugrupowań dotyczące aborcji i emerytur.
Lider Partii Ludowej Alberto Núñez Feijóo zdeklarował wcześniej w rozmowie z mediami, że nie wyklucza utworzenia koalicji rządowej z Vox po wyborach ogólnokrajowych. Wskazał przy tym na dotychczasową, udaną współpracę obu ugrupowań w czterech wspólnotach autonomicznych.
Dlaczego partie zawierają sojusz?
Wybory parlamentarne do hiszpańskiego Senatu zaplanowano na 29 listopada. Termin zgłaszania i zatwierdzania list wyborczych w prowincjach upływa w poniedziałek o północy.
W wyborach do izby wyższej obowiązuje ordynacja większościowa z głosowaniem ograniczonym: w większości prowincji wybiera się czterech senatorów, ale wyborcy mogą oddać głos na maksymalnie trzech kandydatów. Łącznie w wyborach bezpośrednich obsadzanych jest 208 mandatów, natomiast pozostałych 59 senatorów delegują autonomiczne wspólnoty.
Zarówno sojusz PP i Vox, jak i zawiązana wcześniej wspólna lista socjalistów z PSOE oraz bloku Frente Amplio pod nazwą „Senado de Progreso”, mają na celu zdobycie większości trzech piątych głosów w Senacie. Przekroczenie tego progu jest kluczowe w hiszpańskim systemie politycznym, gdyż pozwala na zatwierdzanie nominacji sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.
Może zainteresuje Cię również: