Reklama
Reklama
Reklama

Kurski grzmiał w telewizji. Kolega z PiS „zniesmaczony”

– To było fatalne. Jestem zniesmaczony – w ten sposób w Porannych Rozmowach Zero były poseł i członek PiS Tadeusz Cymański skomentował wystąpienie Jacka Kurskiego pod adresem Mateusza Morawieckiego. Polityk mówił także o możliwej roli, jaką w zjednoczeniu polskiej prawicy może odegrać prezydent Karol Nawrocki.  

Cymański
Tadeusz Cymański (fot. Kanał Zero)
  • Tadeusz Cymański mocno skrytykował wystąpienie Jacka Kurskiego skierowane przeciwko Mateuszowi Morawieckiemu.
  • Szansą na połączenie prawicy przed wyborami może być prezydent Karol Nawrocki.
  • Zdaniem Cymańskiego, główną zaletą prezydenta pozostaje niezależność oraz brak uległości wobec innych liderów.

Dawid Kacprzyk, przegapiony zawał i śmierć w szpitalu

Głównym tematem Porannej Rozmowy Zero była sytuacja w PiS i możliwy rozłam w partii. Tadeusz Cymański przyznał, że w ugrupowaniu są obecnie „dwa chóry – oburzonych tą sytuacją i zasmuconych”. – Ja śpiewam w tym drugim – podkreślił.

– Widać, że ci, których to dotyczy (rozłam – przyp. red.), za nic mają słowa prezesa. A prezes powiedział: rozstajemy się bez niechęci – dodał.

Reklama
Reklama

Polityk PiS o zachowaniu Kurskiego 

Były poseł PiS był pytany także o najnowsze słowa Jacka Kurskiego pod adresem Mateusza Morawieckiego. Były szef TVP podczas programu w TV Republika przypomniał epizod z życia byłego premiera, gdy był on członkiem rady gospodarczej przy Donaldzie Tusku. Kurski powiązał ten wątek z katastrofą smoleńską.

– Nad zwłokami Lecha Kaczyńskiego Tusk ściska się z Putinem tymi samymi rękami, którymi miesiąc wcześniej wręczał nominację Morawieckiemu – powiedział Kurski do członka stowarzyszenia Rozwój Plus, Roberta Gontarza.

– Przez dwa lata przemysłu pogardy (...), Morawiecki siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa, więc milcz teraz młody człowieku, bo jeżeli masz szacunek dla brata śp. Lecha Kaczyńskiego, to nie uczestniczyłbyś w tej obrzydliwej akcji rozłamowej, w której dzisiaj uczestniczycie – dodał były szef TVP.

Reklama
Reklama

Komentując te słowa Cymański podkreślił, że był nimi „zniesmaczony”.

– Mam zwyczaj nie mówić źle o byłych kolegach albo o kolegach, z którymi mam dobre relacje. Natomiast mam prawo i obowiązek, zwłaszcza jeśli ktoś mnie pyta, komentować zachowania. A to było fatalne – podkreślił.

Polityk przypomniał także, że na słowa Kurskiego zareagował nawet Jarosław Kaczyński i dodał, że w takich sytuacjach kluczową rolę powinien odgrywać rozsądek, a nawet „roztropność, czyli umiejętne korzystanie z rozumu”.

Cymański: Nawrocki ma jedną wadę

Pytany przez Roberta Mazurka, czy nadzieją na zjednoczenie prawicy przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi może być prezydent Karol Nawrocki, Cymański odparł, że tak. – Ale nie dlatego, że wejdzie w tę politykę, ale dlatego, że buduje swoją pozycję tym, że jest niezależny – powiedział.

– Pochodzi od nas i nie wyrzeka się, skąd przyszedł i jakie ma poglądy. Ma opinię na temat tego rządu. Ale nie wchodzi w to i roztropność jest z nim. I, Panie Boże, tak prowadź! – dodał Cymański.

I kontynuował: – W kampanii mówiłem ciągle, że Nawrocki ma jedną wadę. Nie potrafi jeść (…) Ale o co chodzi? Nie potrafi jeść z ręki. I taki powinien być. I to było jego wartością. Ludzie to zauważyli, może nawet wyczuli. Tak trzymać, panie prezydencie!

Reklama
Reklama