„Rzeczpospolita” opublikowała w środę obszerny materiał o Swietłanie Czestnych i jej domniemanych powiązaniach z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Są w nim nowe informacje – m.in. o spółce kontrolującej dom aukcyjny, w którym pracuje Rosjanka. Gazeta przytacza również komentarze przed rozpoczynającym się posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

- „Rzeczpospolita” podsumowuje dostępne w sieci informacje o Swietłanie Czestnych. Dziennikarze jako pierwsi ustalili, kto kontroluje dom aukcyjny, w którym pracuje Rosjanka. W środę Rada Bezpieczeństwa Narodowego ma dyskutować o jej relacjach z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.
- Gazeta pyta o związki domu aukcyjnego z Kremlem. Zauważa, że handluje on nie tylko dziełami sztuki. Być może obraca również aktywami FSB.
- Dziennikarze przeanalizowali polskie listy sankcyjne. Zauważają, że są w nich ujęci biznesmeni o profilu działalności podobnym do Czestnych.
Jednym z tematów dzisiejszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego będą „wschodnie kontakty towarzysko‑biznesowe marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”. Otoczenie prezydenta Karola Nawrockiego chce wyjaśnień w sprawie relacji Czarzastego z rosyjską handlarką sztuki Swietłaną Czestnych. Wszystko przez fakt, że Rosjanka jest właścicielką części udziałów w Hotelu Mościcki w Spale. Żona marszałka jest wiceprezesem spółki, która zarządza obiektem.
Sam Czarzasty przekonywał wcześniej, że to czysto polityczny manewr prezydenta. W rozmowach z mediami podkreślał, że z Czestnych wiąże go tylko pobieżna znajomość. Rosjanka wydała książkę w wydawnictwie MUZA, które wiele lat było prze niego prowadzone.
„Rzeczpospolita” przed posiedzeniem RBN: Awantury nie będzie
W środę „Rzeczpospolita” przytoczyła anonimową wypowiedź źródła z Pałacu Prezydenckiego. Według informacji gazety prezydent oczekuje od służb specjalnych informacji o Rosjance i jej związkach z marszałkiem Sejmu. Dotychczasowe wyjaśnienia o braku zastrzeżeń do Czarzastego uznał za niewystarczające.
„Awantury jednak nie będzie” – zapowiada gazeta.
„Rzeczpospolita” opublikowała ponadto nowe informacje o Swietłanie Czestnych i zatrudniającym ją petersburskim domu aukcyjnym. Dziennikarze przeanalizowali również polskie listy sankcyjne. Jak zauważyli, są na niej biznesmeni prowadzący podobną działalność do Czestnych.
Jak Rosjanka poznała Włodzimierza Czarzastego
Dziennikarze gazety potwierdzili, że to Michał Słoniewski poznał Rosjankę z małżeństwem Czarzastych. Słoniewski jest prezesem spółki PDK Hotele, która zarządza Hotelem Mościcki w Spale. Jest doktorem habilitowanym nauk o kulturze fizycznej i historykiem sportu. „Gazeta Polska” ujawniła wcześniej, że był studentem Akademii Dyplomatycznej w Moskwie.
Swietłana Czestnych była później współautorką kilku publikacji o historii hotelu w Spale. Dopiero później nabyła w nim udziały.
„Rzeczpospolita” zwraca uwagę na pewną rozbieżność – Kancaleria Sejmu informowała, że Rosjanka zakupiła je w 2020 r. Z dokumentów Krajowego Rejestru Sądowego wynika jednak, że do transakcji doszło w 2023 r.
Rosyjski Dom Aukcyjny w Petersburgu. Handlowali majątkiem FSB?
Na co dzień Czestnych pracuje dla Rosyjskiego Domu Aukcyjnego w Petersburgu (RAD). To spółka akcyjna utworzona na podstawie rozporządzenia rządu Rosji. „Zajmuje się nie tylko dziełami sztuki, ale także sprzedażą majątku Federacji Rosyjskiej. Wiele wskazuje na to, że także majątku FSB” – pisze „Rzeczpospolita”.
RAD jest również operatorem elektronicznej platformy handlu aukcyjnego, której obroty sięgają bilionów rubli. W ocenie gazety, dowodzi to, że działa pod ścisłą kontrolą rosyjskiego państwa.
Jak ustalili dziennikarze, głównym udziałowcem spółki jest St. Petersburg CJSC Russian Jeweller, które należy do dwóch kobiet: Dinary Useinowej i Marii Marakovskay. Na ich temat próżno jednak znaleźć jakiekolwiek informacje.
Dziurawa lista sankcyjna?
„Rzeczpospolita” zauważa ponadto, że ustawa sankcyjna wprowadzona przez polski rząd w kwietniu 2022 r. po pełnoskalowym ataku Rosji na Ukrainę pozwala nałożyć restrykcje na osoby, które w różny sposób przyczyniają się do wspierania napastniczej wojny Federacji Rosyjskiej.
Na listę sankcyjną wpisana jest na przykład Tatiana Bakalczuk, właścicielka największej rosyjskiej sieci sprzedaży internetowej dostarczająca klientom popularne zagraniczne towary.
Rozmówcy gazety uważają, że państwo polskie powinno dopisać do listy również Swietłanę Czestnych. „Rzeczpospolita” przywołuje tu jednak wyłącznie komentarze polityków kojarzonych z Prawem i Sprawiedliwością. Dziennikarze zapytali Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, czy jakakolwiek służba specjalna wnioskowała o wpisanie Rosjanki na listę sankcyjną. Resort nie udziela jednak w tej sprawie żadnych informacji powołując się na „konieczność ochrony bezpieczeństwa narodowego”.