
Formacja geologiczna w kształcie kadłuba statku, znajdująca się w pobliżu góry Ararat we wschodniej Turcji, od dziesięcioleci elektryzuje badaczy i pasjonatów historii biblijnej. Regularnie pojawia się hipoteza, że może mieć ona związek z Arką Noego. Mimo że nie znalazło to jeszcze naukowego potwierdzenia, to najnowsze analizy oraz odnalezione fragmenty drewna rzucają nowe światło na poszukiwania artefaktu.
- Zespół z projektu Noah's Ark Scans pozyskał z głębokości ośmiu metrów próbki spalonego i niespalonego drewna, które trafiły do analiz laboratoryjnych.
- Skanowanie georadarem ujawniło podziemne anomalie podzielone na trzy poziomy.
- Eksperci zalecają powściągliwość – odnalezione drewno może być śladem po dawnym ognisku, a pełne wyjaśnienie zagadki dadzą dopiero tradycyjne wykopaliska.
Robot zszedł pod ziemię w poszukiwaniu Arki Noego. Badacze sprawdzą tajemniczą formację
Zgodnie z przekazem zawartym w Biblii potężna łódź miała posłużyć Noemu do przetrwania katastrofalnego potopu. Przez wieki próbowano bezskutecznie zlokalizować ślady tego legendarnego statku. Obecnie uwaga wielu ekspertów i mediów skupia się na tak zwanej Formacji Durupınar – unikalnym ukształtowaniu terenu położonym około 30 km na południe od najwyższego szczytu Turcji, góry Ararat.
Naturalna formacja skalna czy Arka Noego?
Samo miejsce budzi emocje od dawna. W 1948 r., po gwałtownych opadach deszczu i wstrząsach tektonicznych, niezwykły kształt został dostrzeżony przez miejscowego pasterza, zaś w 1959 r. obiekt zyskał światowy rozgłos za sprawą wojskowych zdjęć lotniczych wykonanych przez kapitana İlhana Durupınara. Choć wcześniejsze analizy geologów sugerowały, że Formacja Durupınar jest jedynie naturalnym ukształtowaniem terenu powstałym w wyniku procesów erozji i osuwisk błotnych, najnowsze prace próbują podważyć te ustalenia.
Odkryli obiekty z czasów Jezusa. Wyjątkowe znaleziska archeologów w Izraelu
Badania na miejscu prowadzi zespół realizujący projekt Noah's Ark Scans. Najnowszy etap objął odwierty, podczas których badaczom udało się wydobyć próbki spalonego i niespalonego drewna. Znaleziono je na głębokości około ośmiu metrów. Całość pozyskanego materiału została skierowana do szczegółowych analiz laboratoryjnych, których celem jest dokładne ustalenie wieku próbek oraz precyzyjna identyfikacja gatunku drewna.
Andrew Jones, założyciel organizacji Noah’s Ark Scans i wiceprzewodniczący projektu, podkreśla w rozmowie z Daily Mail, że choć odnalezienie organicznych szczątków budzi ogromne nadzieje, należy do tych doniesień podchodzić z dużą dozą ostrożności. Obecność zwęglonego materiału głęboko pod ziemią nie przesądza o odkryciu poszukiwanego statku. Jones sam przyznaje, że drewno może w rzeczywistości pochodzić z pozostałości po tradycyjnym ognisku, które wieki temu rozpalił pasterz chroniący się w tym miejscu przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.
Co ujawniły badania georadarem?
Fizyczne pozyskanie próbek było możliwe dzięki wcześniejszym badaniom specjalnym georadarem, pozwalającym na skanowanie terenu na znacznie większych głębokościach niż dotychczasowe urządzenia.
Uzyskane wykresy oraz profile pomiarowe ujawniły obecność podziemnych granic, anomalii i przestrzeni, które zespół zinterpretował jako potencjalne korytarze, tunele oraz pomieszczenia wypełnione osadem. Badacze dostrzegli w układzie fal grube podziemne warstwy podzielone na trzy wyraźne poziomy, co przywołało skojarzenia z biblijnym opisem budowli posiadającej trzy pokłady.
Ponadto zmierzone gabaryty całej formacji, wynoszące około 157 m długości, okazują się zbieżne z przeliczeniami dawnych jednostek miary podawanych w tekstach religijnych.
Dr Cenker Atila z tureckiego Uniwersytetu Sivas Cumhuriyet zaznacza jednak jednoznacznie, że obraz georadarowy nie stanowi fotografii przedstawiającej izby czy korytarze. Analiza wskazuje jedynie na różnice w reakcji fal na poszczególne struktury i gęstości materiałów w podłożu, co oznacza, że rozstrzygające będą wyłącznie bezpośrednie wykopaliska i badania laboratoryjne.
Ślady ceramiki
Podczas prac w sąsiedztwie formacji natrafiono również na fragmenty dawnej ceramiki, pochodzące z okresu od epoki miedzi po epokę żelaza. Materiały te jednoznacznie potwierdzają, że ludzie przebywali lub zamieszkiwali ten rejon przez bardzo długi czas.
Choć naczynia gliniane w żaden sposób nie potwierdzają obecności biblijnej arki, stanowią cenny ślad archeologiczny pomocny przy wyznaczaniu kolejnych stref do odwiertów.
Może zainteresuje Cię także: