– Zgody na ekshumacje po zakończeniu prac poszukiwawczych wydawane będą praktycznie natychmiast – zapowiedział w sobotę szef ukraińskiego IPN. Ołeksandr Ałfiorow zaznaczył w rozmowie z polskimi mediami, że „po zakończeniu poszukiwań trzeba odczekać pewien czas, aby uzyskać zgodę”. Dodał jednak, że „w obecnych warunkach komisja rozpatrująca wnioski działa bardzo szybko".

- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek, że wydane zostaną dodatkowe zezwolenia na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne dot. „tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu”.
- Co więc ze zgodami na kolejne ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej? – Będą wydawane natychmiast – zapewnił szef ukraińskiego IPN, Ołeksandr Ałfiorow w rozmowie z Polskim Radiem.
- Zastrzegł jednak, że najpierw zgodę na poszukiwania wydać musi Ministerstwo Kultury.
Szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow przypomniał w rozmowie z Polskim Radiem, że „według ukraińskiego prawa ekshumacje muszą być poprzedzone poszukiwaniami, zgodę na poszukiwania wydaje Ministerstwo Kultury, a zgodę na ekshumację wydaje komisja przy ukraińskim Instytucie Pamięci Narodowej”.
Szef BBN o zwrocie w Ukrainie. Ocenił decyzję Zełenskiego
Jak zaznaczył Ałfiorow, „po zakończeniu poszukiwań trzeba odczekać pewien czas, aby uzyskać zgodę na ekshumację”. Dodał jednak, że „w obecnych warunkach komisja działa bardzo szybko i zgody na ekshumacje po zakończeniu prac poszukiwawczych wydawane będą praktycznie natychmiast”.
Zapowiedź Zełenskiego
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek w mediach społecznościowych, że przeprowadził naradę dotyczącą polityki Ukrainy wobec Polski.
„Zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu” – zadeklarował Zełenski.
Napisał też m.in., że „zostaną podjęte decyzje w sprawie wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne”.
Ludobójstwo na Wołyniu
Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie.
O co chodzi z UPA? Historia, która dzieli do dziś
Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło, według badaczy, ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.