Reklama
Reklama

Reklama

Generał kontra szeryf. Oni walczą o władzę w Bułgarii

Reklama

Pilot myśliwca i były prezydent kontra wieloletni premier i były szef stołecznej policji. W niedzielnych wyborach parlamentarnych w Bułgarii zmierzą się dwaj politycy z mundurową przeszłością – Rumen Radew i Bojko Borisow. Sondaże dają przewagę Postępowej Bułgarii Radewa, ale do rządzenia najpewniej potrzebna będzie koalicja.

Sofia,,Bulgaria.,The,Bulgarian,National,Flag,Blows,On,Top,Of
Flaga Bułgarii powiewająca na budynku Zgromadzenia Narodowego. (fot. SerFF79 / Shutterstock)
  • Rumen Radew, były prezydent i generał pilot, założył ugrupowanie Postępowa Bułgaria zaledwie dwa miesiące przed wyborami – sondaże dają mu 31 proc. poparcia.
  • Bojko Borisow, trzykrotny premier i były szef sofijskiej policji, wraca kolejny raz do walki o władzę z poparciem 21 proc. w sondażach.
  • Żadna z partii prawdopodobnie nie ma szans na samodzielne rządy – po wyborach konieczne będzie zawarcie koalicji.

Reklama

Przedwyborcze sondaże największe szanse na zwycięstwo w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Bułgarii dają Postępowej Bułgarii z liderem Rumenem Radewem.

Przeczytaj: Od negocjacji do blokady. Transformacja strategii USA wobec Iranu

Na drugim miejscu znajduje się partia Obywatele na Rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) z Bojko Borisowem na czele. Pierwsza może liczyć na 31 proc. głosów, druga – na 21 proc. Z powodu metody podziału mandatów, do rządzenia konieczne może się okazać stworzenie parlamentarnej koalicji.


Reklama

Rumen Radew – pilot, który został prezydentem

Radew urodził się w 1963 r., a swoją karierę związał z lotnictwem. Szkolił się w Bułgarii i Stanach Zjednoczonych. Dosłużył się stopnia generała majora. W 2009 r. został zastępcą dowódcy Bułgarskich Sił Powietrznych, a pięć lat później – dowódcą. Z funkcji zrezygnował w 2016 r., oficjalnie z powodu spełnienia warunków przejścia na emeryturę. Media informowały jednak, że Radew krytykował rządowy projekt dopuszczenia lotnictwa państw sojuszniczych do ochrony przestrzeni powietrznej kraju.


Reklama

Gen. major Rumen Radew (pierwszy od lewej) w Bułgarii. 11 maja 2015 r. (fot. Senior Airman Gustavo Castillo / Wikimedia Commons)

W latach 80. XX wieku był członkiem Bułgarskiej Partii Komunistycznej – głównym powodem jaki podał, była chęć zostania pilotem samolotów ponaddźwiękowych. Struktury opuścił w 1990 r.

Do polityki wrócił w 2016 r. Po opuszczeniu armii, został kandydatem w wyborach prezydenckich. Jego kandydaturę popierała opozycja, w tym niezależny komitet związany z Bułgarską Partią Socjalistyczną. W drugiej turze wyborów pokonał kandydatkę partii GERB. Pięć lat później powtórzył sukces i uzyskał reelekcję.


Reklama

Na przełomie 2025 i 2026 r., po masowych protestach w Bułgarii, rząd podał się do dymisji i rozpoczęto przygotowania do wyborów. Radew postanowił wejść do polityki parlamentarnej – w styczniu 2026 r. podał się do dymisji, a dwa miesiące później powołał do życia swoje ugrupowanie – Postępowa Bułgaria. Ugrupowanie jest socjalkonserwatywne i umiarkowanie eurosceptyczne.


Reklama

Od dłuższego czasu zdradzał swoje polityczne ambicje, wypowiadał się na wiele istotnych tematów polityczno-społecznych i krytykował kolejne rządy – powiedział Jan Nowinowski z OSW w rozmowie z Zero.pl.

Lider koalicji Postępowa Bułgaria (PB) Rumen Radew (w środku) przemawia podczas wiecu zamykającego kampanię wyborczą w Sofii, Bułgaria, 16 kwietnia 2026 r. (fot. Borislav Troshev / PAP)

Radew dał poznać się jako krytyk rządu Bojko Borisowa, którego oskarżał o „lekkomyślny styl przywództwa”. Prezydent w noworocznym przemówieniu w 2019 r. powiedział, że Borisow wprowadził kraj w stagnację gospodarczą, zawiódł w walce z korupcją i „wycofał się” z prawa i sprawiedliwości.


Reklama

Zajęcie Krymu przez Rosję, Radew nazwał „pogwałceniem prawa międzynarodowego” i potępił atak z 2022 r. Na arenie ONZ apelował o znalezienie pokojowego rozwiązania. Były prezydent sprzeciwiał się jednak dostarczaniu broni Ukrainie i apelował o wycofanie sankcji nałożonych na Rosję, uważając je za nieskuteczne. Chciałby normalizacji stosunków z Rosją, w oparciu o współpracę gospodarczą i import tamtejszych surowców energetycznych.


Reklama

Nie jest wprost prorosyjski, ale ma pewien sentyment do Moskwy – dodał Nowinowski o byłym prezydencie.

Bojko Borisow – policjant, karateka, były premier

Starszy od Radewa o cztery lata, Borisow również związany jest ze służbami mundurowymi. Pracował w sofijskiej policji, której ostatecznie został szefem.


Reklama

Sportowo związany z karate (był m.in. trenerem reprezentacji kraju)  i amatorską piłką nożną. W 2011 r. został wybrany najlepszym piłkarzem Bułgarii – kibice w ten sposób zaprotestowali przeciwko słabym wynikom reprezentacji.


Reklama

Do parlamentu wybrano go po raz pierwszy w 2005 r. Po kilku miesiącach zrezygnował z mandatu – wystartował w wyborach na burmistrza Sofii, które zdecydowanie wygrał. Jako mer doprowadził do wzrostu budżetu miasta o 100 proc., znacząco wzrosła też liczba zagranicznych inwestycji.

W 2006 r. zaangażował się w tworzenie partii Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB), w której formalne przywództwo objął cztery lata później. Ugrupowanie budowało popularność na hasłach walki z korupcją, uderzając w rządzącą Bułgarską Partię Socjalistyczną, oskarżanej o marnotrawienie unijnych funduszy.

Borisow premierem kraju był w latach 2009–2013, 2014–2017 i 2017–2021. Jego pierwszy rząd podał się do dymisji po protestach przeciw podwyżkom cen energii elektrycznej i interwencji policji, w wyniku której kilkanaście osób zostało rannych.


Reklama

Po raz drugi podał się do dymisji po przegranych przez kandydatkę jego partii wyborach prezydenckich. Podczas jego trzecich rządów, w 2020 r., wybuchły masowe protesty, które doprowadziły do kolejnych wyborów parlamentarnych. W kolejnych otrzymywał mandat do Zgromadzenia Narodowego ale zawsze odmawiał jego przyjęcia.


Reklama

Bojko Borisow przybywa na spotkanie z przywódcami Unii Europejskiej w Brukseli w Belgii, 22 czerwca 2017 r. (fot. Alexandros Michailidis / Shutterstock)

Startując w wyborach na burmistrza Sofii miał wizerunek „szeryfa”. Rządy Borisowa i jego partii nie poradziły sobie jednak z korupcją w kraju. Bułgaria stała się pod tym względem najgorzej ocenianym krajem w Unii Europejskiej. Politolog Jewgienij Dainow ostro ocenił byłego premiera: „ Borisow narzucił feudalną strukturę gangu, którego jest szefem, ze swoimi porucznikami wokół siebie i lokalnymi wodzami, z których niektórzy mają przeszłość kryminalną. Ich cel: czerpać prywatne zyski ze środków publicznych”. Najbliżsi współpracownicy byłego premiera byli oskarżani o przyjmowanie łapówek.

Bojko Borisow nie jest politykiem idealnym, ale Bułgarzy znają go i jego rządy. Kraj się względnie rozwijał, nie było wielkich zapaści, konfliktów międzynarodowych, kryzysów. Jest politykiem sprawdzonym – ocenia kandydata Jan Nowinowski z Ośrodka Studiów Wschodnich w rozmowie z Zero.pl.


Reklama

Wskazał również na proukraińską i antyrosyjską postawę Borisowa po ataku Rosji na Ukrainę, co jego zdaniem, miało pomagać politykowi GERB w zdobywaniu poparcia zachodnich partnerów.


Reklama

Nie ma już jednego PiS. Niektórzy się tylko łudzą

Analityk polityczny Ivan Krastev powiedział natomiast o Borisowie: „Chce być najlepszym przyjacielem wszystkich. Chce wysłuchać wszystkich stron i sprawić, by uwierzyły, że stanął po ich stronie. Uważa, że musi zająć wszystkie stanowiska na raz... Jest bardziej proamerykański, prorosyjski i proeuropejski niż ktokolwiek inny”.


Reklama