Reklama
Reklama

Reklama

Cła na cały świat. Trump odpowiada na decyzję Sądu Najwyższego

Reklama

Jedna decyzja amerykańskiego Sądu Najwyższego wystarczyła, by Donald Trump zmienił strategię. Zamiast wycofać cła, ogłosił nowe. Na cały świat.

Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump (fot. YURI GRIPAS / POOL / PAP / EPA)
  • Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zablokował większość ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa.
  • Sędziowie uznali, że prezydent przekroczył konstytucyjne uprawnienia. Wskazali na brak „jasnej autoryzacji Kongresu” przy tak szerokiej regulacji handlu zagranicznego.
  • Trump zareagował natychmiast i ogłosił 10-procentowe cło na wszystkie kraje. Nowa taryfa ma wejść w życie niemal od razu.

Reklama

Sąd Najwyższy USA blokuje cła Donalda Trumpa

W piątek Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że większość międzynarodowych ceł nałożonych przez Donalda Trumpa jest niezgodna z prawem. Decyzja zapadła stosunkiem głosów sześć do trzech w dziewięcioosobowym składzie.

Sędziowie uznali, że prezydent przekroczył swoje konstytucyjne uprawnienia i wprowadził taryfy bez „jasnej autoryzacji Kongresu”. W ocenie Sądu, regulowanie handlu zagranicznego w tak szerokim zakresie wymaga zgody władzy ustawodawczej.

– Tak naprawdę wyrok sądu najwyższego odbiera prezydentowi jedną z opcji, jeżeli chodzi o nakładanie ceł, natomiast opcję, która była dla niego najwygodniejsza – oceniał orzeczenie w rozmowie z Zero.pl Andrzej Kohut, amerykanista, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich i autor książek "Ameryka. Dom podzielony" i "Bitwa o Amerykę".


Reklama

– Mianowicie: do tej pory administracja prezydencka uznawała, że na podstawie ustawy jeszcze z lat 70. o specjalnych uprawnieniach prezydenta, prezydent Donald Trump ma prawo nakładać cła zawsze wtedy, kiedy uzna, że ma miejsce sytuacja nadzwyczajna – wyjaśniał ekspert.


Reklama

Donald Trump reaguje w nocy. „10 procent dla wszystkich”

Odpowiedź prezydenta przyszła niemal natychmiast. W nocy z piątku na sobotę czasu polskiego Donald Trump ogłosił, że podpisał decyzję o nałożeniu 10-procentowego cła na wszystkie kraje świata.

Informację przekazał za pośrednictwem platformy Truth Social, podkreślając, że nowe cło „wejdzie w życie niemal natychmiast”. Tym samym potwierdził słowa wypowiedziane wcześniej podczas konferencji prasowej w Białym Domu.


Reklama

Jak zwraca uwagę agencja Reuters, nowe rozwiązanie opiera się na innym przepisie niż te zakwestionowane przez Sąd Najwyższy. Prawo pozwala prezydentowi utrzymać takie cło maksymalnie przez 150 dni. Po tym czasie konieczna byłaby zgoda Kongres Stanów Zjednoczonych.


Reklama

Aby zastosować ten mechanizm, Donald Trump musiałby wykazać istnienie poważnego deficytu bilansu płatniczego lub zagrożenie gwałtowną deprecjacją dolara. Taką interpretację przedstawiła w rozmowie z agencją Bloomberg Jennifer Hillman, profesor prawa handlu międzynarodowego na Uniwersytet Georgetown.

Sekcja 301 i dłuższa droga do ceł

Donald Trump zapowiedział jednocześnie wszczęcie nowych postępowań na podstawie Sekcji 301 ustawy o handlu. To rozwiązanie daje prezydentowi możliwość wprowadzania ceł na dłuższy okres, ale wymaga przeprowadzenia formalnych dochodzeń.

Procedura obejmuje przesłuchania, konsultacje oraz możliwość składania uwag przez firmy i państwa objęte potencjalnymi restrykcjami. Dochodzenie musi wykazać, że dany kraj naruszył umowy handlowe lub stosuje praktyki szkodliwe dla handlu USA.


Reklama

Prezydent zapowiedział, że tym razem „pójdzie w innym kierunku” i że nowe rozwiązania mogą okazać się nawet bardziej dotkliwe niż pierwotnie planowane.

Prezydent nie krył oburzenia decyzją Sądu Najwyższego. W ostrych słowach skrytykował sędziów głosujących przeciwko jego polityce handlowej, uznając ich werdykt za „absurdalny”.


Reklama

Źródła: Zero.pl, Onet, rmf24

Reklama